zamknij Przeglądaj bez reklam! patronite
Gryf Lulu Raspberry APA
Gryf Lulu Raspberry APA
Gryf Lulu Raspberry APA
% alk. 4.9
5905669239370addbarcode
ulubione: 1

Składniki : woda , słód pszeniczny , słód jęczmienny , chmiel : Marynka , Lubelski , drożdże US-05 , dodatki : laktoza , maliny.
Dodał: Thesloma - 2019-04-26 08:17:29

oceny Oceny

Użytkownicy 5,88 / ilość: 8
Goście 7,25 / ilość: 4
średnia 6,33/10 / ilość: 12

Oceń piwo

Wygląd:
Zapach:
Smak:
Ogólna ocena:

Komentarze:

awatar
Jeśli chcesz aby komentarz był skojarzony
z Twoim kontem w serwisie - zaloguj się.
Nie masz jeszcze konta - wypełnij formularz rejestracyjny

awatar
Gość
awatar
Gość

2018-11-29 18:28:43
Kupiłem w Tesco w promocji i już wiem dlaczego była promocja. To piwo to porażka. Smakuje jak gazowany sok malinowy. Alkohol - może 2,5%...
awatar
nietzsche
starstarstarstarstar

2018-11-04 22:29:53
Wygląd: kolor lekko różowawy od soku, gdyby go nie było, to pewnie piwo byłoby bladosłomkowe, niemal całkowicie klarowne, piana niezbyt obfita i trwała
Zapach: pachnie trochę malinowo, ale tej laktozy to tu nie czuć za bardzo, podobnie chmielu, bieda
Smak: Trochę się łudziłem, że to będzie Czerwony Kapselek w wersji light, w wersji bieda-light, bo nie ma tu amerykańskich chmieli, ale tu w ogóle jest biednie, laktozy nie czuć, dodano jej chyba na alibi, a przynajmniej pójście w milkshape APA mogło je uratować, przyoszczędzono na amerykańskich chmielach, ok., ale przynajmniej tę Marynkę i Lubelski można było dać w ilościach większych niż w Tyskim czy Żywcu. Piwo bez charakteru, gdybym nie wiedział, że to APA to powiedziałbym, że lekki czysty lager, bo tu jest tylko tak czysta chlebowość i trochę skórki jasnego chleba i sok malinowy. Jest pijalne, ale jest okrutnym średniakiem i nie wiem po co powstało, ale to trzeba by pewnie pytać w marketingu Tesco.
oceny Oceny użytkownika:
5 ( smak: 5, zapach: 5, wygląd: 5 )
awatar
Bob
starstarstarstarstar

2018-08-14 22:20:58
Cóż, etykiety z serii "Lulu" są fatalne, ale przejdźmy do zawartości. Tam jest dobrze, kwaśność od malin dominuje w piwie, czuć wyraźnie laktozę... Nawet bardziej niż w większości milkshake IPA, za co mocno szanuję. Goryczka dosyć niska. Jest dobrze pijalne, ogółem można powiedzieć, że to piwo jak ta taką koncepcję nie ma żadnych wad. Nie jestem fanem takiego połączenia, ale jak ktoś coś takiego lubi, to warto spróbować.
oceny Oceny użytkownika:
7 ( smak: 7, zapach: 8, wygląd: 3 )
awatar
Shinodin
starstarstarstarstar

2018-06-24 21:52:53
Piana biała, drobnoziarnista, wysoka na około pół centymetra, średnio-szybko dziurawiąca się i opadająca, pozostawiająca jako taki lacing na ściankach szkła. Barwa ciemniejsza słomkowa z elementami różu, nie do końca klarowne i przejrzyste, stosunkowo mocno zmętnione. W zapachu wyraźne malinowe nuty, lekkie pszeniczne klimaty, generalnie mało piwnych aromatów. W smaku słodkie, malinowe, z niezłą kontrą kwaskową, brakuje mi aromatów charakterystycznych dla stylu jakim jest APA, to jest cytrusów i choćby śladowej ilości żywicy czy karmelu, wysycenie na średnim poziomie. Kapsel niestety zwykły czarny czarny, etykieta świetnie wykonana graficznie, nawiązująca do nazwy piwa. Warka 31.12.2018. Bardziej niż APA smakuje mi jak malinowy sour. Malina jest wszechobecna i dominuje w smaku. Zdecydowanie dla fanów tegoż owocu, w innym wypadku co najwyżej przeciętny wyrób. Piłem już lepsze piwa z tej serii te oceniam na góra 6 z minusem.
oceny Oceny użytkownika:
6 ( smak: 5, zapach: 5, wygląd: 6 )
Zobacz także:
wykonanie choruzy.pl © 2010