Pinta Koniec Świata
Pinta Koniec Świata
Pinta Koniec Świata
% alk. 7.9
Blg 19.1
IBU 0,0
5905331025164addbarcode
ulubione: 36
cena: 8,90 zł

Piwo uwarzone przez Browar Pinta.

Gęsty zacier powoli przesącza się przez warstwę świeżo ściętych gałęzi jałowca. Filtrat nie jest gotowany, ale od razu szczepiony gęstwą drożdżową. Po kilkunastu dniach mętne, nienagazowane i cholernie mocne „prapiwo” można chochlą nalewać do kubków. Można się rozgrzać. Tak Finowie warzą swoje Sahti od setek lat. Tak Sahti nawarzyła PINTA. Koniec Świata. Zastanów się dwa razy zanim kupisz. Fermentowane z użyciem drożdży piekarskich w temperaturze pokojowej.

Piwo pasteryzowane, niefiltrowane
Składniki: woda, słody jęczmienne i słody żytnie Wayermann® (pale ale żytni jasny, jęczmienny dymiony bukiem), chmiel (Lubelski), owoce jałowca, drożdże piekarskie
Zalecana temperatura serwowania: 11-13°C
Zalecane szkło: kubek gliniany
Polecane kulinaria: sery (blue, cheddar) marynowane śledzie na chlebie żytnim, zając
Dostępne w butelkach bezzwrotnych o pojemności 500 ml.

W zapachu intensywnie bananowe. W smaku dominują również banany, upodabniając to piwo do pszenicznego koźlaka. Goryczka właściwie nie występuje. Piwo bardzo treściwe, mocne, chociaż nieco zdradliwe, bo ta moc nie jest od razu wyczuwalna.
Dodał: ryszard_o - 2012-12-08 09:43:00

oceny Oceny

Użytkownicy 7,36 / ilość: 206
Goście 8 / ilość: 70
średnia 7,53/10 / ilość: 276

Oceń piwo

Wygląd:
Zapach:
Smak:
Ogólna ocena:

Komentarze:

awatar
Jeśli chcesz aby komentarz był skojarzony
z Twoim kontem w serwisie - zaloguj się.
Nie masz jeszcze konta - wypełnij formularz rejestracyjny

awatar
Piwosz92
moderatorstarstarstarstarstar

2020-04-23 10:55:47
Czegoś takiego jeszcze nie piłem. Mega pozytywne zaskoczenie. Spodziewałem się piwa zdominowanego przez jałowca. Wyszło jednak z tego piwo mega drożdżowe, bananowe, korzenno-ziemiste, delikatnie wędzone i bardzo kwaśne. Jałowca niestety nie wyczułem. Goryczki rzeczywiście brak, ale nie zmienia to faktu że piwo jest niesamowicie gęste i sycące, a przy tym bardzo pijalne. Gdyby nie etykieta stwierdziłbym, że to jakiś Imperial Hefeweizen. Piłem ze szkła typu sheaker a nie glinianego kubka jak zalecała Pinta. Pierwsze moje piwo typu Sahti i możliwe że na moją wysoką ocenę wpływa brak porównania z innymi piwami w tym stylu. Mam nadzieję, że inne browary też będą próbowały uwarzyć swoją wersję Sahti. Jeśli będę miał okazję kupić inne piwo w tym stylu to bez zawahania zdecyduję się na zakup.
oceny Oceny użytkownika:
9 ( smak: 9, zapach: 9, wygląd: 9 )
awatar
Gość
awatar
Gość

2020-02-18 18:14:08
Też miałem piwo z warki 19.10.2020 i jakiejś większej kwasowości nie poczułem. Nie wyczułem taż jałowca (każdy ma inne kubki smakowe:)Solidna słodowa podstawa (przyjemna), estry, fenole (przyjemne) i nietypowy aromat drożdży, ale też jak najbardziej ciekawy. To moje pierwsze Sathi, zbliżone do klimatów belgijskich, ale jednak to coś innego. Jak dla mnie rewelacja, mam nadzieję, że Pinta weźmie się też za litewskie piwa, które też nie poddały się lagerowej modzie i Litwa zachowała swoje oryginalne style.
awatar
LowcaPiw
starstarstar

2020-01-31 21:10:40
Niestety, buchająca kukurydza z puszki i kwaśność na poziomie kwasu epsilon (której nie powinno być wcale) wskazuje, że coś musiało w tej warce pójść nie tak. Dam drugą szansę za jakiś czas.
awatar
luke123
starstarstarstarstar

2020-01-13 19:49:03
Data ważności na butelce: 19.10.2020

Ciekawostka z butelki: polecane szkło, podkreślam: szkło, to kubek gliniany. Niestety nie miałem na stanie. Poszło w szklane szkło, a nie gliniane.
 
Wygląd: Barwa ciemnożółta/jasnobursztynowa. Mętne. Po nalaniu nawet się spieniło do ładnej, puszystej piany na dwa palce, która po chwili zaczęła opadać (zdjęcie zrobione po jej opadnięciu).

Aromat: Mocno drożdżowy i to takie drożdże piekarskie. Skojarzenie z surowym ciastem drożdżowym. W szkle wyszedł mocno jałowiec, aż ukłuł. Do tego aromat jest trochę \"sourowy\", trochę \"weizenowy\". W tle suszone owoce. Po zakręceniu szkłem mocno wyszły fenole idące w kierunku przyprawowo-korzennym, nawet pieprznym.

Smak: Goździki. Może trochę banany. Może w tle trochę żytniej ziemistości. Wysoka słodowa słodycz. Bardzo wysoka pełnia, aż można się najeść. Wysycenie niskie, ale jest, to nie jest absolutne 0. Alkoholowość nie jest zbyt wysoka. Goryczki niemalże brak. No i kwaśność. Lubię kwasy, nawet bardzo, ale to chyba nie jest pożądana cecha sahti, więc tym razem mówię \"niestety\". Kwaśność nie była autosugestią i nie była lekką kwaskową kontrą. Degustowałem z kimś i dla nas obu była bardzo wyraźna, porównując do innych stylów to gdzieś pomiędzy typowymi podstawowymi berliner weisse i gose. Kupione w sklepie specjalistycznym, w którym zostało wyjęte z lodówki, w domu również w lodówce, do końca ważności jeszcze długo.
oceny Oceny użytkownika:
6 ( smak: 5, zapach: 7, wygląd: 8 )
starsze »
Zobacz także:
wykonanie choruzy.pl © 2010