Pinta Eisbock Grand Prix
Pinta Eisbock Grand Prix
Pinta Eisbock Grand Prix
% alk. 11.2
Blg 27.0
IBU 31
5905331026055addbarcode
orientacyjna cena: 15 zł


Prawie 1/4 gęstości tego piwa pochodzi z wielotygodniowego wymrażania i oddzielania lodu od piwa. Cały proces zajął nam 9 miesięcy. Artur Pasieczny, autor receptury i zwycięzca Warszawskiego Konkursu Piw Domowych podczas ostatnich testów nie miał wątpliwości - to jest właśnie ten Eisbock.

PINTA Eisbock Grand Prix uwarzyliśmy w maju 2016 roku ściśle wg mistrzowskiej receptury Artura Pasiecznego, zwycięzcy Warszawskiego Konkursu Piw Domowych. Olbrzymie ilości słodu monachijskiego i wiedeńskiego, delikatne chmielenie na goryczkę i aromat oraz kilkumiesięczne leżakowanie – tak powstał „płynny chleb”, który następnie solidnie wymroziliśmy w tanku. Usuwając lód uczyniliśmy piwo gęściejszym i mocniejszym. Wszystko zajęło nam trzy długie kwartały. Profil piwa jest zdecydowanie słodowy, z nutami ciemnego chleba, zboża i karmelu. Słodowość kontrowana przez krótką goryczkę oraz łagodnie rozgrzewający alkohol.

Surowce: woda, słody jęczmienne: Weyermann® Monachijski typ II, Wiedeński, Vikingmalt Monachijski typ I, Karmelowy 300, Chateau Crystal®; chmiele: Marynka, Perle; drożdże: Fermentis Saflager W-34/70.
Piwo pasteryzowane, niefiltrowane.
Temperatura serwowania 11-13°C.
Dostępne w bezzwrotnej butelce o pojemności 330 ml.
Dodał: Barcelonismo - 2017-02-06 18:06:08

oceny Oceny

Użytkownicy 7,88 / ilość: 33
Goście 8,95 / ilość: 21
średnia 8,3/10 / ilość: 54

Oceń piwo

Wygląd:
Zapach:
Smak:
Ogólna ocena:

Komentarze:

awatar
Jeśli chcesz aby komentarz był skojarzony
z Twoim kontem w serwisie - zaloguj się.
Nie masz jeszcze konta - wypełnij formularz rejestracyjny

awatar
nietzsche
starstarstarstarstar

2018-04-01 23:04:23
Wygląd: Kolor miedziany, dosyć klarowne, ładna drobna piana, beżowa, lacing żaden
Zapach: żaden, jakaś może skórka chleba i karmel, ale daleka
Smak: Pite po Aventinusie i niestety będzie do niego porównywane, choć to dolniak, jednak Pinta ma 11,2 alk z 27 Plato, Aventinus miał 12% z 25,5% a tego nie czuć, tamto piwo było pełne, wyklejające, to jest dosyć płytkie i alkoholowe, owszem melanoidynowe jest do bólu, to taka esencja ze skórki chleba, ale jednak smakuje tak jednowymiarowo jakby ktoś wymroził jakiegoś bieda koźlaka, powiedzmy, że Żywiec lub Perła stworzyłyby podwójną wersję swoich (Żywiec już wycofał z oferty) wodnistych koźlaków, a następnie wymroziły, to tak by smakowały.
oceny Oceny użytkownika:
5 ( smak: 6, zapach: 3, wygląd: 7 )
awatar
prisoner
starstarstarstarstar

2017-11-10 21:36:23
Niezłe degustacyjne piwko wybitnie chlebowe. Alkohol wyczuwalny, rozgrzewający, piwo jest słodkie w smaku, ładnie ułożone. Goryczka przyjemna.
oceny Oceny użytkownika:
8 ( smak: 8, zapach: 8, wygląd: 7 )
awatar
Thesloma
starstarstarstarstar

2017-05-27 08:37:44
Jak na mój smak alkohol wszędzie choć nie czuć takiego spirytusu a ciepło i w ustach i w gardle . Co do posmaków to rodzynki i chleb jak to w opisie "płynny chleb". Piwo oczywiście na ustach lekko gęste , bardziej degustacyjne niż orzeźwiające i skierowane na okres letni . Ogólnie ciekawe piwo , a raczej sam proces produkcji tj. wymrażania jest bardzo ciekawy dlatego ocenę podwyższyłem , oby więcej takich innowacyjnych piw w naszym polskim krafcie.
oceny Oceny użytkownika:
8 ( smak: 5, zapach: 5, wygląd: 5 )
awatar
Poznan
starstarstarstar

2017-05-21 20:33:40
Barwa brązowo-miedziana. Piana niezbyt obfita i nietrwała. W aromacie bardzo silnie zaznaczony chleb razowy, poza tym nuty słodowo-karmelowe. W smaku bardzo treściwe, wytrawne, słodowe, znowu jest dużo chleba, alkohol nieznacznie wyczuwalny, prawdopodobnie mniejsze wysycenie by go całkowicie ukryło. Goryczka raczej nieznaczna. Dość konkretnie rozgrzewa. Nie jest to arcydzieło, ale z całą pewnością bardzo dobre, solidne piwo, które znajdzie swoich fanów. Sam mam mieszane uczucia, piłem je 2 razy, nie zwaliło mnie z nóg, ale bardzo chętnie sięgnąłbym po kolejną butelkę.
oceny Oceny użytkownika:
8 ( smak: 8, zapach: 7, wygląd: 8 )
starsze »
Zobacz także:
wykonanie choruzy.pl © 2010