Sandomierz Złoty Ptak
Sandomierz Złoty Ptak
Sandomierz Złoty Ptak
% alk. 5.6
brak koduaddbarcode
ulubione: 1

Złoty Ptak pojawia się raz w roku. Widywany jest w lesie na północny wschód od Sandomierza w momencie, gdy najdłuższy dzień zmienia się w najkrótszą noc, kiedy Grzdyle Księżycowe budzą się z dziennego snu a ludzie mieszkający w dolinie pod lasem zasypiają. Dziwny jest ten las... Zdaje się ożywać wieczorną porą. Złoty ptak krąży nad lasem i wypatruje Grzdyli Księżycowych, te z kolei podziwiają jego piękno i delektują się chwilą, na którą czekały cały rok. Pewnego dnia Człowiek zasiał pod lasem pszenicę. W niej narodził się Złoty Ptak. Pewnie dlatego pojawia się On raz w roku i tę najkrótszą noc spędza zatapiając się w aromacie pachnącej pszenicy i dzikiego leśnego chmielu. (info z etykiety)
Dodał: Gość - 2016-04-19 18:50:31

oceny Oceny

Użytkownicy 6,83 / ilość: 6
Goście 8,13 / ilość: 8
średnia 7,57/10 / ilość: 14

Oceń piwo

Wygląd:
Zapach:
Smak:
Ogólna ocena:

Komentarze:

awatar
Jeśli chcesz aby komentarz był skojarzony
z Twoim kontem w serwisie - zaloguj się.
Nie masz jeszcze konta - wypełnij formularz rejestracyjny

awatar
Gość
awatar
Gość

2019-06-20 14:15:10
Bardzo hce do aandomierza
awatar
PawelD
star

2017-03-17 19:59:23
Piękny wygląd , mocno zachęcający zapach. Bardzo ciekawa proporcja slowości i goryczki. Paleta aromatow lekko wachlująca wraz z kolejnym łykiem , ale nie zalegająca. Polecam miłośnikom szukającym kreatywnych rozwiazań.
oceny Oceny użytkownika:
9 ( smak: 8, zapach: 8, wygląd: 10 )
awatar
dermalamor
starstarstar

2017-02-28 23:54:39
Piwo przeciętne, może dlatego że nie przepadam za pszenicznymi. W moim egzemplarzy piana była słaba, zapach ledwo wyczuwalny. W smaku... przeciętne. Ot, po prostu niezłe piwo do wypicia, fajna alternatywa bezpłciowych lagerów. I tyle...
oceny Oceny użytkownika:
5 ( smak: 5, zapach: 5, wygląd: 5 )
awatar
Gość
awatar
Gość

2016-09-03 22:08:56
Piwo doskonałe, najlepsze pszeniczne jakie piłem. Całkowicie nieprzejrzyste, piana jak śmietana - gęsta i trwała (coś jak oryginalny świeży Guiness beczkowy nalewany z kija w Londynie). Zapach - aż kręci w nosie. Smak - nie potrafię porównać z niczym innym, czuję je w ustach 1/2h po wypiciu ostatniego łyka.
starsze »
Zobacz także:
wykonanie choruzy.pl © 2010