Czy wiesz, że...

Najwyższa puszka, wyprodukowana dla australijskiego Guinnessa miała wysokość 4,27m, średnicę 1,78m i pojemność 2052 litrów piwa.

Najnowsze komentarze

Kustosz Mocneawatar
Gość
Kustosz Mocne
egwgwefsdx
2021-01-25 08:30:50
Kustosz Mocneawatar
Gość
Kustosz Mocne
1234
2021-01-25 08:30:41
Kustosz Mocneawatar
Gość
Kustosz Mocne
Piwo dla porzuconych przez złe kobiety, przez te dobre też. Jeśli czujesz się sponiewierany to dopiero te piwo cię sponiewiera ostatecznie.Piwo dla porzuconych przez złe kobiety, przez te dobre też. Jeśli czujesz się sponiewierany to dopiero te piwo cię sponiewiera ostatecznie.
2021-01-25 08:30:17
Kustosz Mocneawatar
Gość
Kustosz Mocne
Vip byl lepszy
2021-01-25 08:29:31
Kustosz Mocneawatar
Gość
Kustosz Mocne
Kurwaaaa scierwo fujh kustosz b nle
2021-01-25 08:29:15
Kustosz Mocneawatar
Gość
Kustosz Mocne
trhyrth
2021-01-25 08:29:00
Amager Hr. Frederiksenawatar
nietzsche
starstarstarstarstar
Amager Hr. Frederiksen
Wygląd: kolor ciemno brunatny, ładna, beżowa piana, niewielka, alei niezły lacing jak na taką pianę
Zapach: bardzo intensywny, mleczna czekolada, lukrecja, sporo miodu (piwo kupiłem z 1,5 roku temu), rodzynki, kawa, orzech, wciąż sporo amerykańskich chmieli w postaci cytrusów i żywic
Smak: piwa z amagera mnie rozbrajają, dlaczego one są tak doskonale ułożone? Jedyne co im nie wychodzi to Bałtyki, poza tym, wszystko jest potencjalnym sztosem. Goryczka w opór, tu jest na bidę 85 IBU, nie jest szlachetna, delikatnie zalega, ale reszta jest mega. Ide o zakład, że tu pewnie jest góra 22 blg, a piwo ma doskonałe ciało, piwo gładkie, kremowe. Mleczna czekolada, kawa (włoskie espresso, jest mega palone), rodzynki, jakieś nuty sherry czy porto, pumpernikiel, orzech, jakaś ciastkowość, lukrecja, odrobina miodu, skórka pomarańczy, grejpfrut, żywiczność, delikatna wanilia. Ciut za duże wysycenie jak na styl. Goryczka idealnie trafi w gusta niejednego beergeeka.
2021-01-25 03:05:09
Nepomucen & Piwny Klub Beer Clubawatar
nietzsche
starstarstarstarstar
Nepomucen & Piwny Klub Beer Club
WYgląd: barwa niemal czarna, widać, że oleiste przy nalewaniu, piana niewielka, ale identyczna jak azotowym Palo Stanto ze 100 mostów
Zapach: kokos niemal identyczny jak w tamtym, mocno palona kawa, gorzka czekolada, syrop klonowy, figi, żurawiny nie czuję w ogóle, podobnie jak amerykańskich chmieli, ale ładny, coś tu się dzieje, choć dzieje głównie za sprawą dodatków, co wielką sztuką nie jest
Smak: To przynajmniej uczciwie nazywa się imperialnym stoutem, bo to nie przypadek, że postanowiłem go spróbować po Palo Santo, które rzadnym Bałtykiem nie było. To ma 10% z 24 blg, a nie 9 z 25, a jest o niebo pełniejsze, choć żadnym sztosem nie jest. Nie ma azotu, a jest równie gładkie, jest tylko delikatnie alkoholowe, ale nie tak potwornie alkoholowe jak tamto. Trzeba jeszcze dodać, że oba piwa wyszły w tym samym czasie, więc pojedynek uczciwy, choć to Beer Club był na z górny przegranej pozycji. Piwo mocno palone, kawowe, czekoladowe, taka bombonierka z rumem i kokosem, do tego fajny angielski orzech, jakies nuty ciastkowe, ta bombonierka nie jest tu przypadkowo, bo piwo po prostu daje jakimś szlachetniejszym alkoholem, w stylu rumu lub brandy, kokosa czuć w opór, podobnie syrop klonowy, w smaku o dziwo bardziej żurawinę niż figę, jakies resztkowe cytusy i żywice z chmieli, jest nuta rodzynkowa, waniliowa, melasowa, miodowa, podobnie jak ta rumowa pewnie z utlenienia. To nie jest piwo, które urywa dupę, ale jest nie o jedną klasę, ale o dwie lepsze od tego Palo Santo, owszem to pastry stout, ale przynajmniej wielopoziomowy, złożony smakowo, gładki (dużo gładszy pomimo braku azotu od tego pustaka ze 100 mostów), alkoholowość umiarkowana, pomimo rażąco niższych parametrów, które powinny go stawiać na z góry przegranej pozycji, przy okazji było dwa razy tańsze od Palo Santo :3 więc tamtemu postanowiłem obniżyć notę.
2021-01-25 02:00:28
Stu Mostów WRCLW Baltic Porter Palo Santo Coconut NITROawatar
nietzsche
starstarstarstarstar
Stu Mostów WRCLW Baltic Porter Palo Santo Coconut NITRO
Ale jednak nie dopiłem, zbyt agresywnie alkoholowe i puste
2021-01-25 01:42:33
Stu Mostów WRCLW Baltic Porter Palo Santo Coconut NITROawatar
nietzsche
