Deer Bear Baribal
Deer Bear Baribal
Deer Bear Baribal
% alk. 11.0
Blg 25.0
5906395303342addbarcode
ulubione: 2

Uwarzone przez Browar Deer Bear.
Agresywny Stout z mnóstwem papryczek habanero i z syropem klonowym. Urzekający i słodki aromat piwa kontrastuje z pikantnością piwa od użytych papryczek. Piwo degustacyjne i wyjątkowe.
Piwo pasteryzowane, niefiltrowane.
Receptura: Grzegorz Durtan
Polecana temperatura serwowania to 12-15°C.
[opis za oficjalną stroną internetową producenta]
Dodał: Barcelonismo - 2018-01-10 12:22:03

oceny Oceny

Użytkownicy 7,39 / ilość: 18
Goście 7,5 / ilość: 6
średnia 7,42/10 / ilość: 24

Oceń piwo

Wygląd:
Zapach:
Smak:
Ogólna ocena:

Komentarze:

awatar
Jeśli chcesz aby komentarz był skojarzony
z Twoim kontem w serwisie - zaloguj się.
Nie masz jeszcze konta - wypełnij formularz rejestracyjny

awatar
nietzsche
starstarstarstarstar

2020-12-15 01:27:31
Wygląd: ciemno brunatne, mętne nieprzejrzyste, piana tylko dlatego, że agresywnie nalewałem
Zapach: jest syrop klonowy ale i mocny sztuczny aromat i to moim zdaniem kompletnie się nie sprawdza, sztuczny aromat zawsze przykryje te naturalne, więc szkoda je mieszać, a przecież miłośników aromatów do ciasta w polskim krafciku nie brakuje. Delikatny sos sojowy, ale piwo już rok po terminie.
Smak: Jakiś potężny to on nie jest, nie czuć tego 25 blg, raczej taki smukły i wodnisty nawet, czuć paloność, wręcz popiołowość, czuć syrop klonowy i sztuczny aromat, czuć karmel, czuć ostrość od habanero. Jak na coś co miało być Imperial Cinnamon Waffle Chilli Maple Stoutem to jest słabo, czuć dodatko, ok, ale samo piwo nie zachwyca, raczej nudzi.
oceny Oceny użytkownika:
5 ( smak: 5, zapach: 5, wygląd: 6 )
awatar
nietzsche
starstarstarstarstar
2020-12-15 01:42:40
Niemal rok po terminie, piwo nieułożone, leżak nic nie wniósł, bo nie mógł. Za cynamon robi tu jakiś okrutny aromat sztucznej tonki, jeżeli Jagiełło wypuści kiedyś Magnusa Cynamonowego to pewnie tak będzie smakował. Podejrzewam, że rozkład takich sztucznych dodatków to dziesięciolecia, więc nie ma najmniejszego sensu leżakowania piw z nimi. Co do ostrości to nie jest przegięta, nie jestem fanem ostrych rzeczy, lubię srirachę i to max dla mnie, czyli jakieś 2500 SHU, a tu jakoś nie wyczuwam jakiejś morderczej ostrości.
oceny Oceny użytkownika:
5 ( smak: 5, zapach: 5, wygląd: 6 )
awatar
Yeli
starstarstarstar

2020-11-21 21:34:47
Całkowicie popieram opinie Gandalfino.
Ta sama partia, spodziewałam się dużo większej ostrości, a dominuje słodycz na początku, moją opinia będzie trochę słabsza.
oceny Oceny użytkownika:
6 ( smak: 5, zapach: 5, wygląd: 8 )
awatar
Gandalfino
starstarstarstarstar

2020-01-11 06:44:20
Warka do 01/01/2020
Brunatne. Z nikłymi, rubinowymi refleksami.
Piana skromna, beżowa. W zasadzie atol.
Aromat pikantnego deseru. Czekolady z przyprawą.
Gładkie, bez gazu. Rozgrzewające podwójnie. Bardziej papryczki niż alkohol.
W smaku mała jest szansa by wyczuć coś poza czekoladą, słodyczą. Papryczek po prostu dosypano szuflą i takich subtelności jak cynamon nie da się wysmakować.
Nie wiem jak czas działa na kapsaicynę. Ta rozpuszcza się w alkoholu więc leżakowanie raczej jej nie ugładza.
Tą pikantnością jest przykryty fajny ris, ale cóż z tego?
No nie wyleję, pomęczę się i na raty dopije to jakoś. Jednak zadowolony nie jestem.
oceny Oceny użytkownika:
7 ( smak: 7, zapach: 8, wygląd: 7 )
awatar
Shinodin
starstarstarstarstar

2020-01-01 21:51:53
Piana praktycznie zerowa, beżowa, drobnoziarnista, dziurawiąca się momentalnie po przelaniu piwa z butelki do szkła i nie pozostająca pod zupełnie żadną postacią, następstwem czego brak lacingu. Barwa ciemniejsza rubinowa wręcz czarna, nieklarowne i nieprzejrzyste, stosunkowo mocno zmętnione. W zapachu słodkie nuty syropu klonowego, karmel, czekolada, kawa, subtelna paloność, ale pojawia się również intrygujący, ostry, paprykowy aromat, przyprawy w tym cynamon. W smaku z początku słodziutkie, syrop klonowy jest wyczuwalny na podniebieniu podobnie jak karmel i kawowy-czekoladowy aftertaste, po paru sekundach natomiast do głosu dochodzi potężna dawka papryczek habanero, która rozgrzewa przełyk do czerwoności, nadając piwu pikantności i zdecydowanie ostrego pazura, goryczka adekwatna do stylu, słaba kontra kwaskowa, gęsta i oleista faktura, wysycenie na średnio-niskim poziomie. Kapsel od browaru Deer Bear, etykieta świetnie wykonana graficznie, w interesującej kolorystyce, w miarę dobrze, choć nie wyczerpująco opisana. Warka 01.01.2020. Leżakowane ponad rok, degustowane w dzień daty spożycia, trudno stwierdzić czy piwo jest ułożone, ale alkoholowej nuty na pewno nie da się wyczuć. Syrop klonowy, karmel i deserowa czekolada przyjemnie przez pierwszą chwilę układają się na kubkach smakowych. Dalej jest już tylko i wyłącznie wariactwo na temat ostrości papryczek habanero, które dosłownie rozbrajają przełyk. Przez swoją ostrość jest to bardzo ciężko pijalny wynalazek, ale też na pewno odskocznia od tradycyjnych imperial stoutów. Szkoda, że ostrość nie jest bardziej stonowana słodyczą syropu klonowego i ciemnych klimatów stouta. Ciekawy leżak, nietuzinkowy, ciężko degustacyjny, lecz nie nudny. Dla fanów ostrych tematów pozycja obowiązkowa. Ode mnie dostaje 7.
oceny Oceny użytkownika:
7 ( smak: 7, zapach: 7, wygląd: 7 )
starsze »
Zobacz także:
wykonanie choruzy.pl © 2010