Pinta & 8 Wired Opium Cake
Pinta & 8 Wired Opium Cake
Pinta & 8 Wired Opium Cake
% alk. 11.0
Blg 30.0
9421904691674addbarcode

Uwarzone w kooperacji przez Browar Pinta i nowozelandzki 8 Wired.
Jest Imperialny Milk Stout, którego receprutę opart na tradycyjnym polskim cieście - makowcu. Warzone z dodatkiem maku, laktozy, skórki pomarańczy, rodzynek i wanilii. Piwo jest treściwe, mocne, deserowe i owocowe zarazem.
[opis producenta]
Dodał: Barcelonismo - 2019-11-28 12:34:31

oceny Oceny

Użytkownicy 8,29 / ilość: 17
Goście 0 / ilość: 0
średnia 8,29/10 / ilość: 17

Oceń piwo

Wygląd:
Zapach:
Smak:
Ogólna ocena:

Komentarze:

awatar
Jeśli chcesz aby komentarz był skojarzony
z Twoim kontem w serwisie - zaloguj się.
Nie masz jeszcze konta - wypełnij formularz rejestracyjny

awatar
nietzsche
starstarstarstarstar

2020-11-30 00:47:24
WYgląd: kolor ciemno brunatny, nieprzejrzyste, piana brązowa, drobna, niezbyt trwała, widać, że jest przegazowane przy nalewaniu, syczy niemal jak cola, w podobnym tempie niknie piana
Zapach: mocny sos sojowy, to już były chyba jego ostatnie chwile, sos kładzie wszystko, poza tym czuć paloność, kawę zbożową i tyle, no na pewno nie mam skojarzeń z ciastem, ani czymś słodkim.
Smak: Kiedyś w kooperacji zrobili porter bałtycki 22/9, który smakował jak wodnisty koźlak, tu myślałem, że nie będzie tak źle przy 30/11 a jednak dobrze nie jest, spora część ekstraktu musi pochodzić z laktozy, bo tylko ona resztkowo może dawać taką płytkość. Parametry wskazywałyby na jakiegoś ulepowatego słodziaka, a tu nic z tych rzeczy, piwo jest smukłe, jakby to 11% uzyskali z ekstraktu 24, potworny sos sojowy, choć w smaku jest odrobinę lepsze, bo zapachu poza sosem nie było czuć niczego. Jest mocno palone, kawowe, czuć rodzynki (bo je dodano), laktozę, pozostałych dodatków nie czuć, za mocno kwaskowe, takie już ocierające się o kwaśność, za mocno alkoholowe (sorry, ale w 30 w zasadzie nie powinno być czuć aż tak ordynarnie 11), potworne wysycenie, niemal jak w jakimś pilsie niemieckim. Nie wiem, ono się na pewno źle utleniło: dominuje sos sojowy, czyżby się zepsuło? Czy ta kwaśność była zamierzona? Ale ja tu nie czuję pastry stouta. Przegazowane, płytkie piwo, w którym nie czuć dodatków, a tym bardziej by nazywać je cake. Pod tym względem totalne rozczarowanie.
oceny Oceny użytkownika:
3 ( smak: 3, zapach: 3, wygląd: 6 )
awatar
nietzsche
starstarstarstarstar
2020-11-30 02:52:03
Z połową się męczyłem, drugą wylałem do kibla
oceny Oceny użytkownika:
3 ( smak: 3, zapach: 3, wygląd: 6 )
awatar
zbieraczek
starstarstarstarstar

2020-02-11 13:31:13
Bardzo ładna, wysoka, brązowa, średnio i drobnopęcherzykowa piana, pozostaje do końca w postaci grubego kożuszka.
Barwa czarna.
Zapach mocno palony, kawa, troszkę wanilii.
Smak: wysycenie średnie+, może nawet trochę wyższe, jednak jest również kremowe, goryczka średnia+, bardzo mocno palone, wyraźna kawa, sporo słodyczy, która stara się równoważyć paloność, dużo ciała, z dodatków przede wszystkim wanilia i skórki pomarańczy. Co do mocy - jest, ale nie jest to jakiś wyraźny alko, bardziej uczucie rozgrzewania, treściwości; natomiast co do maku - na początku zupełnie go nie czułem, ale czym więcej się go wypije i przyzwyczaimy się do tej mocnej paloności, zaczyna przychodzić na myśl ciasto/deser - aczkolwiek może to być zwykła autosugestia bo nie jest to jakiś bardzo wyrazisty smak. 8.5/10
oceny Oceny użytkownika:
9 ( smak: 8, zapach: 8, wygląd: 10 )
awatar
David_Haye
starstarstarstarstar

2019-12-12 21:56:46
Super paloność. Mocna kawa. Jest tez wanilia w tle i lekka słodycz. Piana dość wysoka, drobnopęcherzykowa.
Mam nadzieję, że piwo nie jest przegazowane. Piwo jest czarne, nieprzejrzyste. W szkle pojawiła się laktoza
i teraz to kojarzy mi się z Milk Stoutem. Lekka alkoholowa nuta. Piwo jest dość mocno wysycone, ale moim
zdaniem nie jest przegazowane. Fajne, konkretne ciało. W końcu to 30 Plato. Jest głównie kawowo. Jest też
czekoladowo. Niestety mak wyczuwalny jest na granicy autosugestii. Piwo jest słodkie. Takie jak miało być. Czy
to piwo przywodzi mi na myśl makowca? Raczej nie. Po ogrzaniu mam wrażenie, że wyczuwam pomarańcze.
Piwo jest gładkie, kremowe. Bardzo przyjemne. Tylko niewiele to ma wspólnego z tym makowcem. Szkoda, bo liczyłem, że to będzie właśnie taki typowy Pastry Stout. Jednak piwo mnie nie zawiodło pod względem poziomu. Jest to smaczny Imperialny Milk Stout. Bardzo przyjemna i konkretna goryczka, która równoważy piwo i dzięki temu nie jest ulepkowate. To piwo doprowadza mnie do smutnego wniosku, a mianowicie, czy żeby zrobić piwo smakujące jak ciasto w płynie trzeba dodawać aromaty? Deserowe piwo.
oceny Oceny użytkownika:
8 ( smak: 8, zapach: 8, wygląd: 10 )
Zobacz także:
wykonanie choruzy.pl © 2010