Jesteś w

Czy wiesz, że...

Pierwsze aluminiowe puszki do piwa wymyślono w 1959 roku. Wprowadziła je do sprzedaży firma Pittsburgh Brewing Co w 1962 roku. Puszki te przypominały współczesne puszki do tuńczyka - otwarcie wymagało zerwania całego wieczka.

Najnowsze komentarze

Karlsquell Gruszka i Chilli awatar
Gandalfino
starstarstarstarstar
Karlsquell Gruszka i Chilli
Złoty klar. Piana syczy i znika jak w oranżadzie.
Aromat gruszkowy. Papryczki szczypią od samego wąchania.
No nie jest tak srogo. Aczkolwiek są wyczuwalne w smaku i kontrują słodycz gruszki.
Trochę piwa w roli drugoplanowej się ukrywa. Jednak żaden z jego elementów nie ma szans się wybić.
Pod koniec wychodzi trochę sztuczności, bynajmniej te papryki dają takie odczucie.
Warto jednak spróbować.
2020-09-21 17:01:08
Mythos awatar
Gość
Mythos
Świetna greckie piwo kupione dzisiaj w Biedronce zawsze w Grecji je pijemy fajnie ze jest sprowadzane Wspomnienie wakacji
2020-09-21 16:53:30
Leon Steiner Unpasteurisedawatar
Gość
Leon Steiner Unpasteurised
A mi tam smakowało. Zakupione w puszce ale przelane do szkła, schłodzone do 7st.C Pianka bardzo ładna, wyczuwalna goryczka, mile orzeźwiające. Zamierzam je częściej kupować.
2020-09-21 16:52:16
Lubuskie Lagerawatar
Kopytko74
starstarstarstarstar
Lubuskie Lager
Dziwne rzeczy w aromacie i smaku.
Na plus odrobina goryczki.
Nigdy więcej.
2020-09-21 15:56:16
Funky Fluid Commonawatar
Jacelinho
moderatorstarstarstarstarstar
Funky Fluid Common
Barwa żółta , zmętniona całkowicie. Piana biała , drobna , choć niezbyt trwała i zostawia ładny lacing. W aromacie głównie jasne cytrusy , nie czuję kokosa , pachnie przyjemnie.W smaku delikatnie czuć że jest pazur w tym piwie. W miarę pełne. Gaz trochę powyżej średniego , odrobinę za bardzo nagazowane wg mnie. Niska goryczka ale zaznaczona. Jest soczyste , gładkie , choć troszkę czuć alko w tym piwie. Przez to nie jest takie gładkie jak powinno. Piwo fajnie owocowe , choć brakuje tego kokosa z Sabro. Lekka słodycz , w sam raz w takim piwie. Gdyby było więcej ananasa i choć trochę kokosa dałbym 8 a tak dam solidną 7. Warka do 18.05.2021
2020-09-21 15:46:33
Amber Czarny Bezawatar
Gość
Amber Czarny Bez
Delikatny smak czarnego bzu, super piwo!
2020-09-21 15:23:25
Artezan One Of Each z Jabłkami, Cynamonem i Wanilią Bourbon Barrel Agedawatar
Gość
Brokreacja Last Minute Summer 2020awatar
Shinodin
starstarstarstarstar
Brokreacja Last Minute Summer 2020
Piana nie do końca biała, drobnoziarnista, w miarę gęsta i puszysta, wysoka na około centymetr, powoli dziurawiąca się i opadająca, pozostawiająca jako taki lacing na ściankach szkła. Barwa ciemniejsza piaskowa idąca w stronę pomarańczowego, nieklarowne i nieprzejrzyste, mocno zmętnione. W zapachu marakuja zdecydowanie na pierwszym planie, dalej akcenty pszeniczne w kolejności banany, goździki, na końcu drożdże, pachnie przyjemnie, pachnie latem. W smaku marakuja w wydaniu kwaskowym nadal na pierwszym planie, dalej posmak przechodzi ładnie w goździkowy klimat i kończy się drożdżowym finiszem, sporo ciała, pszenica dobrej jakości, wysycenie na średnim poziomie. Kapsel od browaru Brokreacja, etykieta humorystycznie wykonana graficznie, dobrze i wyczerpująco opisana. Warka 17.08.2021. Solidny hefeweizen z nutą kwaskowej marakui. Dobre piwo na zakończenie lata i ostatnie ciepłe dni. Pomysł jak najbardziej trafiony. Ode mnie dostaje 7, szkoda, że to już last minute of Summer...
2020-09-21 14:51:08
Radovarawatar
Gość
Radovar
Wychodzi podobnie...

