Ilość piw w katalogu

10494

Informacje o producentach

Trzy Korony
Trzy Korony

Czy wiesz, że...

26 lutego 1999 r. o godzinie 23.00 zebrały się jednocześnie w pubach, restauracjach i barach amerykańskich 197 843 osoby, żeby wznieść Wielki Toast Guinnessa.

Najnowsze komentarze


Gość
Big Cyc
Dobre bardzo ciekawy smak.
2018-10-18 14:58:35

Gość
Raduga Metropolis
Tragedia jesli porównać z innymi piwami z Radugi (bardzo dobrymi). Właściwie nie czuć tu amerykańskich chmieli, żadnych cytrusów ani nut leśnych, piana znika w kilka sekund. W mojej warce 16/06/2019 jest Citra, Mosaic, Simcoe i Magnum a wiec taka Polish IPA. Piwo słodowe z goryczką ale taką nijaką bardzo krótką, brak wysycenia. Przypomina lagera, coś w stylu Lacha z Grybowa. To ja wole PIPE z Tenczynka (w promocji za 2-3zl). Za 8zl to sprzedają ! Kupiłem bo mam dobre zdanie o Radudze a tutaj taka wtopa :( To piwo piwinno kosztować 3zł !
2018-10-18 14:23:59

Gość
Somersby Apple
Soforkowi smakuje
2018-10-18 12:15:55

Gość
Komes Barley Wine
Świetny , w tej cenie jedno z najlepszych piw , doskonały do powolnego sączenia przed kominkiem
2018-10-18 09:11:40

Gość
Komes Porter Bałtycki
jeden z najlepszych Polskich porterów, leżakowany sporo zyskuje
2018-10-18 09:10:12

piwolog
Waszczukowe Porter z Puszczy
Bardzo dobry porter, praktycznie bez wad. Duża pijalność. Jednak powala zarówno ceną jak i mocą. Po skończeniu 0,5 litrowej butelki poczułem się zmęczony. Po prostu rozkłada na łopatki.
Warto było spróbować, jednak nie powtórzę - głównie ze względu na cenę. Komes, chociaż 3x tańszy nie ustępuje mocno pod względem jakości.
2018-10-18 08:12:55

Gość
Waszczukowe Grażyna Sprężyna
To piwo lepiej pachnie niż smakuje. Koło stouta może stało na półce w sklepie. Ok pachnie wanilią i toffi. Jest lekko słodkie. Ok czuć trochę kawę w smaku (ale wanilii i toffi już nie). Ale... Pijąc miałem wrażenie, że ktoś mj je na pół to robił z wodą. Bardziej bym je stawiał obok czeskiego ciemnego koncerniaka (np. Kozela) niż koło stouta.
2018-10-18 05:19:49

Gość
Holba Robotnicze 1910
Cukier w składzie i już piwo jest skreślone !!!
2018-10-18 02:04:06

nietzsche
Bytów Truskawkowe Smaki Ogrodu
Za wyczucie w tym ulepie goryczki należy ci się Krzyż Kawalerski Orderu Odrodzenia Polski xD
2018-10-17 23:29:30

nietzsche
Bytów Truskawkowe Smaki Ogrodu
Odbytów Truskawkowe - piwo, które nawet dla maniur opierdalających modżajto przez słomkę, musi być za słodkie, a ten sztuczny aromat tak bardzo wyczuwalny jest tutaj... truskaweczką na cieście.
2018-10-17 23:26:42

prisoner
Piwoteka Przedpiekle Red Wine Barrel Aged
Aromat mocno wiśniowy, taka palona wiśnia, akcenty drzewne, winne, alkohol wyczuwalny. W smaku alkohol również wyczuwalny, gryzie w przełyku, ale nie jakoś nachalnie, lekko kwaskowe, wytrawne, mocno wiśniowe, goryczka jak dla mnie raczej mało wyczuwalna. Fajne piwko, mocno wiśniowe ale niestety alkoholowe, ale raczej alkohol aż tak bardzo nie przeszkadza w degustacji. Piwko degustacyjne, do powolnego smakowania.
2018-10-17 23:14:06

