Ilość piw w katalogu

9711

Czy wiesz, że...

Chmiel, który jest podstawową przyprawą stosowaną do produkcji piwa, potrafi rosnąć nawet ponad pół metra na dobę.

Najnowsze komentarze


Gość
Władek Trzy Chmiele
schłodzony Władek rewelacja
2018-08-20 00:05:25

Shinodin
AleBrowar RIS in Peace Autumn 2017
Piana beżowa, drobnoziarnista, z początku w miarę gęsta i puszysta, wysoka na około centymetr, średnio-szybko dziurawiąca się i opadająca, pozostawiająca całkiem ładny i trwały lacing na ściankach szkła. Barwa ciemniejsza rubinowa wręcz czarna, nie do końca klarowne i przejrzyste, stosunkowo mocno zmętnione. W zapachu eleganckie wędzone nuty, suszone owoce, jabłka gruszki oraz śliwki, na drugim planie czekoladowe akcenty połączone z karmelowymi i palonymi klimatami. W smaku wędzonka nadal dominuje na podniebieniu i faktycznie jest ona o profilu suszonych owoców, a nie jak np w schlenckerli szynki czy boczku, solidna doza karmelu i słodowości, goryczka adekwatna do stylu, słabsza kontra kwaskowa, każdy łyk rozgrzewa przełyk, ale alkohol nie drażni kubków smakowych i jest wyczuwalny tylko subtelnie po ogrzaniu piwa, czekoladowy aftertaste, wysycenie na średnio-niskim poziomie. Kapsel od Alebrowaru, etykieta w pomarańczowej kolorystyce, elegancko wykonana graficznie, w miarę dobrze i wyczerpująco opisana. Warka 20.08.2018. Leżakowane około roku, degustowane w datę spożycia. Kolejny RIS z serii RIS in Peace po Summer i Spring jaki miałem okazję wypróbować. W wersji Autumn podoba mi się głęboki posmak wędzonych oraz suszonych owoców, ale również czekoladowy wytrawny finisz, leżakowanie ułożyło piwo. Choć jakbym miał się czegoś czepiać, to zrezygnowałbym z części słodyczy na rzecz jeszcze konkretniejszej wędzonki czy paloności. Dodatek chyba póki co najlepszy z całej serii, lecz tylko nieznacznie wyprzedzający pozostałe, może dlatego, że jestem fanem wędzonych klimatów. RIS in Peace Autumn to w mojej opinii pewna 8, nawet jeśli pod koniec degustacji słodycz nieco przytłacza, a wędzonka zanika... To teraz jeszcze tylko upolować Wintera i cała seria zaliczona.
2018-08-19 23:50:24

Gość
Amber Browarne Lager
Mile się zaskoczyłem :) Naprawdę bardzo dobre piwo na plażę :)
2018-08-19 23:29:14

nietzsche
8 Wired Big Smoke
Wygląd: kolor brunatny, lekko nieklarowne, ładna piana, beżowa, ładny lacing.
Zapach: jest tu też słód wędzony bukiem, dający aromaty szynkowo-serowe, ale jednak dominuje słód wędzony torfem jak do whisky
Smak: W smaku jest podobnie, początkowo byłem zawiedziony, ale po chwili zerkąłem na etę, to nie żaden FES, a jak na 6,2% to piwo nawet pełne, mocno palone, spalona izolacja, asfalt, bandaże, przede wszystkim, ale jest też zaznaczono wędlina z wędzoną rybą od buku, wysycenie zbyt wysokie do piwa, którym chciałbym się delektować, ale do zwykłego stouta pewnie ok. Piwo bardzo kawowe, przy czym mam na myśli kawę zbożową, jakaś nuta śliwkowa też jest, całkiem ok., choć niczego mi nie urwało.
2018-08-19 23:09:25