W każdym razie przesadzasz mocno ze się nie da pic tego piwa w poście powyżej. Kompletnie nie zgadzam się. Puszka trzyma chmiel, mnie udało sie w innym Netto zrobić Zapas. Cały czas czuć Zatecki w smaku. Przypominam to piwo kosztowało 2zl !!!

Ku pewnemu testowi na potwierdzenie tego o czym mówimy i jak te oceny są dość dalekie polecam Ci: otwórz puchę Kasztelana i Radovara oraz Pinty obojętnie jakiej ale mocno chmielonego gatunku. Zobaczymy czego nie dasz rady wypić :)
2020-09-21 10:48:16
PiwoWarownia Kawko i Mlekoszawatar
Warudnicz
starstarstarstarstar
PiwoWarownia Kawko i Mlekosz
Smak trochę niezgodny z etykietą, ale samo piwo jest godne polecenia.
2020-09-21 10:00:01
Mahou Cinco Estrellasawatar
Warudnicz
starstarstarstarstar
Mahou Cinco Estrellas
Mocno przeciętny lager rodem z Hiszpanii.
2020-09-21 09:58:07
Amber Browarne Pilsawatar
Gość
Amber Browarne Pils
Próbowane w promocji Dino w ostatni weekend. Szacun dla ambera ze w takiej cenie tak dobre piwo
2020-09-21 09:54:49
Bojan Tradycyjne awatar
Gość
Bojan Tradycyjne
Katastrofa nie piwo
2020-09-21 08:49:53
Amber Żyweawatar
Elænis
starstarstarstarstar
Amber Żywe
- Szyjka: słodowy biszkopt i delikatna nuta chmielu; aromat bardzo rześki, świeży, wręcz 'chrupiący'
- Barwa: złociste, klarowne
- Piana: raczej nikła, nietrwała
- Aromat: dalej moc słodowej świeżości
- Nasycenie: nisko-średnie
- Smak: pełne, słodowo-chmielowe, aksamitne/jogurtowe w fakturze, pozbawione wad tak powszechnych wśród lagerów konkurencji

