Kormoran Astus Malum
Kormoran Astus Malum
Kormoran Astus Malum
% alk. 11.5
Blg 26.0
5902528200083addbarcode
ulubione: 5
cena: 19 zł

Uwarzone przez Browar Kormoran.
W krainie lasów i jezior zakończono obchody roku dziękczynienia. Uraczony i uradowany wybitnymi trunkami Mistrza Piwowara lud, powrócił do swych codziennych zajęć. Życie toczyło się niespiesznie i wtedy… wkradła się Nuda!
Dawno już piwowar nie zaserwował nowego trunku, a lud zaczął szemrać, że Mistrza Piwowara opuściła wena. Piwowar jednak nie zasypiał gruszek w popiele, a właściwie to nie gruszek… ale po kolei.
Nuda – podstępna i zwodnicza żmija – pełzała po królestwie lasów i jezior niczym cień, siejąc marazm i zwątpienie. A i mądry władca popadł w smutek, bo wiedział, że szczęśliwy lud to siła i dobrobyt całego królestwa.
Wezwał przeto piwowara i rozmówił się z nim w cztery oczy. Piwowar wyjawił władcy, że już od dłuższego czasu pracuje nad trunkiem, którego przepis onegdaj zdradził mu druid z Mrocznej Wieży. Krążyła bowiem legenda, że gdy do królestwa wkradnie się Nuda, pokonać ją będzie mógł tylko napój, który jest bardziej podstępny od niej. Nie zdążył jednak ukończyć prac przed przybyciem Nudy.
Do uwarzenia trunku potrzeba było składników znamienitego słodowego piwa oraz niemal tyle samo soku z jabłek, a tych – najlepszych na świecie – było w królestwie pod dostatkiem. Druid jednak nie zdradził ostatniego składnika, który harmonijnie spajał smak piwny ze smakiem cydrowym tak, aby żmija Nuda zechciała się go napić z zachwytem. Na tym bowiem polega magia tego trunku, że każdy piwowar, który spróbuje go uwarzyć, sam musi znaleźć ów składnik.
Nuda gardziła więc uwarzonymi graff’ami i panoszyła się z coraz większą zuchwałością. I gdy już marazm ogarnął królestwo niemal całkowicie, na domiar złego nad królestwo nadciągnęła burza jakiej nie widzieli najstarsi mieszkańcy. Nawałnica powalała drzewa, a pioruny nie oszczędziły nawet dębu stojącego przed zamkowym browarem.
Nazajutrz, gdy piwowar wszedł do pracowni, ujrzał rozgardiasz i wyłamane okna… ale jednocześnie urzekł go pewien specyficzny zapach. Na stole był rozlany z przewróconego dzbanu graff, przyprószony przypalonymi od uderzenia pioruna wiórami dębu. Był już pewien, że tego właśnie szukał! Zabrał się więc czym prędzej do pracy, aby uwarzyć graff’a przyprawionego opiekaną dębiną, o potężnej, imperialnej, ale ukrytej mocy.
Gdy trunek był już gotowy, okazał się tak pyszny i podstępnie „niewinny”, że skuszona Nuda zakradła się do pracowni piwowara i łapczywie piła, aż rozpłynęła się w błogości szybciej niż się pojawiła. Tak oto „jabłko” skusiło żmiję.
Potężny eliksir o zwodniczej lekkości i kompozycji, w której elementy piwa i cydru połączyły delikatne nuty wanilii, cynamonowej pikanterii i dębowej taniczności, przywołując na myśl świeżą szarlotkę, zyskał miano ASTUS MALUM …z ostrzeżeniem, że to podstępny trunek!