Holsten_SA
Łódzkie Karlsquell Radler
Nadal kompot słodki Panie Szynku
2018-08-19 22:52:28

nietzsche
Kasztelan Niepasteryzowane
Jedyny koncerniak (obok Namysłowa), po którego sięgam, bo ma smak (piszę o eurolagerach)
2018-08-19 22:43:02

nietzsche
Belhaven Speyside Oak Aged Blonde Ale
Wygląd: kolor głęboki bursztyn (nie mam doświadczenia z brytyjskimi blond ale)
Zapach: nie czuję tu w ogóle beczki, a tym bardziej po whisky, jest mocna owocowość, ale taka w typie naszych stong lagerów fermentowanych w zbyt wysokiej temperaturze ;)
Smak: w smaku jest lepiej, tzn. wciąż nie czuję tu grama beczki, czyli taniczności, a tym bardziej po whiski, ale ta owocowość jest taka w typie belgijskim, piwo w opór pełne, wyklejające, wysycenie zbyt niskie, więc piwo jest mocno mulące (mdłe). Smakowo jest może ok., choć niczym nie zachwyca, ale oczkiwałem beczki. Owockowe jasne piwo górnej fermentacji - tyle
2018-08-19 22:39:25

Shinodin
Kasztelan Niepasteryzowane
Piana biała drobnoziarnista, wysoka na około pół centymetra, średnio-szybko dziurawiąca się i opadająca pozostawiająca jako taki lacing na ściankach szkła. Barwa ciemniejsza słomkowa, klarowne i przejrzyste, brak widocznych śladów zmętnienia. W zapachu nuty słodowe, ale również przebijają się zbożowe oraz drożdżowe klimaty, po ogrzaniu minimalnie wyczuwalna alkoholowa woń. W smaku oczywiście słodowe z iluzoryczną, choć obecną goryczką i lekką kontrą kwaskową, alkohol niestety coraz bardziej wyczuwalny, pojawia się subtelna, chemiczna landrynka, zanika natomiast zbożowość i drożdżowość, wysycenie na średnio-niskim poziomie. Kapsel fajny, bo unikalny tylko dla tego piwa, nowa etykieta przyjemnie dla oka wykonana graficznie, w miarę dobrze opisana. Warka 25.09.2018. Powrót po latach i nadal pomimo oczywistej zniżki formy uważam, że jest to jedno z lepszych koncernowych piw w swojej kategorii cenowej. W miarę orzeźwiające, chemiczna landrynka nie jest jakoś bardzo nachalna, a i pojawia się nawet wrażenie goryczki. Wiadomo Kasztelana niepasteryzowanego nie nazwiemy piwem górnych lotów, ale w mojej opinii stosunek jakość do ceny zasługuje na mocno naciągniętą 6 z ogromnym minusem.
2018-08-19 21:55:56

Marianek
Birbant Oz Whisky Barrel Aged
Oko: czerń. Piana brązowa, gęsta, wysoka, dość trwała i zostawia wyraźny ślad na szkle (nieco słabiej od wersji podstawowej).
Nos: palone słody, do tego wanilia, kokos, czerwone owoce. Alkoholowej nuty nie ma, nawet po ogrzaniu. Aromat nie tak wyraźny jak w wersji podstawowe, ale za to znacznie bardziej różnorodny.
Smak: Kremowe, gładkie, ciało odpowiednie jak na styl. Na początek słodycz słodowa i strefowość ? czerwone owoce, wanilia, dębina, czekolada deserowa, gorzka kawa, nie ma już solidnego goryczkowo-palonego finiszu jak w wersji powystawowej (choć finisz jest wytrawny), lekki posmak kakao i delikatna nuta przyjemnego alkoholu. Wszystko bardzo ułożone, wręcz ?ugrzecznione?, aż za bardzo.
Poprzez leżakowanie piwo zyskało na dodatkowych nutach, ale straciło na wytrawności i palności oraz charakterze.
2018-08-19 21:55:45

Gość
Augustiner Lagerbier Hell
Ostatnie piwo na świecie
2018-08-19 21:53:23

nietzsche
Hedonis Excuse Me While I Kiss My Stout (... - 2016)
Wygląd: nie powiedziałbym, że ma 100 EBC, najwyżej 70, jest brunatne, lekko zmętnione, piana spora, beżowa.
Zapach: raczej brytyjski, mocno palony, zbożowy, orzechowy, nuty herbaciano-tytoniowo-korzenne z tytoniu, dziwne nuty utlenienia (piwo z lutego 2016)
Smak: płatki nadają mu udawanej pełni, wysycenie niskie, goryczka wyraźna, nawet dosyć wysoka, a przynajmniej tak może być odbierana, bo jest zalegająca, łodygowa, dużo kawy w smaku, naturalnej i zbożowej, mocno palonej, ale poza tym to niewiele się tu dzieje.
2018-08-19 21:52:16

