Jesteś w

Czy wiesz, że...

6-7 litrów - tyle wody trzeba zużyć do wyprodukowania litra piwa. Woda to nie tylko składnik piwa, potrzebna jest do wytwarzania pary technologicznej, mycia, płukania, chłodzenia itp.

Najaktywniejsi Użytkownicy

awatar
Gogo
starstarstarstarstar
zobacz więcej »

Najnowsze komentarze

Warka Strongawatar
Tyskiekox
starstar
Warka Strong
No akurat alko jest wyczuwalne mocno chodź 6,5% to nie jakoś dużo
2023-02-01 09:35:17
Ciechan Miodoweawatar
Gość
Ciechan Miodowe
Totalne g***o , wylane do zlewu.
2023-02-01 04:27:18
Piwojad Klassikerawatar
Bob
starstarstarstarstar
Piwojad Klassiker
Jak na weizena zdecydowanie zbyt kwaśny, co prawda ta kwaśność podnosi to pijalność i dobrze kontruje słodycz, ale nie smakuje to jakoś specjalnie w połączeniu z nutami bananu i goździka (w tym przypadku wyraźnie idącymi w pastę do zębów).
2023-02-01 00:26:54
Bergquell Erdbeer Porterawatar
Gość
Bergquell Erdbeer Porter
kocham porter truskawkowy to moje ulubione piwo slay
2023-01-31 23:17:13
Trybunał Porter Bałtycki awatar
kurp
starstarstarstar
Trybunał Porter Bałtycki
Za słodki, bo i jakże inaczej, skoro, wedle etykiety, bezczelnie dosładzany cukrem. Ale też, hej, jest to porter bałtycki, a każdy porter bałtycki działa na mnie tak, że wszystko, co nie podobało mi się w momencie nalewania, powoli i nieubłaganie zaczyna mi się podobać wraz z osuszaniem kufla. Nienajgorsze!
2023-01-31 22:52:17
Połczyńskie na miodzie Drahimskimawatar
Gość
Połczyńskie na miodzie Drahimskim
Plus za artezyjskie pochodzenie, damskie piwo, choć gdyby nie etykieta to pomyśleć , by można, że to kwas chlebowy zgwałcony karmelem...
2023-01-31 22:49:52
Brackie Pilsawatar
mixererek
starstarstar
Brackie Pils
Pachnie i smakuje jak g***o. Nie polecam i nie pozdrawiam.
2023-01-31 22:45:44
Krajan Kujawskieawatar
Gość
Krajan Kujawskie
W zalewie chłamu czachojebowego sączonego przez syntetyczne szczyny wg zasady żyjesz nowocześnie i bez smaku, bo czymże smak wobec wskaźników PKB - to normalne smaczne piwo, które budzi nadzieję w ludzi...i dobry gust...
2023-01-31 22:42:06
Błonie Kampinoskie Jasne awatar
Gość
Błonie Kampinoskie Jasne
Kupione w duńskiej proweniencji psim markecie.
Ufff, lubię piwo choć łeb się od niego kiwa i przypomniwszy sobie smak Czarnego Piasta, który tydzień wcześniej zszedł z produkcji, albo beczkowego portera Warki, który smakował jak wino - obrzydzenie mnie bierze na myśl o browarze Błonie.
2023-01-31 22:32:18
Kustosz Jasneawatar
Gość
Kustosz Jasne
Jak na piwo za 1,99pln to nie ma do czego się przyczepić.
2023-01-31 22:04:04
Pils Klasyczne Polskieawatar
Gość
Pils Klasyczne Polskie
Kupiłem dzisiaj w Dino chcąc spróbować czegoś nowego - nie zawiodłem się. Fajnie gazowane, przyjemny smak, łatwo się pije. Gdybym miał kupić drugi raz - chętnie.
2023-01-31 21:56:58
Sowie Porterawatar
Malammore
starstarstarstarstar
Sowie Porter
Ciemno brunatne, rubinowe przebłyski na rantach. Beżowa piana, szybko zanikająca. Aromat mocno słodowy, przede wszystkim melanoidyny, wyczuwam też śliwkę. Smak bardziej w kierunku wytrawnego, bardzo gorzka czekolada, suszone owoce, pumpernikiel. Alkohol dobrze ukryty, niskie wysycenie. Warka 04.11.2023. Widzę potencjał do leżakowania.
2023-01-31 21:56:09
Bojan Porterawatar
lucalinvail
starstarstarstarstar
Bojan Porter
Przy nalewaniu widać, że jest rubinowe - w szkle ciemnobrunatne. Czapa piany spora, beżowa. W aromacie deserowa czekolada.