Astus Malum to imperialny graff z opiekaną dębiną.
Od razu po otwarciu butelki Astus Malum do nosa dobiegną zapachy, które utwierdzą pijącego, że ma do czynienia z piwem buchającym wręcz owocowością. Jednak owocowość ta nie od razu można rozpoznać, jako jabłkową. Mnie osobiście zapach ten kojarzy się najbardziej z jesiennymi jabłkami, które mama posypywała cukrem waniliowym i cynamonem, a następnie zapiekała się w kruchym cieście. Pamiętam, gdy zaraz po wyciagnięciu takiego jabłka z piekarnika można było rozłupać przypieczone ciasto, by w chwili pokój wypełnił się aromatem śmietankowego ciasta, jabłek, delikatnej karmelowości spieczonego cukru, a przed wszystkim cynamonu i wanilii.
Owocowa bomba aromatu będzie atakować nos także po przelaniu piwa do szkła. Wówczas poza wspomnianymi aromatami poczujemy dojrzałe brzoskwinie i białe porzeczki. Samo piwo ma przyjemny żółto-pomarańczowy kolor nieodparcie przypominający sok jabłkowy. Piana graffa jest obfita, el wyjątkowo nietrwała. Wysoki ekstrakt oraz znaczny udział soku jabłkowego nie pozwalają na to, żeby piana cieszyła oko.
Smak Astus Malum znów przypomina pieczone w cieście jabłka. Słodowa, biszkoptowa, a nawet delikatnie karmelowa baza jest doskonale wypełniona jabłkowymi – cydrowymi elementami. Może nawet moment, w którym graf wypełnia usta można porównać do szarlotki, gdzie na kruchym cieście położona jest gruba warstwa kwaskowatych jabłek, która delikatnie przykrywa delikatnie skarmelizowana beza. To wszystko jest właśnie w tym piwie – słodycz, kwaskowatość, słodowość i owocowość. Wszystko pełne smaku, oleiste, ale przez wytrawność jabłek i cydrowe musowanie zdecydowanie lekkie, rześkie i bardzo pijalne.
Nasza szarlotka w płynie zmienia się z każdym łykiem… Pita chłodna, zaraz po przelaniu do szkła wydaje się lekka, kwaskowata i słodowym finiszem. Wraz z kolejnymi łykami na czoło wysuwają się cechy piwne – słodowe i oleiste, natomiast cechy wnoszone przez jabłka stają się doskonałym pejzażem smaku, po którym cechy piwa płyną niczym chmury. To właśnie z czasem lekki, rześki, owocowy graf staje się produktem dojrzałym, szlachetnym i wyraźnie idącym w kierunku szlachetnych, wyleżakowanych calvadosów.
Ta doskonała ewolucja smaku jest głównie zasługą długiego leżakowania Astus Malum z kostkami opiekanej dębiny. To właśnie cechy wnoszone przez dębinę są niczym bryza, która wpierw przynosi orzeźwienie (podkreślając owocowość graffa), a następnie jest w stanie przygnać „obłoczki” waniliowych i dębowych aromatów doskonale uszlachetniających i zaokrląglających piwo pokazując jego złożoność, wielopłaszczyznowość i skrywaną za musowaniem moc.
[opis Pana Pawła Błażewicza, za oficjlaną stroną internetową producenta]
Dodał: Barcelonismo - 2019-11-21 11:37:28

oceny Oceny

Użytkownicy 8,18 / ilość: 39
Goście 2 / ilość: 1
średnia8,03 / ilość: 40

Twoja ocena

Wygląd:
Zapach:
Smak:
Ogólna ocena:

Komentarze:

awatar
Jeśli chcesz aby komentarz był skojarzony
z Twoim kontem w serwisie - zaloguj się.
Nie masz jeszcze konta - wypełnij formularz rejestracyjny

awatar
Gulek
starstarstarstarstar

2022-11-20 08:58:09
Ciekawe piwo aczkolwiek nie do końca trafiło w mój gust. W aromacie głównie suszone owoce oraz nuty karmelowe. W smaku zdecydowanie kwaskowe i to mi najbardziej przeszkadzało w tym piwie, bardzo przypominało mi wodę po ogórkach kiszonych. Piwo rozgrzewające, alkohol niestety dość mocno wyczuwalny. Barwa piwa bursztynowa i delikatnie mętna. Piana gruboziarnista, błyskawicznie znikająca. Wysycenie niskie. Ode mnie 6/10.
oceny Oceny użytkownika:
6 ( smak: 6, zapach: 6, wygląd: 6 )
awatar
prisoner
starstarstarstarstar

