Argus Lager
Argus Lager
Argus Lager
% alk. 6.0
4056489060000addbarcode
ulubione: 1

Piwo jasne, pasteryzowane, alk 6% obj.
Składniki: woda, słód jęczmienny, jęczmień browarny, chmiel, ekstrakt chmielu.
Dodał: lukaszndm - 2019-08-07 09:14:50

oceny Oceny

Użytkownicy 4,45 / ilość: 11
Goście 6 / ilość: 5
średnia 4,94/10 / ilość: 16

Oceń piwo

Wygląd:
Zapach:
Smak:
Ogólna ocena:

Komentarze:

awatar
Jeśli chcesz aby komentarz był skojarzony
z Twoim kontem w serwisie - zaloguj się.
Nie masz jeszcze konta - wypełnij formularz rejestracyjny

awatar
Tyx69
starstarstarstarstar

2019-10-25 20:35:50
Zapach to potężne puszczenie wiatrów po jedzeniu gotowanych warzyw przez cały dzień, nie zbam takowego osobiście, ale najbardziej chyba mi takowy przypomina. W smaku słodowy z alkoholową goryczką która stosunkowo szybko zanika. Nie jest zbyt wadliwe, może owe piwo oceniłem zbyt ostro, ale w dupie to mam, bo ono na serio nie podchodzi klasą do Harnasia, co nie powinno być takim wielkim wyzwaniem. Spróbujcie sami, może komuś podpasuje. Ja osobiście, jebitny Pasiur na to.
oceny Oceny użytkownika:
4 ( smak: 3, zapach: 3, wygląd: 5 )
awatar
aboubakar
starstarstarstarstar

2019-10-25 20:34:44
Warzywa, bulion, jebana zupa. Rozwodniony szczoch. Kolokwialnie mówiąc, gówno. Lager jak z koziej dupy trąba. Pachnie warzywami, smakuje (guess what?) również warzywami. Spleśnałymi. Stęchły alkohol na finiszu. Piwo bez żadnych atrybutów za to z potężnymi wadami. Puszka ładna, jedyny pozytyw, nowe grafiki Argusa są bardzo przyjemne. Konkluzja: podrzędny szczoch.
oceny Oceny użytkownika:
3 ( smak: 3, zapach: 3, wygląd: 4 )
awatar
Bob
starstarstarstarstar

2019-09-01 18:32:49
Piwo jest znośnie kiepskie. Nie ma żadnych zalet, słodowość kiepska, czuć alkohol i nutę "rzygowin". Ale w porównaniu do innych piw tego segmentu piję się o dziwo dobrze.
oceny Oceny użytkownika:
3 ( smak: 3, zapach: 2, wygląd: 3 )
awatar
Gość
awatar
Gość

2019-08-07 16:59:34
Kupiłem dziś pierwszy i ostatni raz... to jest po prostu obrzydliwe :(
starsze »
Zobacz także:
wykonanie choruzy.pl © 2010