Amber Po Godzinach Woodside Imperial Porter
% alk. 10.5
Blg 26.0
5906591002650addbarcode
ulubione: 4

Imperialny porter bałtycki leżakowany w towarzystwie palonych płatków dębowych oraz łusek kakaowca. Niezwykle esencjonalne piwo, przyprawione aromatycznymi nasionami rajskiego ziarna. Piwo ciemne, niefiltrowane, pasteryzowane. Skład: woda, słody jęczmienne: jasny, karmelowy, monachijski; jęczmień prażony, płatki dębowe, łuska kakaowca, chmiel, rajskie ziarno, drożdże.
Dodał: Lukasz - 2021-01-03 17:31:06

oceny Oceny

Użytkownicy 7,48 / ilość: 23
Goście 10 / ilość: 1
średnia 7,58/10 / ilość: 24

Oceń piwo

Wygląd:
Zapach:
Smak:
Ogólna ocena:

Komentarze:

awatar
Jeśli chcesz aby komentarz był skojarzony
z Twoim kontem w serwisie - zaloguj się.
Nie masz jeszcze konta - wypełnij formularz rejestracyjny

awatar
tam
starstarstarstarstar

2021-01-20 10:07:38
Bardzo dobry, gęsty wręcz lekko oleisty. W smaku, kakao, kawa i gorzka czekolada z lekkim dodatkiem karmelu. Pod światło piękne rubinowe refleksy.
awatar
DoscGosc
starstarstarstarstar

2021-01-19 22:05:30
ciemnobrązowy kolor z rubinowymi przebłyskami
piana dość obfita drobno pęcherzykowa
ładna i pomysłowa odzież, butelka malowana - wygląd pociągający
zapach kwaskowo kawowy, miły, rześki
w smaku dobra stara palona kawa zbożowa, kakao, orzechy, słodycz nienachalna, piwo gładkie, dobrze zbilansowane, pijalne, ukryty alkohol
bardzo dobry porter imperialny
oceny Oceny użytkownika:
9 ( smak: 9, zapach: 9, wygląd: 10 )
awatar
zbieraczek
starstarstarstarstar

2021-01-18 20:20:09
Zadziwiająco wysoka piana, jaśniejszo-brązowa, drobno, średnio i grubopęcherzykowa.
Barwa w stronę czarnej, nieprzejrzysta.
Zapach - lekko podwędzany, drewno, dym, coś w stylu wygasającego ogniska, do tego sporo kawy, ciemna czekolada.
Smak: wysycenie niskie+, bardzo mocno palone, przez co goryczka sprawia wrażenie dość wysokiej, wyraźne dębowe nuty, leciutko wędzone - na pewno mniej niż w zapachu. Kawa i czekolada, chociaż tutaj już zarówno gorzka jak i mleczna na pierwszym planie, lekko kwaskowe, bez wątpienia nutka czerwonych owoców. Alko bardzo dobrze ukryte, chociaż brakuje mi trochę uczucia rozgrzewania. Ładna butelka i etykieta. Może nie jest to sztos, ale te wszystkie nutki dobrze się tu łączą, 7,5-8/10.
oceny Oceny użytkownika:
8 ( smak: 8, zapach: 7, wygląd: 8 )
awatar
nietzsche
starstarstarstarstar

2021-01-18 02:24:19
Na wstępie pochwalę za ubiór, w tym samym czasie do Żabek trafiły dwa piwa, zresztą w tej samej cenie, go'wnopiwo o nazwie Buh, z niechlujnie naklejonymi naklejkami i właśnie tej woodside z nadrukiem na szkle, szacun, bo robi wrażenie.
Wygląd: barwa brunatna, mocno nieprzejrzyste, piana spora, ładna, brązowa, ale chyba za duża jak na styl
Zapach: kawa, mega kawa naturalna, takie włoskie espresso, gorzka czekolada, jakaś pieprzna przyprawowość, trochę dębiny i niestety dosyć spory już sos sojowy, więc nie radziłbym go leżakować, jakaś wędzoność dymna, jest palone w opór, jak RIS
Smak: Pierwsze co zaskakuje to ciało, to jest 26 odfermentowana do 10,5% więc spodziewałem się gęstego, sążnistego piwa, a tu bardziej jakby to była 22 odfermentowana do takiej ilości alkoholu. O ile w zapachu miałem wrażenie, że to RIS to w smaku widać, że obcuję z Bałtykiem. Choć mocno palone, to jednak karmelowe, melanoidynowe, trochę owocowe, czerwone owoce, jest czekolada, ale w smaku już mleczna, w ogóle piwo takie trochę śmietankowe, kojarzy się z jakimś deserem, jest sporo kawy, nawet wędzoności, taniczność nieznaczna. Nie jest jakoś super ułożone i jest alkoholowe, więc w teorii leżak by mu pomógł, ale już jest tu za dużo sosu sojowego.
Dygresja: Amber ruszył nieśmiało z serią Po Godzinach niemal równo 6 lat temu, na początku nieśmiale - koźlak pszeniczny i altbier (bardzo dobry), ale to byla jakaś odmiana, bo marketach kraftów wtedy to ze świecą szukać, a Amber był Carrefourze, Tesco, Realu, Auchan. Przy takim Cherry Milk Stout to wydawało się, że tak jak Kormoran, rzuca wyzwanie kraftowi, by po chwili być lata do tyłu za resztą i wprowadzać piwa w stylach, wyeksploatowanych na polskim rynku i na nikim nie robiące wrażenia. To dziwne, bo jednak w 2013 (kiedy kraft raczkował) potrafili wypuścić Chili Porter, co na ówczesne czasy było nowatorstwem (choć do dziś śmieszy mnie 18 nazywana porterem imperialnym). NIgdy nie zdecydowali na prawdziwego imperiala czy na beczkowanie lub choćby jej namiastkę, czyli płatki, za to szli w nierobiące już na nikim wrażenia i w dodatku słabe RISa i Barleywine. AD 2021 można powiedzieć: lepiej późno niż wcale. Choć to i tak wygląda jakby tam dział marketingu lub produktów działał z szybkością Internet Explorera i zauważył, że Fortuna wypuściła piwo z płatkami w 2018 (od tego czasu Fortuna już regularnie wypuszcza piwa leżakowane w beczkach czy nawet wymrażane).
oceny Oceny użytkownika:
7 ( smak: 7, zapach: 7, wygląd: 7 )
starsze »
Zobacz także:
wykonanie choruzy.pl © 2010