nietzsche
Grodziski Porter Śliwkowy
Wygląd: kolor brunatny, klarowne, ładna piana, drobna, beżowa, niezbyt trwała, ale ładny firankowy lacing
Zapach: taką bardziej landrynką śliwkową pachnie niż śliwką, albo może inaczej, bardziej mirabelką i renklodą niż węgierką, może użyto zapasów Fortuny? :P do tego aromaty porterowe, palony, karmelowy, melanoidynowy oraz na duży plus lekka wędzonka
Smak: Otworzone tylko po to, by porównać z ?legendą?, to jest pełne i wyklejające, choć odfermentowane dosyć wyżyłowanie, jak bieda portery, na pewno robotę robi tu lekka wędzonka, w zapachu było bardziej palone niż w smaku, w smaku jest bardziej karmelowo-melanoidynowe, jest lekka maggi i lukrecja, jest rodzynka, jest lekka wędzoność, ta nuta śliwkowa tutaj jest podwójna, jest i węgierka, może z utlenienia, i jest mirabelka pewnie z soku, ona mnie tu wkurza, rozumiem, to miało być piwo budżetowe i nim jest (płaciłem za nie 5,60 w sklepie specjalistycznym uchodzącym za drogi), ale polecam Fortunie przy następnej warce lepiej dobierać soki. Podobnie jak IP to piwo na 6/10, ale tu podwyższam, bo to piwo 9x tańsze (cena + pojemność, nie liczyłem kartonika ;) , ale w sumie aż sam się zdziwiłem, że jest aż takie przebicie), wypite zaraz po zakupie, nie leżakowane ( i piwo sprawia wrażenie naprawdę młodego, jak świeży koncerniak, ale z drugiej strony właśnie dzięki temu z potencjałem), choć ma swoje wady, tę mirabelkę i zbyt wysokie, jak na styl, wysycenie. Ten aromat śliwkowy to trochę w stylu Jagiełły, czyli piwo + cukier + aromat, to jest bardzo słabe
2018-10-17 22:49:58

nietzsche
Grodziski Porter Śliwkowy
dużo tych recenzji to jednak nie miałeś
2018-10-17 22:49:43

prisoner
Doctor Brew & Szpunt Astronom
Super nachmielone i bardzo owocowe, egotyczne w aromacie jak
i smaku piwko. Alkohol dobrze ukryty, goryczka konkretna ale nie jakaś zalegająca. Piję się bardzo przyjemnie mimo tak wysokiego woltu.
2018-10-17 22:31:01

Gość
Corona Extra
wchodzi lepiej niż 100 soplicy orzechowej podzdrawiam ~wróbelCSGO
2018-10-17 22:18:33

paka1285
Pinta Bawarka
Najlepsze pszeniczne z polskiego kraftu jakie do tej pory piłem. Polecam każdemu.
2018-10-17 22:11:45

Gość
Corona Extra
witam wlasnie sobie pije przy komputerku w towarzystwie gituw i siada w chuj pozdrawiam
2018-10-17 22:03:06