starstarstarstarstar
Stu Mostów WRCLW Baltic Porter Palo Santo Coconut NITRO
Wygląd: barwa niemal czarna, piana jak na azot i agresywne nalewanie niewielka
Zapach: kokosowy, drewno palo santo miało wnosić jakies nuty różane, miętowe, a nawet szałwiowe, to ich nie wnosi, nawet ciężko tu wyczuć jakiekolwiek drewno, kokos i czekolada, pachnie jak bounty
Smak: jak zwykle u 100 mostów z ciałem jest słabo, nie czuć, że to 9% z 25 blg, obstawiałbym, że góra 20/21, wciąż mocno alkoholowe, a kupiłem je z rok temu, goryczka taka wódczana. Nie jest zbyt bogate w smaku, raczej jednowymiarowe, czekolada i kokos, mocno palone, bardziej RISa przypomina niż Bałtyk, azot powoduje, że jest gładkie i to je trochę ratuje. Jedyne co tu wniósł leżak to trochę lukrecji i niestety sosu sojowego. Nie czuje tego palo santo, no może poza lekką drewnianą tanicznością i daleką wanilią. Czy to sztos? Nie, to poprawne piwo, dobrze że jest ten kokos, bo inaczej zanudziłoby mnie na śmierć, ale da się wypić.
2021-01-25 00:58:01
Tatra Jasne Pełneawatar
Gość
Tatra Jasne Pełne
Nie zawsze było i jest podłe. To nie to "piwo" nam smakuje, ale co najwyżej wielodniowa abstynencja. Bo tatra jest obrzydliwa. Trucizna. Jak się jest alkoholikiem, to po wielu dniach butelka nawet tak podłego alkoholu może się wydawać dobra. Ale to złudzenie. Smakuje nam jedynie alkohol, i fakt zatrzymania głodu alkoholowego. Tatra jest obrzydliwa nawet dla alkoholika. Służby powinny się zająć masowym truciem ludzi.
2021-01-25 00:51:49
Tenczynek Pilsawatar
Gość
Tenczynek Pils
W odniesieniu do mojego poniższego wpisu że piwo nie dojechało - w końcu dojechało. Trochę się za nimi trzeba było naganiać i zareagowali na wpisy na FB. Z uwagi na pomylenie zamówienia i opóźnienia dali rabat. Miło. Tylko tak dalej. Piwo świetne, choć szkoda że maliniaki nie dojechały bo te najlepsze - zamawiam następne... Pils oczywiście rewela.
2021-01-25 00:50:06
Kustosz Malinaawatar
Gość
Kustosz Malina
Pszny
2021-01-25 00:33:40
Kustosz o Smaku Tequiliawatar
Gość
Kustosz o Smaku Tequili
Wykurwiste
2021-01-25 00:31:44
Manufaktura Piwna Czarne na Miodzieawatar
GENzo
starstarstarstarstar
Manufaktura Piwna Czarne na Miodzie
Niesamowita sztuczność , a piwo samo w sobie tak słodkie , ze nie da się go pic...Niech to wycofują jak najszybciej , bo to tylko powód do wstydu.
2021-01-24 23:42:30
Lubicz Pszeniczneawatar
Gość
Lubicz Pszeniczne
Piwo konkretne, zdecydowanie nie jest nijakie. Aromat czuć od podważenia kapsla. Mega piana, spore wysycenie. Aromat z przewagą bananów. Dość kwaskowate.
2021-01-24 22:52:03
Trzech Kumpli Pan IPAniawatar
Gość
Trzech Kumpli Pan IPAni
Piję właśnie warkę do 30.7.21 i bardzo się różni od 29.04.21 zniknął cytrusowy buchający zapach a pojawiło się słodsze mango i brzoskwinia . Widać , że przybyło żywicy co przypuszczalnie mogę wnioskować , że więcej jest mosaica. Ostatnio kupowałem tą warkę do kwietnia i jakoś tak się przyzwyczaiłem do tego zapachu. Nie jestem rozczarowany, te też jest bardzo smaczne ,ale mam nadzieje ,że nie zmienili na stałe tamtego profilu cytrusowego bezpowrotnie. Był on bardzo dobry i przyzwyczaiłem się do tych cytrusów.
2021-01-24 22:36:25
AleBrowar Crazy Mikeawatar
Gość
AleBrowar Crazy Mike
piwo ma 8% zawartości alk, nie 9 :)
Ale bardzo dobra ipa
2021-01-24 22:32:47
Magic Rock Dark Artsawatar
Jacelinho
moderatorstarstarstarstarstar
Magic Rock Dark Arts
Barwa niemal całkowicie czarna , delikatnie brązowy refleks świetlny. Mocno zmętnione choć nie całkowicie. Piana beżowa , w miarę drobna , trwała i zostawia ładny lacing. W aromacie klasycznie , ciemny prażony jęczmień i czekolada. Klasyczny stout , bardzo fajnie pachnie. W smaku w miarę pełne , gładkie , sesyjne. Lekka paloność , gorzka czekolada bardziej. Dość wytrawny , przeciętny gaz. Bardzo dobry stout , klasyka gatunku. Warka do 10.11.2021.
2021-01-24 22:15:20
Pinta De Pilsawatar
Januszek
starstarstarstarstar
Pinta De Pils
05.10.2021. Przyjemny, mocno chmielowy aromat w typie chmieli szlachetnych.
Klarowne, jasne złoto, wręcz trochę wodniste. Dorodna piana lecz trochę burzliwa.
W smaku wyczuwalna goryczka, nadal chmiele górą. Przyzwoity pils. Mimo wszystko bez szału.
2021-01-24 22:10:38
ocen piwo
© ocen-piwo.pl 2017