Smakuje tak, jakby było podstawką do wersji śliwkowej - czekoladowy, dość mocno palony, z wyraźną goryczką o pestkowej konotacji. W tle przebłyskuje cierpkość w typie wiśni, jest także i nieco słodyczy. Dosyć złożone jak na porter, średnio wysycone, alkoholu nie czuć, ale jest trochę ostre. Kupię ze 2 sztuki i wrzucę na leżak - ciekawe co wyjdzie.
2023-01-31 21:03:14
Staropolski PRL Polski Chmielawatar
antczu
starstar
Staropolski PRL Polski Chmiel
Najgorsza koncernowa chujoza przelana w buteleczke z dobrym brandem. 0% piwa, 100% marketingu, w końcu kto nie tęskni za PRLem...
Smakuje jakby magik wyjął najgorszą cechę kolejno tatry, tyskiego, harnasia i żubra i stworzył z nich owy napitek. Kwaśne, nijaka gorycz, stęchłe zboże, spirytusowość zamiast gładkiej linii alkoholowej. Dobrze że nie żyłem za PRLu bo jakbym miał pić takie g***o to bym sie powiesił.
2023-01-31 20:34:31
Kozel Černýawatar
antczu
starstar
Kozel Černý
Piękna piana, aromat stęchłego jęczmienia ze słodkim finiszem, coś a'la melasa, razem tworzą delikatną zdechłą rybkę. Radzę nie wąchać. W smaku wodniste, właściwie to jak woda mineralna (nie kanał - za co plus). Smak jest tak nijaki że nie opisze go choć nad tym myśle od 10 minut. Jakbym nie widział co pije to bym powiedział że to rozgazowana muszynianka co po prostu stała tydzień w chlebaku i nabrała aromatu. Ogólnie jak na ciemne piwo to DNO. Rozlewnia Tychy.
2023-01-31 19:47:47
Żywiec Jasne Pełneawatar
Gość
Żywiec Jasne Pełne
Jakbyś nie zauważył kto każde piwo poszło do góry. Nawet te z najniższej półki...większa akcyza, inflacja, windowanie cen i tak to wygląda...
2023-01-31 19:44:19
Volfas Engelman Rinktinisawatar
Gulek
starstarstarstarstar
Volfas Engelman Rinktinis
Powiedziałbym, że zwykły lager z trochę większym charakterem ale właśnie to robi różnice. Całkiem udane piwo, które wyróżnia się jako Lager. Goryczka na niskim poziomie aczkolwiek wyczuwalna. Piana drobno oraz gruboziarnista dość szybko opadająca. Wysycenie średnie. Ode mnie 7/10.
2023-01-31 18:42:34
GUBERNIJA LAGER NIEFILTROWANYawatar
Gulek
starstarstarstarstar
GUBERNIJA LAGER NIEFILTROWANY
Bardzo ciekawe piwo i charakterystyczne zarówno w aromacie jak i smaku. Goryczka na niskim poziomie. Piana w większości drobnoziarnista i szybko opadająca. Wysycenie dość niskie. Ode mnie 7/10.
2023-01-31 18:38:21
Kronenbourg 1664 Blancawatar
Gulek
starstarstarstarstar
Kronenbourg 1664 Blanc
Bardzo intensywny aromat. W smaku delikatne, cytrusowo-tropikalne. Goryczki brak ale to zrozumiałe. Ogólnie piwo wyróżniające się aczkolwiek nie powalające. Ode mnie 6/10.
2023-01-31 18:36:19
Tenczynek Myjebongaawatar
Shinodin
starstarstarstarstar
Tenczynek Myjebonga
Piana nie do końca biała, drobnoziarnista, wysoka na około pół centymetra, średnio-szybko dziurawiąca się i opadająca, pozostawiająca jako taki lacing na ściankach szkła. Barwa ciemniejsza fioletowa, mocno zmętnione, zupełnie nieklarowne i nieprzejrzyste. W zapachu chemiczne nuty czerwonych owoców, grapefruit, alkoholowość, landrynka, może owoce lasu. W smaku chemicznie goryczkowe, zlepek wielu owoców z grapefruitem i wiśnią na czele, landrynkowa słodycz, słabsza kontra kwaskowa, słodowy finisz, wysycenie na średnim poziomie. Kapsel z systemem twist off, etykieta a raczej naklejka rzucająca się w oczy wielkim zielonym napisem JEB, ubogo opisana. Warka 06.07.2023. Goryczkowy, cierpki, sztuczny wypust brr...nie jest to zdecydowanie dobre, chemia aż bije w nozdrza i kubki smakowe, ode mnie 2.
2023-01-31 18:17:58
© ocen-piwo.pl 2017
awatar