Ocena: 8+/10 - w ciemno, w cuglach, i z ręką na plecach pokonuje wszystkie koncernowe lagery, a i wśród rzemieślniczych Żywe jest piwem z samego topu
2020-09-21 07:39:48
Żubrawatar
Gość
Żubr
Nie ma czegoś takiego. Żubr jest jednym z najtańszych piw w butelce, w zwykłych spożywczakach. Więc jak najbardziej najbiedniejsi alkoholicy go piją. Różnica to raptem 30 groszy, od takiego kustosza mocnego z biedry w puszce. Na promocjach to trafia się żubr i po 2zł przy zakupie cztero czy ośmiopaka. Tylko reklama zrobiła z tego piwnego "jabola" coś niby lepszego. Dzięki reklamie Polacy piją to piwo na potęgę. I ci najbiedniejsi, i ci bogatsi.
2020-09-21 06:23:08
Namysłów Pilsawatar
Gość
Namysłów Pils
Nie ma co porównywać Namysłowa do niemieckich pilsów jak hopfe czy perlenbacher w butelce (ten w puszce jest przeważnie gorszy). Niemiecki pils jest inny, mniej alkoholowy. Te niemieckie są lekkie i mają mniej alkoholu. Do kiełbaski czy innych potraw znakomite. Namysłów jest zbyt alkoholowy w smaku. Jedno zimne może nie jest najgorsze. Ale smaczne na pewno już nie jest. Szczególnie teraz po przejęciu przez żywca. Zwykły alkoholowy piwny "jabol", do szybkiego upicia. Tyle w temacie, ale wielu takie właśnie lubi...
2020-09-21 06:07:32
Połczyn American Pale Ale APAawatar
nietzsche
starstarstarstarstar
Połczyn American Pale Ale APA
Wygląd: zmętnione, bo to pewnie lager, więc niech przynajmniej będzie zmętnione ;) ok, piana, jakiś lacing, barwa niby bursztynowa, ale to efekt sporego zmętnienia
Zapach: jest niby zapach cytrusówy, taki ewidetnie od amerykańskich chmieli, ale przykrywa go zapach starego suszu, starych suszonych liści, w dodatku z nutą kwasu izowalerianowego, więc to ewidetnie jakiś stary chmiel, jest tu też taka nuta aromatu brzoskwiniowego, te wszystkie browary za wschodnią granicą, litewskie, białoruskie, estońskie, zawsze jej dodają do piw mających udawać nowofalowe.
Smak: Jestem po marnym lagerze z Połczyna, czyli Radovarze, i mam podejrzenie graniczące z pewnością, że to jest również lager, tyle że niefiltrowany. Lager posiadający wszystkie wady, które piwa z Połczyna niemal zawsze posiadają: ściągającą papierowość/celulozowość, dziwny kwasek, aromat obierzyn marchwii (i innych warzyw). Jedyne, co odróżnia tego lagera udającego pale ale od większości piw z Połczyna to to, że tu nie nie ma takiej chamskiej cukrowości z nutą miodu i dodali odrobinę słodu wiedeńskiego, a może monachijskiego. Jest niby amerykański chmiel, ale stary, a taki daje w zapachu nuty skarpet, a w smaku nuty żygowin (konkretyzujac: przetrawionych cytrusów xD), no i posmak starego suszu. Browarze Połczyn, nie wiem czy wiecie, ale górne widełki dla APA to 6,2% alkoholu, ale i to się nie zdarza, APA ma być piwem lekkim, co to za posrany pomysł z 6,8%, jeżeli nawet AIPA tyle nie miewają? Jak patrzę na browary regionalne to dochodzę do wniosku, że tam konieczny jest product manager jak z zupełnie innych branż, bo niby jest tam jakiś dział marketingu oraz produkcji, ale zrozumienia pomiędzy nimi żadnego i kumania rynku również.
2020-09-21 01:02:47
Radovarawatar
nietzsche
starstarstarstarstar
Radovar
Nie jednak obniżam, po ociepleniu wyłazi tak obrzydliwy dms, takie obierzyny warzyw korzennych, że nie da się tego pić
2020-09-20 23:33:47
Radovarawatar
nietzsche
starstarstarstarstar
Radovar
Nie, w języku czeskim napisano, że robione w Połczynie-Zdroju pod nadzorem czeskich piwowarów m.in. z Semper Brewery. A wiesz co to jest Semper Brewery? To spółka, która jest właścicielem browaru Połczyn Zrój
2020-09-20 23:32:51
Radovarawatar
nietzsche
starstarstarstarstar
Radovar
Musi odbiegać, bo to polskie piwo z Połczyna
2020-09-20 23:25:21
ocen piwo
© ocen-piwo.pl 2017
awatar

Slainte

starstarstarstarstar




(22)


(337)


(0)


(0)


(0)


(317)


dodane piwa:

wystawione oceny:

Piwa oczekujące na ocenę:

Piwa dodane do ulubionych:

Poszukiwane piwa:

Napisane komentarze:

o Bernardyńskie ciemne mocne, pszeniczne, dymione
Wczoraj wreszcie dopadłem kilka butelek. Totalna porażka, szczególnie jeśli się oczekuje od Grodziskiego pewnego poziomu. Cienkie, wodniste, wędzonki jak na lekarstwo, a na dodatek blachą wali na całego. Słabo.

o Pinta Dobry Wieczór
Dobry wieczór Oatmeal Stout (13,1 Blg, IBU 32, pasteryzowane, niefiltrowane) pachnie przyprawą maggi, spalonym (nie palonym, nie prażonym) zbożem. Po chwili, jak już dość nieprzyjemny i intensywny aromat przyprawy się ulotni, pojawia się trochę toffi, prażony, skarmelizowany miód, oblany mleczną czekoladą (ktoś zna batoniki Crunchie?). Robi się przyjemnie. W smaku jest nieprzyjemnie. Od samego początku kubki smakowe atakuje jakaś kwaśna gorycz o charakterze roślinnym - jakby wgryźć się w łodygę jakiejś rośliny, na przykład kukurydzy. Plus chlust kranówki prosto w gardło. Obrzydlistwo pierwszej wody. W smaku nie dzieje się nic - w momencie nabierania tego czegoś do ust robi się nieprzyjemnie, wodniście-kwaśno, a potem jest... dalej tak samo. Pinta powinna umieszczać na etykietach swoich piw drukowane ogromnymi literami przeprosiny za to, że nie potrafią robić piwa, a mimo to każą sobie za nie płacić, oraz zapewnienie, że bardzo się starają i regularnie pogłębiają swoją piwowarską wiedzę, a także ćwiczą umiejętności. Naprawdę, jeśli kiedyś znajdę piwo z Pinty, które będzie dobrze smakowało...