Najmocniejsze piwa świata

Wszystko zaczęło się w 2009 roku. Wtedy to szkocki browar Brew Dog wypuścił na rynek piwo Tactical Nuclear Penguin, ogłaszając je najmocniejszym piwem świata. Piwo miało 32% alkoholu i o 1% wyprzedziło niemieckiego Schorschbocka z browaru Schorschbräu.

Niemcom trudno jednak było się pogodzić z utratą tak prestiżowego tytułu i jeszcze w tym samym roku wypuścili nową wersję swojego piwa, które osiągnęło zawartość aż 40% alkoholu.

Jednak i to nie był koniec, gdyż podrażnieni Szkoci już następnego roku wypuścili jeszcze mocniejsze piwo o prowokacyjnej nazwie Sink the Bismarck (tłum: zatop Bismarka), mocno nawiązującej do kraju pochodzenia konkurentów z Schorschbräu.
Piwo miało 41% alkoholu, jednak i tym razem nie królowało zbyt długo. Jeszcze w tym samym roku pojawiła się kolejna odpowiedź Niemców, tym razem zawierająca 43% alkoholu.

Uparci Szkoci postanowili więc wyciągnąć potężne działa i w odpowiedzi wypuścili słynne piwo End of history (tłum: Koniec historii), w ilości 11 butelek, z których każda przyozdobiona była w futerka martwych gryzoni, rozjechanych wcześniej przez samochody. To skandalicznie drogie i praktycznie niedostępne piwo faktycznie miało zakończyć historię zmagań z niemcami, gdyż zawierało aż 55% alkoholu, przebijając poprzednika aż o 12%. 