nietzsche
Kormoran Imperium Prunum
Wygląd: Kolor brunatno rubinowy, bardzo klarowne, pod światło przezroczyste, piana na alibi
Zapach: Bardzo wędzono-śliwkowe, trochę karmelu, kawy zbożowej, jakieś nuty melanoidynowe, bardzo wyraźna maggi
Smak: Zaskakująco wodnisty jak na imperialny porter bałtycki, alkohol jeszcze nie ukryty, ale do terminu ma parę miesięcy, z drugiej strony, maggi jest już bardzo wyraźna (i przegięta), więc nie wiem jak może być z leżakowaniem. Bardzo mocna śliwka wędzona, ale obawiam się, że bez niej to nie byłby porter nawet w top porterów regionalnych i koncernowych. Fakt, tu śliwka robi robotę, ale to nie jest wielka sztuka ;) zresztą to IP zapoczątkowało fazę na portery ze śliwką i cześć tych podróbek robi większe wrażenie. Po odjęciu śliwki mamy porter na poziomie Corneliusa lub Ciechana (czyli słodki, bardziej karmelowy niż palony i wodnisty). Szału nie ma żadnego, okrutnie nahajpowane, uczciwa ocena to 6/10, ale obniżam za jakość w stosunku do ceny i zachodu potrzebnego do jego zdobycia. Nie piłem pierwszej warki, druga była lepsza, nie tak wodnista, ale też nie robiła wrażenia takiego jak piwa tańsze (w tym BA, ale powiedzmy, że z przyzwoitości je pominę) i dostępne od ręki w każdym sklepie specjalistycznym. No ale trzeba tworzyć legendy.
2018-10-17 21:57:43

Gość
Żywiec Porter
Co Wy piszecie. Najlepszy porter w Polsce. Smak od lat ten sam. Próbowałem różnych portretów , ostatnio Książęce porter. Z pełną świadomością potwierdzam. Żywiecki porter jest najlepszy. Smak, moc i aromat.....nie do pobicia.
2018-10-17 21:33:36

Lukasz
Kingpin Fabio
Piwo niemal pozbawione piany, wygląda nieco jak jogurt. Jest nieprzejrzyste, barwy jasnoróżowej. W aromacie bardzo ciekawe połączenie nut chmielu z Ameryki z czarną porzeczką. W smaku trochę nuty mlecznej z porzeczkami, na finiszu przyjemna, ale niezbyt mocna goryczka, delikatnie zalegająca. Piwo dość pijalne, choć praktycznie nie ma gazu.
2018-10-17 21:11:54
© ocen-piwo.pl 2017 | Polityka prywatności | Mapa strony

Najmocniejsze piwa świata

Wszystko zaczęło się w 2009 roku. Wtedy to szkocki browar Brew Dog wypuścił na rynek piwo Tactical Nuclear Penguin, ogłaszając je najmocniejszym piwem świata. Piwo miało 32% alkoholu i o 1% wyprzedziło niemieckiego Schorschbocka z browaru Schorschbräu.

Niemcom trudno jednak było się pogodzić z utratą tak prestiżowego tytułu i jeszcze w tym samym roku wypuścili nową wersję swojego piwa, które osiągnęło zawartość aż 40% alkoholu.

Jednak i to nie był koniec, gdyż podrażnieni Szkoci już następnego roku wypuścili jeszcze mocniejsze piwo o prowokacyjnej nazwie Sink the Bismarck (tłum: zatop Bismarka), mocno nawiązującej do kraju pochodzenia konkurentów z Schorschbräu.
Piwo miało 41% alkoholu, jednak i tym razem nie królowało zbyt długo. Jeszcze w tym samym roku pojawiła się kolejna odpowiedź Niemców, tym razem zawierająca 43% alkoholu.

Uparci Szkoci postanowili więc wyciągnąć potężne działa i w odpowiedzi wypuścili słynne piwo End of history (tłum: Koniec historii), w ilości 11 butelek, z których każda przyozdobiona była w futerka martwych gryzoni, rozjechanych wcześniej przez samochody. To skandalicznie drogie i praktycznie niedostępne piwo faktycznie miało zakończyć historię zmagań z niemcami, gdyż zawierało aż 55% alkoholu, przebijając poprzednika aż o 12%. 


