Raduga Kassiopeya
Raduga Kassiopeya
Raduga Kassiopeya
% alk. 5.7
Blg 16.0
IBU 50
brak koduaddbarcode


Topinambur znacie? My już znamy, szczególnie kawę z topinamburem, która jest bardzo aromatyczna. Dodaliśmy ją do mlecznego Stoutu. Piwo pojawi się w sklepach lada moment.

Skład: woda; słód; chmiel: Magnum; drożdże.
Dodał: ark00 - 2017-02-23 20:52:29

oceny Oceny

Użytkownicy 6,79 / ilość: 19
Goście 8,4 / ilość: 5
średnia 7,13/10 / ilość: 24

Oceń piwo

Wygląd:
Zapach:
Smak:
Ogólna ocena:

Komentarze:

awatar
Jeśli chcesz aby komentarz był skojarzony
z Twoim kontem w serwisie - zaloguj się.
Nie masz jeszcze konta - wypełnij formularz rejestracyjny

awatar
Barbarossa
starstarstarstarstar

2017-08-02 22:54:20
Nie bardzo wiem jak mam ocenić to piwo, jest trochę przeciwieństwem milk stouta, ale w sumie nie jest to jakieś specjalnie złe piwo.
Z wyglądu na pewno jest dobrze, nie ma co narzekać, niemal czarne nieprzejrzyste, piana ładna, pozostaje w obrączce, nie opada zbyt szybko, ładny lacing.
W zapachu jest nietypowa, ale całkiem przyjemna kawa. Jest to coś nietypowego. Niby kawa i czekolada, ale nie w takim mdlacym wydaniu, ale takim bardzo aromatycznym, świeżym, dzikim. Trochę jakby kakao, pewnie przez dodatek laktozy. Paloność także wyczuwalna w tym wszystkim i taka lekka ostrość cynamonu, ale jak najbardziej na plus i dodatek. Także zapach bardzo fajny.
W smaku jest bardzo różnie. Z jednej strony jest ten smak takiej świeżej kawy, trochę kakao, ale takiego nie typowego, takiego bardzo ziarnistego, może nawet ziemnego. Trochę popiołu, nut ciemnych. Ale za to gorycczka jest jakaś taka dziwna, na pewno pierwsze łyki wyszły średnio, ale z następnymi jest coraz fajniej. Jak na milkstouta, no goryczka taka nie powinna być, ale eksperyment ciekawy. Posmak długi, przyjemna rozpływająca się kawa, trochę kwaskowości, ale nie dużo. Całość wydaje się być taka mocno przyprawiona. Wysycenie jest niskie, co aż tak nie przeszkadza przy całkiem goryczkowym i wytrawnym charakterze piwa. Ciekawy eksperyment kawy z tym piwem, na pewno smakuje aromatycznie, ale to nijak się w sumie ima z Milk Stoutem.
oceny Oceny użytkownika:
5 ( smak: 5, zapach: 5, wygląd: 5 )
awatar
nietzsche
starstarstarstarstar

2017-05-01 20:54:13
Mój pierwszy komentarz po łyku był następujący: ?No chyba cię poj3bało!?. Zdominowany przez goryczkę, popiołowy milk stout to coś takiego jak bezgoryczkowa, słodka AIPA z sokiem owocowym. Piwo jest wodniste i puste, aż się nie chce wierzyć przy takim ekstrakcie. Mam nieodparte wrażenie, że piwo nie wyszło i ktoś wpadł na pomysł: ? O Boże, jakie gówno, nawalmy tam cynamonu i kardamonu, może uda się je uratować?, początkujące krafty tak robiły, ładując chilli i kakao do nieudanych warek. Bo rzeczywiście wyczuwalne goździki, kardamon i cynamon, kojarzące się ze słodkim piernikiem próbują to piwo ratować, starając wkręcić umysł, że to słodkawe piwo i tu coś się dzieje. Pytanie, co miał wnieść tu mniszek, jeśli nie potwornie zalegającą goryczkę. Nic się tu nie dzieje, ma mleczność ( i tylko tym w ogóle przypomina milk stout), kawowość takiego espresso spalonego na kamień i węglową popiołowość, potwornie zalegającą, nieprzyjemną goryczkę i posmaki przypraw, to wszystko i aż tyle, bo to wszystko rwie w swoją stronę, gdyż ułożone to ono za bardzo nie jest. Wysycenie też jest poniżej krytyki dla stylu, jest potwornie wysokie. Sorry, ja tego nie kupuję, bo to piwo jest zupełnie bez sensu ? ono nie jest złe, mogę sobie wyobrazić bezgoryczkową, miodową AIPA, bo przecież można ją zrobić i nie musi być zła jako piwo, będzie po prostu bez sensu. Piwo bardzo pijalne, owszem, nawet nie zauważyłem kiedy zniknęło, ale jako milk stout to raczej żart.
oceny Oceny użytkownika:
4 ( smak: 4, zapach: 4, wygląd: 5 )
awatar
Shinodin
starstarstarstarstar

2017-04-09 16:31:20
Piana beżowa, drobnoziarnista, dziurawi się bardzo szybko po przelaniu piwa z butelki do szkła, nie pozostając już pod praktycznie żadną postacią, w efekcie czego lacing jest zerowy. Barwa ciemniejsza rubinowa wręcz czarna, zupełnie nieklarowne i nieprzejrzyste, zmętnione. W zapachu dominują akcenty kawowe oraz czekoladowe, dalej przyprawy kardamon, cynamon, goździki, nieśmiałe palone aromaty przebijają się gdzieś w tle. W smaku słodkie to na pewno, kawa jakiś czas utrzymuje się na podniebieniu, goryczka adekwatna do stylu, słabsza kontra kwaskowa, czuć wyraźnie wszystkie trzy przyprawy użyte do produkcji tego piwa, czekolada wieńczy dzieła, wysycenie na średnio-niskim poziomie. Kapsel niestety zwykły czarny, etykieta w stylu Radugi z nawiązaniem do filmu od którego wzięła się nazwa piwa, w miarę dobrze opisana. Warka 30.08.2017. Ciężki w odbiorze mleczny stout, słodycz i przyprawy przytłaczają, przez co piwo jest nisko pijalne. Brakuje tutaj balansu większej kwaskowości czy też goryczy na rzecz słodyczy. Kawa jest wszechobecna, ale wcale nie poprawia doznań smakowych, nie znam smaku topinamburu więc nie wypowiem się na temat tego akurat dodatku. Cała reszta na 6 z minusem, ciężko jest dopić całą butelkę, smakuje bardziej jak piwo świąteczne niż typowy milk stout.
oceny Oceny użytkownika:
6 ( smak: 5, zapach: 5, wygląd: 6 )
awatar
Colo93
starstarstarstarstar

2017-04-08 20:58:14
Jako Milk Stout prezentuje się bardzo słabo. W zapachu przypomina mi bardziej jakiegoś koźlaka z nutą kardamonu. A struktura i smak jak american stout. Nie czuć efektu "MILK".
oceny Oceny użytkownika:
7 ( smak: 6, zapach: 7, wygląd: 7 )
starsze »
Zobacz także:
wykonanie choruzy.pl © 2010