Wonskjii

starstarstarstar




(0)


(20)


(0)


(5)


(3)


(31)


dodane piwa:

wystawione oceny:

Piwa oczekujące na ocenę:

Piwa dodane do ulubionych:
















Poszukiwane piwa:










Napisane komentarze:

o Argus Strong
Pamiętam jak byłem malutki i po pewnych specyfikach niekoniecznie związanych z alkoholem próbowałem pić argusa mocnego. Był obrzydliwy jak zwinięte w kulkę kobiece rajstopy, śmierdział jednocześnie d**ą, niemytą c*pą i spoconymi stopami. Jak to każda sieciówka ma swojego flagowca, Lidl ma argusa mocnego, jako swojego syna marnotrawnego. Po wielu latach stwierdziłem, że go spróbuję, 2,50 wyżebrałem to chcę poczuć tą nostalgię. Pierwszy łyk i tu zdziwienie. Nie przesadzona goryczka, słodkawy posmak, alkohol nie wypala gardła jak podła wódka. Zasymilowałem się z nim tak szybko jak Syryjscy uchodźcy socjalizują się ze Szwedkami, czyli wszedł we mnie cały od razu bez pardonu, bo chęć przeniesienia się do Dżanny była wyjątkowo mocna. Po spożyciu poczułem się, jakby najmiłosierniejsi bogowie wszystkich religii wszechświata wlali mi się do żołądka i zaczęli uprawiać seks tantryczny z każdym organem w moim ciele, zwłaszcza z wątrobą. Oblało mnie przyjemne ciepło, włosy na ciele się jeżyły, syf i smród w moim pokoju mniej drażnił oczy i przestał wgryzać się w nozdrza, nawet fakt, że nie myłem się od dawna przestał być ważny. Argus Mocny świetnie odcina cię od codziennego kieratu, jest jak marihuana dla dzieci kwiatów. Kiedyś walnę dwa naraz a wtedy pewnie nawet piekło wyda się świetnym miejscem na wakacje. A kto wie, może nawet Katowice, czy Łódź.

o Mocna Siódemka
Zakupiłem dzisiaj w Lewiatanie. 4.99 za litr czyli 2,50 za butelkę/puszkę piwa 7 procent co czyni to przy obecnych cenach dobrym zakupem. Piwo w smaku jest o dziwo dobre, pierwszy łyk zraził mnie goryczą, ale następne takie nie były. Nie czuć w ogóle alko, jest rześko smacznie i pijalnie. Nie jestem pedałem, o nutach nie będę się wypowiadał, bo nie jestem jakimś obesranym kompozytorem, jest dobrze. Butla litrowa zniknęła tak szybko jak cnota typowej polki na Erasmusie, lub przy spotkaniu jakiegokolwiek losowego południowego typa, czyli w sekundę, oj*bałem butlę na 3 strzały. Szanuję te butelki za grubość, kup sobie aquę w biedronce, bez porównania, ale plastik do takich trunków musi być konkretny, bo inaczej trunek je przeżre. Obaliłem w piwnicy i oczywiście butla poszła w piec, mi będzie cieplej i może sąsiad debil się przytruje palonym plastikiem, same superlatywy. Na początku słabo łapała mnie faza, pomyślałem przez chwilę, że jestem tak wytrawnym zawodnikiem i jestem tak męski już od tych trunków, że litr siedmioprocentowego trunku prawie że na strzał nie robi na mnie wrażenia, skoro nawet już seks z umięśnionymi brutalami jest dla mnie dla mnie błahostką, ale myliłem się. Po chwili nadeszło błogie uczucie odklejenia, poluzowały się zwieracze, oczy zrobiły się maślane jak oczy nastoletniej karyny na widok wieśniaka z BMW E36 lub Oplem Calibrą i nadszedł apetyt na spożycie konserwy tyrolskiej, pasztetu za 2 zł czy kilograma parówek za 7 złotych kilo. Polecam to piwo.

o Śląskie Mocne
Oj*bałem wczoraj jedno na smaka i powiem, że przypadło mi do gustu. Delikatne, nie czuć alkoholu, może ciut wodniste, ale lepiej tak, niż miałby się przebijać jakiś obrzydliwy posmak. Wchodzi jak duchowny w ministranta, można śmiało pić jak wodę mineralną. Niestety miałem tylko jedno i rozmiękczyło mnie licho, tak jakbym walił konia i w połowie przestał, trochę się zawiodłem, następnym razem obalę dwa na strzała. Ulubione piwo wszelakich smakoszy ze sklepiku nieopodal, bo przyjechało w zawrotnie niskiej cenie, przez co stało się bardzo smaczne. Butelka sugeruje siermięgę, czerń, biel i żółć,jak gacie górnika, czerń od węgla, żółć od moczu a biel od nasienia tryskającego po każdej spożytej butelce. Osobiście polecam, ponapier**lał bym sobie kilofem w jakiejś dziurze obalając kolejne butelki śląskiego.