Jednak wcale nie zakończyło to wyścigu, ponieważ niemiecki browar wyprodukował piwo o nazwie Schorschbock 57 - mające właśnie 57% zawartości alkoholu. Powstało w limitowanej serii 36 butelek, a kosztuje ok. 200 euro za sztukę. Na drodze Brew Doga stanął także inny konkurent, holenderski browar Koelship, który w odpowiedzi na piwo szkotów, wypuścił piwo o nazwie Start the future (Początek przyszłości) i 60% zawartości alkoholu. Cena za butelkę 0,33l nie jest tak kosmiczna jak u poprzednika. Wynosi skromne 45 dolarów…

Odpowiedzi Brew Doga jeszcze się nie doczekaliśmy, choć pewnie kiedyś ona nastąpi, natomiast do walki włączył się inny szkocki browar: Brewmeister, który najpierw pod koniec października 2012 wypuścił piwo Armageddon o zawartości alkoholu na poziomie 65%, a następnie jeszcze bardzie wyśrubował rekord, tworząc piwo Snake Venom, zawierające aż 67,5% alk. 

Na oficjalnej stronie browaru Brewmeister, możemy przeczytać, że mimo aż tak dużej zawartości procentów, Armageddon to wciąż jest to piwo posiadające charakterystyczny, szkocki smak. Oprócz tego producent radzi, by kosztować swój produkt "jak wytrawną whisky".
"Brewmeister Armagedon" powstaje w efekcie skomplikowanego procesu, nazwanego roboczo, fermentowaniem przez zamrażanie. Najpierw piwo jest zamrażane, tak by oddzielić wodę od alkoholu (który zamarza dopiero przy minus 114 stopniach Celsjusz). Efektem takiego rozdziału, jest właśnie "Brewmeister Armagedon". Cena za butelkę 0,33l to 55 funtów.
"Snake Venom" (pol. jad węża) pod względem procentowej zawartości alkoholu bije na głowę nie tylko inne piwa, ale praktycznie wszystkie wódki i whisky.
By osiągnąć spektakularną jak na piwo moc, w procesie produkcji wykorzystano słód wędzony torfem czyli tradycyjny składnik używany do wytwarzania najlepszej gatunkowo whisky oraz dwa rodzaje drożdży: piwne i szampańskie. Nie bacząc na ilość procentów, producenci zapewniają, że ich trunek wciąż smakuje bardziej jak piwo niż mocny alkohol, mimo że w żaden sposób nie starali się zamaskować wyczuwalnej w smaku mocy napitku, jak zrobili to w przypadku "Armageddonu" .
- Najpierw sądziliśmy, że ludzie nie polubią go, bo jest za mocne. Okazało się jednak, że problem tkwi w czym innym: zasugerowano nam, że nie powinniśmy starać się skryć smaku mocy piwa. Więc tym razem poszliśmy na całość - wyjaśnia producent. 
Dodajmy, że na etykiecie "Jadu Węża" znalazło się specjalne ostrzeżenie informujące konsumentów, żeby nie pili na raz więcej niż 35 mililitrów trunku. To tyle co mały kieliszek od wódki.
Butelka "Snake Venom" ma, jak na takie alkoholowe ciekawostki, dość przystępną cenę - kosztuje około 80 dolarów (ok 250 zł). To znacznie mniej niż butelka 55-procentowego piwa "The End of History", za które trzeba było zapłacić aż 780 dolarów! 

Mimo że "Snake Venom" jest obecnie najmocniejszym piwem naszego globu, ma silną konkurencję. Pierwsza piątka przedstawia się bowiem następująco:

1. Snake Venom - 67,5%, Brewmeister, Szkocja
2. Armageddon - 65%, Brewmeister, Szkocja
3. Start The Future - 60%, Koelschip, Holandia
4. Schorschbock - 57%, Schorchbrau, Niemcy
5. Fenton Smoked Porter - 50%, Fenton Winery & Brewery, USA

Rekord jest już mocno wyśrubowany, więc ciężko będzie go przebić. Z pewnością jednak na tym się nie skończy.


wykonanie choruzy.pl © 2010