Jednak wcale nie zakończyło to wyścigu, ponieważ niemiecki browar wyprodukował piwo o nazwie Schorschbock 57 - mające właśnie 57% zawartości alkoholu. Powstało w limitowanej serii 36 butelek, a kosztuje ok. 200 euro za sztukę. Na drodze Brew Doga stanął także inny konkurent, holenderski browar Koelship, który w odpowiedzi na piwo szkotów, wypuścił piwo o nazwie Start the future (Początek przyszłości) i 60% zawartości alkoholu. Cena za butelkę 0,33l nie jest tak kosmiczna jak u poprzednika. Wynosi skromne 45 dolarów…

Odpowiedzi Brew Doga jeszcze się nie doczekaliśmy, choć pewnie kiedyś ona nastąpi, natomiast do walki włączył się inny szkocki browar: Brewmeister, który najpierw pod koniec października 2012 wypuścił piwo Armageddon o zawartości alkoholu na poziomie 65%, a następnie jeszcze bardzie wyśrubował rekord, tworząc piwo Snake Venom, zawierające aż 67,5% alk. 

Na oficjalnej stronie browaru Brewmeister, możemy przeczytać, że mimo aż tak dużej zawartości procentów, Armageddon to wciąż jest to piwo posiadające charakterystyczny, szkocki smak. Oprócz tego producent radzi, by kosztować swój produkt "jak wytrawną whisky".
"Brewmeister Armagedon" powstaje w efekcie skomplikowanego procesu, nazwanego roboczo, fermentowaniem przez zamrażanie. Najpierw piwo jest zamrażane, tak by oddzielić wodę od alkoholu (który zamarza dopiero przy minus 114 stopniach Celsjusz). Efektem takiego rozdziału, jest właśnie "Brewmeister Armagedon". Cena za butelkę 0,33l to 55 funtów.
"Snake Venom" (pol. jad węża) pod względem procentowej zawartości alkoholu bije na głowę nie tylko inne piwa, ale praktycznie wszystkie wódki i whisky.
By osiągnąć spektakularną jak na piwo moc, w procesie produkcji wykorzystano słód wędzony torfem czyli tradycyjny składnik używany do wytwarzania najlepszej gatunkowo whisky oraz dwa rodzaje drożdży: piwne i szampańskie. Nie bacząc na ilość procentów, producenci zapewniają, że ich trunek wciąż smakuje bardziej jak piwo niż mocny alkohol, mimo że w żaden sposób nie starali się zamaskować wyczuwalnej w smaku mocy napitku, jak zrobili to w przypadku "Armageddonu" .
- Najpierw sądziliśmy, że ludzie nie polubią go, bo jest za mocne. Okazało się jednak, że problem tkwi w czym innym: zasugerowano nam, że nie powinniśmy starać się skryć smaku mocy piwa. Więc tym razem poszliśmy na całość - wyjaśnia producent. 
Dodajmy, że na etykiecie "Jadu Węża" znalazło się specjalne ostrzeżenie informujące konsumentów, żeby nie pili na raz więcej niż 35 mililitrów trunku. To tyle co mały kieliszek od wódki.
Butelka "Snake Venom" ma, jak na takie alkoholowe ciekawostki, dość przystępną cenę - kosztuje około 80 dolarów (ok 250 zł). To znacznie mniej niż butelka 55-procentowego piwa "The End of History", za które trzeba było zapłacić aż 780 dolarów! 

Mimo że "Snake Venom" jest obecnie najmocniejszym piwem naszego globu, ma silną konkurencję. Pierwsza piątka przedstawia się bowiem następująco:

1. Snake Venom - 67,5%, Brewmeister, Szkocja
2. Armageddon - 65%, Brewmeister, Szkocja
3. Start The Future - 60%, Koelschip, Holandia
4. Schorschbock - 57%, Schorchbrau, Niemcy
5. Fenton Smoked Porter - 50%, Fenton Winery & Brewery, USA

Rekord jest już mocno wyśrubowany, więc ciężko będzie go przebić. Z pewnością jednak na tym się nie skończy.


wykonanie choruzy.pl © 2010