o Beczkowe Mocne 9%
Zakupiłem dziś beczkowe mocne i pier**lnąłem sobie jako pierwsze dzisiaj prze sobotnim maratonem chlania żubrów do odciny, pierdzenia w fotel przed komputerem i oglądaniem obleśnych niskobudżetowych filmów dla dorosłych produkcji niemieckiej z lat 80-tych. To jedno z niewielu piw mocnych, które piłem bo musiałem, ale że za nie zapłaciłem to wypić musiałem, jestem typowym polakiem, chamem ze sztachetą, więc jakbym zapłacił chociażby złotówkę za kacowy stolec bezdomnego menela powstały z wypitej beczki wiśniowej oraz zjedzonej konserwie turystycznej za 3 złote, to i tak coś bym z tego stolca zrobił. Z każdym łykiem jest gorzej, nawet nie przelewałem do kufla, bo to nie ma najmniejszego sensu, jedynie czym się różni od rompera extreme, to tym, że nie jeb*e tak mocno spirolem. Nie jestem w stanie określić smaku, pół gorzkie, pół słodkie, absolutnie nie wchodzi. Jak beczkowe 7% leżakuje w beczkach po oleju silnikowym, tak to leżakuje chyba w tych beczkach na kapustę, w których kiedyś pewne małżeństwo kisiło swoje nowonarodzone potomstwo, jest ciężkie jak podp*ździe mojej babci albo dwutygodniowy stolec osiemdziesięciolatka z przepukliną brzuszną. Jeśli chodzi o fazę po spożyciu, to jest ona siermiężna. Poczułem się jakby byk zapłodniony przez pudziana kopnął mnie prosto w czachę, łeb dostał takiej mieszanki myśli jakby sama Ćhinnamasta wraz z Baronem Samedi konsumowali mój mózg łyżeczką bezpośrednio z czaszki niczym Hannibal Lecter po wypaleniu całej paczki tajfuna i mocarza na raz. Jakbym jakimś cudem dał radę oj**ać dwa na szybko, to tak by mnie powykręcało, że jakby nawet Mictlantecuhtli poprosił mnie o zrobienie mu gały, to bym się zgodził.

o Polane Mocne
Będąc dzisiaj w trasie zaglądnąłem do Groszka na takim wypi*dowie, gdzie psy chuj*mi wodę piją a bociany startują pionowo. Zauroczył mnie jego wystrój, 70% pustych półek, typowa Grażyna sprzedawczyni podczas najbardziej srogiej komuny w PRL-u miała o niebo bogatszą ofertę. Przeglądając oczywiście wyłączoną chłodnię z piwem na samym dnie pomiędzy Foxami mocnymi znalazłem to dziwne coś. Cena, 2.99 za 7% czyli średnio. Koloru i piany nie znam, piłem w garażu z puszki tnąc nożykiem puste bańki po oleju, bo zima idzie i trzeba czymś palić w piecu. Design puszki jest znakomity, miks hełmu hoplity z husarskimi skrzydłami, no geniusz dosłownie. Reszta wyglądu tak uboga, jakby maćka z klanu po trepenacji czaszki, dwóch skrętach z Tajfuna i flaszce denaturatu posadzili przy komputerze z windowsem 95 i kazali mu w zamian za 10 zł zrobić tą graficzną elegancję w paincie. Co do smaku, dość pijalne, nie wykręca ryja jak upławy emerytki z zapaleniem pochwy, alkohol nie wyczuwalny. Nie za bardzo wali po deklu, wręcz mnie wyciszyło, ale smak jest dość przystępny, więc przypuszczam, że dwa weszłyby we mnie jak papież w małe dziecię a wtedy mogłoby być wesoło i polane to miałbym gacie szczynami z wrażenia.








wykonanie choruzy.pl © 2010


Serwis przeznaczony jest
dla osób pełnoletnich.

Klikając przycisk "Przejdź do serwisu" potwierdzasz swoją pełnoletność oraz wyrażasz zgodę na przetwarzanie, Twoich danych osobowych zapisanych w plikach cookies i im podobnych technologiach.
Więcej przeczytasz w Polityce Prywatności.




Koszty funkcjonowania serwisu pokrywa emisja reklam.
Prosimy o wyłączenie wszystkich wtyczek typu AdBlock.