nietzsche
Lidskoe Aksamitne / Lidskae Aksamitnae
Wygląd: kolor brunatno-rubinowy, ale naprawdę ciemne i całkowicie klarowne, piana ładna, spora, niezbyt trwała, więc i lacing niezbyt efektowny, beżowa
Zapach: pachnie jak te nasze krajany i Witnice, czyli karmel z DMS, przy czy tu nie jest tak odrzucający jak np. Witnica właśnie, coś jakby cola
Smak: smakuje jak czeskie, choć raczej słowackie tmave, czyli jest lekkie (polskie dunkele są zwykle ciężkie i słodkie), mocno nagazowane, mocno diacetylowe, delikatny karmel, kawa zbożowa, tu jeszcze kola, schłodzone, w taki upalny dzień wchodzi dobrze, ale czy jest się nad czym rozwodzić. Taki białoruski Zlaty Bażant Tmavy (tyle że tamten ma niższe parametry), choć za DMS, czyli gotowane warzywka obniżę.
2018-08-19 21:41:53

Gość
Pêche mel Bush
Piwo bardzo dobre, gorzkawe w smaku, czuć brzoskwinię.
2018-08-19 21:29:55

nietzsche
Kulmbacher Mönchshof Zoigl
Wygląd: kolor bursztynowy, mocną zmętnione, śliczna piana, drobny puszek, ąłdny lacing.
Zapach: zapach słodowy, drożdżowy, kwiatowy, lekko piwniczny i pieprzowy
Smak: Piwo mega gładkie, jak na jakichś turbo płatkach, delikatne, słodowe, lekko chlebowe, dalej kwiatowe, po chmielach czego innego się spodziewałem, mega maślankowe, w typie niemieckim, nie wiem czy to diacetyl (Chiemseer Hell takie bywa), piwniczne, czyli takie lekko pleśniowo-stęchłe ;) i pieprzne, wchodzi idealnie.
2018-08-19 21:28:00

Dziemiu
Jako Złoty Łan APA
Dla mnie bomba.
2018-08-19 20:36:28

Gość
Grodziska APA
W miarę smaczna i pijalna, wydaje się nieco mocniejsza niż w rzeczywistości i chyba iut lepsza niż żapa
2018-08-19 20:24:13

MateoKrk_
Primátor Weizenbier
Barwa Jasno Słomkowa Zmętnione Nie Klarowne.

Zapach To Wyraźny Banan Lekkie Nuty Goździkowe Oraz Pszeniczno-Drożdżowe Miły Dla Nosa Aromat.

Smak Zdominowany Przez Banan Słodowy Lekko Kwaskowy Delikatne Nuty Pszeniczne i Drożdżowe Goryczka Niska Wysycenie Średnie w Kierunku Wysokiego.

Smaczny Klasyczny Hefeweizen Orzeźwiający W Sam Raz Do Obiadu.
2018-08-19 20:15:09

hoppy_shark
Rohozec Prometheus
Dziwna goryczka, przez co jest średnio pijalne.
2018-08-19 19:59:04

Marianek
Birbant AX
Oko: czerń. Piana brązowa, gęsta, wysoka, bardzo trwała i zostawia solidny ślad na szkle..
Nos: solidna dawka palonych słodów, gorzka czekolada, kawa, palony jęczmień. Surowy, palony klimat, bardzo delikatnie wanilii. Alkoholowej nuty nie ma, nawet po ogrzaniu.
Smak: kremowe, dość pełne w ustach. Wytrawne z goryczką typu palonego na finiszu. Nieśmiało początkowo słodycz od słodów próbuje się przebić, ale jest dosłownie zalana palonymi nutami, łącznie z delikatną kwaskowością od palonych słodów, a na finiszu goryczka typu palonego i nieco chmielowej. Po przełknięciu na języku zostaje posmak suchego kakao. Bardzo wytrawny i goryczkowo-palone piwo, nie ma miejsca na słodkie doznania.
2018-08-19 19:58:27

Gość
Doctor Brew San Escobeer Mananas
Barwa ciemno słomkowa, aromat zgniłych ziemniaków, brak piany, nigdy tak nie dobrego nie piłem, z tego browar może być dumny. Kupić i wypić wyłącznie na własną odpowiedzialność. Ogólna ocena 0.5/10
2018-08-19 19:47:47
© ocen-piwo.pl 2017 | Polityka prywatności | Mapa strony

Małe jest wielkie, czyli regionalne browary w natarciu 

Mimo, że browary regionalne w porównaniu do wielkich piwnych koncernów produkują „kroplę w morzu piwa”, zyskują coraz większy szacunek w oczach klientów, a co za tym idzie, ich sprzedaż rośnie.