2022-11-11 21:58:24
Aromat przyjemnie jabłkowy, miodowy, suszone owoce, aromaty opiekanej dębiny, wanilia..no nieźle. W smaku słodkie, ale przyjemnie słodkie, lekko kwaskowe i jabłkowe. Na finiszu opiekana dębina i przyjemny jabłkowy kwasek. Alkohol idealnie ukryty. Bardzo dobre, w końcu zdecydowałem się posmakować.
oceny Oceny użytkownika:
9 ( smak: 9, zapach: 9, wygląd: 9 )
awatar
lucalinvail
starstarstarstarstar

2022-01-02 15:33:00
Przyznam, że dotychczas nie wypiłem wielu grafów (a już na pewno nie imperialnych), więc nie będę kierował się punktami odniesienia, a napiszę po prostu co czuję. Z butelki aromat bardzo złożony - słód, wanilia, nieco octu, estry, jabłko w klatce ... winogrona? W ogóle pachnie jak szampan, po głębszym wdechu dochodzi nieco karmelu i beczki ... ale jakiej ... drewno, nasączone alkoholem. W szkle o wiele mocniej czuć jabłko plus cukierki z likierem i taninową wanilię na drugim planie. Wygląd ciemnobursztynowy, klarowny, trochę opalizujący. Piany brak. Smak jest bardzo intensywny - cierpko-słodki. Z początku w ogóle nie czuć, że to piwo - zwiewny likier z dodatkiem suszonych jabłek i gruszek oraz soku z cytryny, ewentualnie wytrawne wino. Dopiero w środku wchodzi nieśmiało niby belgijska słodowość, zakończona cierpką goryczką. Dębina najmocniej zaznacza się pod koniec i w aftertaste - owocowość przykrywa ją w pierwszym odczuciu, lecz po tym, jak język przywyknie do cierpkości, słodowość z dębiną wychodzą coraz mocniej na wierzch, wypełniając smak czymś miękkim, słodyczowym. Życzę każdemu spróbowania tego piwa, które - w mojej opinii - jest chyba jeszcze bardziej złożone niż Imperium Prunum.
oceny Oceny użytkownika:
9 ( smak: 9, zapach: 9, wygląd: 8 )
awatar
Shinodin
starstarstarstarstar

2021-11-14 22:32:18
Piana praktycznie żadna, dziurawiąca się momentalnie po przelaniu piwa z butelki do szkła i nie pozostająca pod zupełnie żadną postacią, brak lacingu. Barwa  piękna, ciemniejsza bursztynowa, nie do końca klarowne i przejrzyste, lekko zmętnione, na powierzchni unoszą się drobinki drożdżowe. W zapachu wyraźne nuty jabłkowe, karmel, miód, suszone owoce, ma coś z cydru. W smaku słodkie, wyklejające, dużo jabłka, lekko kwasowego, podoba mi się natomiast finisz w którym elegancko rządzi opiekana dębina, której jestem fanem, karmel, owoce w wersji suszonej, pięknie zamaskowany alkohol jedynie delikatnie rozgrzewający przełyk, wysycenie na średnio-niskim poziomie. Butelka w eleganckim kartonowym opakowaniu, wyczerpująco opisana, świetnie wykonana graficznie. Warka 15.11.2021. Leżakowane ponad 2 lata, bardzo ułożone piwo, alkohol zupełnie niewyczuwalny. Ciekawy styl ten graff, jabłko w piwie nie jestem moim ulubionym owocem w piwie, aczkolwiek w tym wypadku komponuje się intrygująco. Jest trochę zbyt słodko, gdyby została podbita kontra kwaskowa doznania smakowe mogły by być jeszcze bardziej ciekawe. Za dębinę podwyższam ocenę do 8 z małym minusem, który jest wynikiem nadmiernej słodyczy. Kormoran raczej rzadko zawodzi.
oceny Oceny użytkownika:
8 ( smak: 7, zapach: 7, wygląd: 8 )
starsze »
Zobacz także:
wykonanie choruzy.pl © 2010


Serwis przeznaczony jest
dla osób pełnoletnich.

Klikając przycisk "Przejdź do serwisu" potwierdzasz swoją pełnoletność oraz wyrażasz zgodę na przetwarzanie, Twoich danych osobowych zapisanych w plikach cookies i im podobnych technologiach.
Więcej przeczytasz w Polityce Prywatności.




Koszty funkcjonowania serwisu pokrywa emisja reklam.
Prosimy o wyłączenie wszystkich wtyczek typu AdBlock.