Ursa No Guru
Ursa No Guru
Ursa No Guru
% alk. 9.0
Blg 22.0
brak koduaddbarcode

Piwo uwarzone w Bieszczadzkiej Wytwórni Piwa Ursa Maior, mieszczącej się we wsi Uherce Mineralne, leżącej w województwie podkarpackim. Browar ten powstał w 2013 roku, wchodzi on w skład wypoczynkowo-konferencyjnego centrum Ursa Maior. Ursa Maior to mikrobrowar, centrum sztuki, kreatywności i designu w Bieszczadach. Wszystkie przedsięwzięcia podejmowane w ramach Ursa Maior mają na celu pozytywne wsparcie dla ludzi i przyrody. Osiągają dodatnie, możliwie wysokie wyniki finansowe, ale nie są one celem samym w sobie. Marka Ursa Maior kojarzy się z wysoką jakością, wiedzą, innowacjami, nowymi technologiami, czerpaniem pozytywnych wzorców z kultury, przyrody, historii i biznesu oraz takim podejściem do człowieka, który go wzmacnia i rozwija. Marka stanowi odzwierciedlenie filozofii jej twórców: samoświadomość, pomysłowość, szacunek dla ludzi i przyrody oraz konkretne działanie. Budynek Centrum Ursa Maior powstał w Uhercach Mineralnych przy głównej drodze prowadzącej w Wysokie Bieszczady oraz w kierunku przejścia granicznego w Krościenku. Przestrzeń ponad 5000 metrów sześciennych zajęła trójpoziomowa sala koncertowa Ursa Hall, sklep z produktami regionalnymi i informacją turystyczną oraz Bieszczadzka Wytwórnia Piwa. Cały obiekt wykorzystuje energię odnawialną i inne innowacyjne rozwiązania. Część zysku będzie inwestowana w lokalne przedsięwzięcia, skupiające się na ochronie i promocji walorów Bieszczad. Ekipa browaru to: Agnieszka Łopata (Pani Piwowar), Andrzej Czech, Krzysztof Mecyk, Bronisław Miśko oraz pies Roy ;-)
URSA NO GURU to piwo stworzone według autorskiej receptury piwowarki Agi. Receptura ta została oparta na wielu rodzajach słodu i chmielu. Dzięki temu otrzymaliśmy wyjątkowo złożony smak i aromat: podbudowa o smaku ciemnej czekolady została wypełniona karmelowo-koniakową spoiną oraz aromatami suszonych owoców - rodzynek, śliwek i gruszek. Posiadacze bardziej wyczulonych nosów rozpoznają nutki wanilii, a całość wieńczy przyprawowa goryczka pochodząca od belgijskich szczepów drożdży. URSA NO GURU – moc jest w Tobie! Polecamy w połączeniu z gorzką czekoladą, deserami czekoladowymi lub gęstym i słodkim sernikiem. Piwo idealne do serów kremowych, długo dojrzewających typu cheddar lub pleśniowych typu stilton. Etykietę zdobi grafika przygotowana przez Ryszarda Kaję – uznanego malarza, scenografa, plakacistę i podróżnika. Rekomendowana temperatura serwowania: 10-12°C. Piwo niepasteryzowane, niefiltrowane. Osad na dnie jest cechą naturalną. Skład: woda, słód jęczmienny, słód pszeniczny, chmiel, drożdże. Premiera piwa odbyła się na Lubelskich Targach Piw Rzemieślniczych - 28 listopada 2015 roku.
Dodał: stacher93 - 2015-12-14 21:00:24

oceny Oceny

Użytkownicy 6,56 / ilość: 9
Goście 6,6 / ilość: 5
średnia6,57 / ilość: 14

Twoja ocena

Wygląd:
Zapach:
Smak:
Ogólna ocena:

Komentarze:

awatar
Jeśli chcesz aby komentarz był skojarzony
z Twoim kontem w serwisie - zaloguj się.
Nie masz jeszcze konta - wypełnij formularz rejestracyjny