Jeszcze kilka lat temu wydawało się, że taki trend jest niemożliwy. Wiele małych, regionalnych browarów upadło. Trudno było im przetrwać w konkurencji z wielkimi „molochami”. Piwni potentaci byli zdania, że przestarzałe wytwórnie, produkujące piwo i w dodatku niemałymi kosztami muszą przejść do lamusa, bo takie są prawa rynku. Walka o byt, znalezienie jakiejś niszy, była podstawowym zadaniem ich właścicieli. Niszę tę stanowiły przede wszystkim lokalne sklepy. - Wszystko zaczęło się zmieniać od momentu, gdy klienci stali się bardziej świadomi: zaczęli zwracać uwagę na zdrową żywność, poszukiwać czegoś innego, mniej pospolitego. Mieli już dosyć tych samych produktów i smaków, tylko w innych etykietach – mówi Wiktor Sawoniaka, dyrektor regionalnego Browaru Konstancin. O piwie spod Warszawy zrobiło się głośno od września tego roku, gdy napoje wyskokowe wróciły do pociągów krajowych WARS. Po zmianie przepisów odnośnie sprzedaży alkoholu w wagonach kolejowych, między innymi Browar Konstancin wygrał przetarg na dostarczanie piwa do pociągów. Pasażerowie WARS-u od 1 września mogą napić się piwa z tego browaru.

Krótszy czas spożycia

Browary regionalne wyszły naprzeciw konsumentom znudzonym przemysłowym piwem. Jaką przyjęły strategię? Postawiły na jakość, nie nailość. Nie ważne ile piwa wyprodukuje się w ciągu roku, ważne jak smakuje to piwo. A dysproporcje te robią na prawdę duże wrażenie: średnio produkcja regionalnego piwa to kilkadziesiąt tysięcy hektolitrów w roku. Dla porównania, duże browary złocistego napoju w ciągu roku warzą kilka milionów hektolitrów. Na polskim rynku piwa, browary regionalne, produkujące piwo tradycyjnymi metodami, mają ok. 5% udziałów, choć zaledwie kilkalat temu ok. 2 – 3 %.  Duże koncerny nie mogą pozwolić sobie na produkcje piwa w taki sposób, ponieważ zwyczajnie by im się to nie opłacało. Dlatego browary przemysłowe robią skondensowany ekstrakt piwny, który rozcięcza się wodą i nasyca sztucznie CO2 (metoda „high gravity” ). Piwo takie leżakuje od 5 do 12 dni. Piwo robione tradycyjnie powstaje z kolei w około 40 dni.

Będą się rozwijać?

Jaką strategię przyjęły małe browary, by zyskać przychylność klientów? Postawiły na jakość, nie na ilość. Piwo niepasteryzowane, to jedna z podstawowych recept na sukces małych browarów. Warzone tradycyjnymi metodami muszą być wypite w ciągu kilku tygodni. W tym przypadku nie stosuje się procesu nagrzewania, który wydłuża termin przydatności napoju i nie dodaje się żadnych konserwantów. W temperaturze 0-1° C piwo „czeka” kilkanaście tygodni na swoich klientów. To samo piwo, ale robione przez duże koncerny, choć innymi metodami niż tradycyjne, na półce sklepu może czekać na klienta nawet kilka miesięcy, a piwo pasteryzowane, pół roku, a bywa, że dłużej. W odróżnieniu od piw robionych na masową skalę, regionalne browarynie stosują metody „high gravity”. Wiele osób zastanawia się jednak, czy boom na piwa regionalne nie minie. Ludzie posmakują, nacieszą podniebienie i wrócą do „tradycyjnego” piwa z puszki, tym bardziej, że piwo z regionalnych browarów są z reguły droższe. – Rynek niszowych, regionalnych piw w Polsce dopiero rozwija się, ale zainteresowanie nimi z pewnością będzie wzrastało. Klienci są coraz bardziej świadomi różnicy między piwem, a piwem, doceniają te, do których produkcji wkłada się więcej czasu, wysiłku i serca. A różnicę widać przede wszystkim w smaku – podsumowuje Wiktor Sawoniaka z Browaru Konstancin.

Przemysław Koryciński  

wykonanie choruzy.pl © 2010