zamknij Przeglądaj bez reklam! patronite
PiwoWarownia Kawko i Mlekosz Nu Pagadi
PiwoWarownia Kawko i Mlekosz Nu Pagadi
PiwoWarownia Kawko i Mlekosz Nu Pagadi
% alk. 8.0
Blg 24.0
5905669239448addbarcode
ulubione: 2

Uwarzone przez Browar PiwoWarownia.
Imperialna wersja piwa Kawko i Mlekosz.
Skład: woda, słody (jęczmienne, pszeniczne, żytnie), chmiel Magnum, dodatki (laktoza, kawa, wanilia), drożdże US-05.
Dostępne w butelkach 0,33l.
Dodał: Barcelonismo - 2018-06-20 08:04:26

oceny Oceny

Użytkownicy 7 / ilość: 7
Goście 7 / ilość: 1
średnia 7/10 / ilość: 8

Oceń piwo

Wygląd:
Zapach:
Smak:
Ogólna ocena:

Komentarze:

awatar
Jeśli chcesz aby komentarz był skojarzony
z Twoim kontem w serwisie - zaloguj się.
Nie masz jeszcze konta - wypełnij formularz rejestracyjny

awatar
Brodzisław
starstarstarstarstar

2019-01-30 21:34:33
Kolor ciemnego brązu, wpadający w czerń. Piana beżowa, nikła, opadła do krążka na powierzchni.
Aromat mleczno-kawowy, kapka wanilii, ciemnych słodów, likierowy alkohol.
W smaku ciemne słody z kawą i karmelkiem na czele, odrobiną wanilii i likierowej alkoholowości. Kontrę stanowi palona i alkoholowa goryczka. Ziołowość od chmielu ledwie wyczuwalna.
Piwo po słodszej stronie mocy. Z nieco ponad średnim wysyceniem, bardzo pijalne jak na styl.
awatar
oranjefan
starstarstarstarstar

2018-11-15 21:31:17
W aromacie z butelki czekolada, wanilia. Słodko, z lekką palonością i nutą kawy. W szkle dochodzą akcenty kawy zbożowej, które wręcz wchodzą na pierwszy plan. Tak więc kawa zbożowa, wanilia, czekolada, paloność, delikatnie marcepan. Całość raczej poł-słodka.

Ciemne, czarne z niezbyt obfitą pianą o ciemnobeżowej barwie, zbudowanej z drobnych pęcherzyków. Opada szybko, zostaje jednie pierścień wokół ścianek szkła.

Gładkie, pełne, z mnóstwem posmaków czekoladowych, kakaowych. Gorzka czekolada, mleczna czekolada, kakao, kawa. Wszystko w fajnych proporcjach. Leciutko kwaskowe od paloności.
Goryczka niska. Nasycenie CO2 również.

Dobry RIS który w fajnych proporcjach i w harmonijny sposób łączy w sobie posmaki zarówno gorzkiej jak i mlecznej czekolady, kakao, kawy i paloności. Do tego delikatnie wyczuwalna wanilia i marcepan w aromacie. Gładki, pół-słodki, z niską goryczką. Solidne piwo!
oceny Oceny użytkownika:
7 ( smak: 7, zapach: 8, wygląd: 8 )
awatar
Marianek
starstarstarstarstar

2018-09-09 19:34:06
Oko: Bardzo ciemny brunatny, niemal czarny, mętny. Piana bezowa, wysoka, gęsta, dość trwała i zostawia solidny ślad na szkle, bardzo ładnie się prezentuje.
Nos: dość intensywny z butelki, głównie palone nuty: kawa czarna, gorzka czekolada, palone zboże, nie czuć wanilii i laktozy. Ze szkła nuty słodkie obecne od początku, w pierwszej sekundzie wręcz jak biała chałwa, ale po chwili zanika, miesza sie z palonymi i tworzy miłą mieszankę. Po ogrzaniu wychodzi wpływ beczki, w tym także lekka, ale przyjemna alkoholowość.
Smak: średniopelne, gładkie, mieszanka aromatów, niezbyt intensywna. Trochę slodyczy od słodów, laktozy ora wanilia i dębina, po chwili palone nuty a finisz subtelnie kwaskowy, gorzyczka niska palona i deliaktna lakoholowość, dość przyjemna. Ułożone, wręcz nieco spłaszczone w aromatach.
Beczka po whisky Bowmore (zapewne wersja podstawowa) nie robi szału. Układa alkohol, dodaje trochę wanilii i dębiny, ale nuta alkoholowa nie powala jakością doznań.
oceny Oceny użytkownika:
7 ( smak: 7, zapach: 7, wygląd: 9 )
awatar
Thesloma
starstarstarstarstar

2018-08-04 23:54:58
Zapach : sporo wanilii połączonej z kawą zbożową

Smak : słodziutkie o wanilii plus ciągle występująca kawa , co prawda piwo nie jest całkowicie gęste a raczej z tyłu języka sprawia tylko takowe wrażenie.

Ogółem pije się je bardzo przyjemnie , występują czasem delikatne akcenty alkoholowe ale w żadnym stopniu nie są spirytusowe ani ostre. Piwo pomimo 8 procent woltażu naprawdę świetnie to ukrywa , a na dodatek nie jest przesłodzone . Co prawda oczekiwałem czegoś więcej ale jest całkiem w porządku i daje radę , takie trochę naciągane 8 / 10 z mojej strony.
oceny Oceny użytkownika:
8 ( smak: 5, zapach: 5, wygląd: 5 )
starsze »
Zobacz także:
wykonanie choruzy.pl © 2010