awatar
Shinodin
starstarstarstarstar

2016-02-21 11:17:56
Piana beżowa, drobnoziarnista, słabej jakości, bardzo szybko dziurawi się, wysoka na około pół centymetra, brak widocznego lacingu. Barwa ciemniejsza rubinowa wręcz czarna, nieprzejrzyste i nieklarowne. W zapachu akcenty czekoladowe i wiśniowe, wyczuwalny również aromat przyprawowy pochodzący od belgijskich drożdży, suszone owoce. W smaku niestety mocno wyczuwalny alkohol, który przykrywa cały smak, czyli czekoladowe i przyprawowe nuty, wysycenie na średnio-niskim poziomie, dobra kontra słodowa, brak kwaskowej, piwo nieźle rozgrzewa przełyk. Kapsel od browaru Ursa, a takiego jeszcze nie miałem w kolekcji, etykieta wykonana specjalnie na zamówienie przez artystę, takie podejście do tematu mi się podoba. Pierwszy imperialny stout w belgijskim stylu, pierwsze piwo z Browaru Ursa, ale doznania smakowe niekoniecznie wybitne. Ciężkie nisko pijalne piwo, nie czuć w nim Belgii gdyż słabo maskowany alkohol dominuje na podniebieniu, suszone owoce i czekolada, ujawniają się tylko w tle, nie jest to na pewno dobrze zbalansowane piwo. 6 i nic więcej, ale zaintrygował mnie ten browar, bo ma naprawdę ciekawe pomysły i niestandardowe podejście do tematu.
oceny Oceny użytkownika:
6 ( smak: 6, zapach: 6, wygląd: 6 )
awatar
Stacher93
moderatorstarstarstarstarstar

2015-12-14 21:02:47
Barwa: Ciemno-brązowa, nieprzejrzysta. Z nieznacznymi przebłyskami w kolorze coli, widocznymi pod wiązką światła.

Piana: Beżowa, o różno-pęcherzykowej strukturze. Niewysoka, po przelaniu piwa do szkła formuje się jedynie centymetrowy kożuszek. Bardzo szybko przekształca się w wąską obręcz ze śladowymi smugami, luźno pływającymi po części środkowej. Do końca trzyma się jedynie niepełna obręcz, która w kilku miejscach całkowicie zanika. Koronkowanie również nie powala. Ślady są rzadkie, przyjmują postać szerokich, dziurawych pasów. Mają cienką strukturę, za to są trwałe.

Aromat: Intensywny, na pierwszy plan wychodzą palone słody. Początkowo czułem też bardzo intensywny aromat kleju a la butapren. Znam ten zapach z dzieciństwa, gdy starszy brat sklejał plastikowe modele, bardzo intensywnym w zapachu klejem, z małego przeźroczystego słoiczka. Po ogrzaniu ten aromat stał się dużo mniej intensywny. Pojawiły się nuty kakaowe, karmelowe, opiekane i czekoladowe. Słodkie, kojarzące się z orzechowym nadzieniem ciastek. Gdzieś w tle obecne są też nieznaczne nuty alkoholowe. Aromat nie powala, brakuje trochę uporządkowania i bardziej intensywnych, poszczególnych nut.

Smak: Wyrazisty, złożony i zaskakująco słodki. Wpierw Akordy palonych słodów a potem solidna i zaskakująca pełnia słodyczy. Czekolada deserowa, wyraźne posmaki laktozowo-mleczne oraz słodkie, podchodzące pod wspomniane nadzienie orzechowe, stosowane w ciastkach. Czuć też karmel i prawdę mówiąc słodycz nie ustępuje jakiejkolwiek goryczy. Jest długa i czuć ją mocno w ustach jeszcze po przełknięciu. Piwo ma gładką strukturę, jest aksamitne i deserowe. Wcale nie przypomina Belgian Imperial Stouta. Bardziej smakuje jak mocniejsza wersja milk/sweet stouta.

Nasycenie: Niskie, prawidłowe.

Komentarz: Belgii w nim nie ma. Smakuje jak mocny milk/sweet stout. Poszczególne nuty/posmaki na siebie zachodzą i się trochę gryzą. Mocno deserowa słodycz zaskoczyła, lecz w gruncie rzeczy mnie to pasuje. Imperial Sweet/Milk Stout jak się patrzy. Mam słabość do Ursy, ale te piwo faktycznie mi podchodzi, mimo, że to co innego niż się spodziewałem. Gładkie, aksamitne, przyciężkawe, lecz wcale nie tak mocno alkoholowe. Świetna etykieta jak zawsze, chociaż cena troszkę przesadzona. Ris, który nie jest Risem, powinien kosztować nie więcej niż 10zł. A zapłaciłem coś koło 12zł. W każdym razie nawet smakuje mi to piwo, mimo niezgodności z gatunkiem. Jak ktoś jest fanem milk/sweet stoutów to polecam. Podwójna wersja.
oceny Oceny użytkownika:
6 ( smak: 6, zapach: 6, wygląd: 6 )
Zobacz także:
wykonanie choruzy.pl © 2010


Serwis przeznaczony jest
dla osób pełnoletnich.

Klikając przycisk "Przejdź do serwisu" potwierdzasz swoją pełnoletność oraz wyrażasz zgodę na przetwarzanie, Twoich danych osobowych zapisanych w plikach cookies i im podobnych technologiach.
Więcej przeczytasz w Polityce Prywatności.




Koszty funkcjonowania serwisu pokrywa emisja reklam.
Prosimy o wyłączenie wszystkich wtyczek typu AdBlock.