o Kingpin Turbo Geezer
Turbo Geezer Double Irish Espresso Stout (19,1 Blg, niefiltrowane, pasteryzowane) w aromacie ma przede wszystkim akcenty palonego denaturatu podczas opalania drobiu po oskubaniu z pierza. Łącznie z akcentami palonych resztek owego pierza. Domyślam się, że to jest to, co miało się kojarzyć z aromatem podwójnego espresso. Chyba nie wyszło. Zobaczymy, może Turbo Geezer potrzebuje chwil paru by się otworzyć. A może za bardzo je schłodziliśmy. Poczekamy, jesteśmy cierpliwi. Ostatecznie, jeśli piwowar wrzucił w to coś tyyyyle składników (na etykiecie wymieniono ich całe setki, w tym wanilię burbońską, cukier kandyzowany i płatki dębowe whisky(???)), to coś dobrego musiało z tego wyjść. No po prostu musiało. Z czasem rzeczywiście, aromat ewoluuje w stronę czarnej, mocnej kawy z dodatkiem bodaj amaretto. Plus spalenizna i pożoga. Spalone zboże, spalona słoma, spalony karmel. Piwo pachnie tak, jakby nawet wodę użytą do jego warzenia najpierw spalono, a dopiero potem wlano do kadzi. W smaku jest słabo. Turbo Geezer jest wodnisty, z akcentami naprawdę kiepskiej jakości, taniej kawy rozpuszczalnej - słowem, kwas i chemia. Drewniana cierpkość, nieprzyjemny akcent alkoholu. Ogółem, smakuje jak naprawdę słabej jakości, zwietrzała gorzka czekolada w płynie. Plus alkohol. Albo zwietrzałe, stare, marnej jakości czekoladki z likierem. Przekombinowane, słabe piwo, do którego zdecydowanie nie chce się wracać. Porażka.

o Kraftwerk & Kattowitzer Brauhaus Ur-Weissbier
Ur-weißbier (13 Blg, pasteryzowane, niefiltrowane) bardzo blado pachnie pomarańczami i gałką muszkatołową. Całość lekko przydymiona (producent podaje, że w zasypie piwa znalazł się słód jęczmienny suszony torfem, więc to chyba to), przywoskowana, jakby przykryta cienką warstwą stearyny. Po paru chwilach pojawia się aromat ciężkiej, słodkiej marmolady owocowej. W smaku jest lekkie, rześkie, kwaskowate, tym razem wyraźnie dymione. Akcenty cytrusów, wosku, trochę niedojrzałych moreli, papierówek - generalnie, niedojrzałe owoce. Nie żeby jakoś nieprzyjemne. Jest tam też akcent dojrzałego melona (kantalupa). Echo żelków Haribo w wersji o smaku owoców tropikalnych (te nieprzejrzyste, jakby woskowe z wyglądu). Smakuje dużo lepiej niż wygląda i pachnie.

o Weiss Damm Cerveza de Trigo
Weiss Damm (pasteryzowane, niefiltrowane) jest raczej oszczędne w aromacie. Bardzo delikatne akcenty pszeniczne, cytrusowe, trochę drożdży, nutki wyprawionej skóry - wszystko to jednak słabiutkie, niewyraźne, nie trzepie po nosie. Po jakimś czasie robi się bardziej kartonowy niż jakikolwiek inny. W smaku jest przede wszystkim bardziej nagazowane niż obydwa poprzednie piwa, jest raczej wytrawne, trudno tu doszukać się słodkich akcentów. Pszenica i drożdże. I już. Na koniec niezbyt silna, ale zbyt wyraźna gorycz. Aha, na etykiecie mojego piwa napisane było, że warzone jest w Niemczech dla S.A. Damm.








wykonanie choruzy.pl © 2010