Czy wiesz, że...

Chmiel, który jest podstawową przyprawą stosowaną do produkcji piwa, potrafi rosnąć nawet ponad pół metra na dobę.

Najnowsze komentarze

Trzech Kumpli Tassieawatar
Jacelinho
moderatorstarstarstarstarstar
Trzech Kumpli Tassie
Barwa złota , zmętniona choć nie całkowicie. Piana biała , w miarę drobna i trwała. Zostawiła solidny lacing. W aromacie czuć żywicę , białe owoce , lekko winogrona i ogólnie jakieś cytrusy. Solidny aromat , nie wymagam cudów od pale ale. Jest po nowo-zelandzku i australijsku bez dwóch zdań. W smaku jak na taki ekstrakt w miarę pełne. Czuć że jest nachmielone typowo chmielami z Nowej Zelandii i Australii. Jest żywica , lekkie cytrusy , białe owoce , winogrona. Gaz średni , niska goryczka choć nie ma tragedii , lekko coś czuć ale mogło być lepiej choć od pale ale nie wymagajmy tego co od ipy. W miarę wytrawne , sesyjne , dobre. Niczego to nie urywa , ale jest takie jakie miało być , wiadomo mogło być jeszcze lepiej ale i tak jestem zadowolony. Solidna 7 , warka do 23.08.2021 , po fatalnym Nihil Novi jest o niebo lepiej. Dla fanów lekkich piw będzie świetne , ja wolę taką Taurę z 3 Kumpli ;)
2021-01-25 20:14:15
Namysłów Zamkoweawatar
Dżery
star
Namysłów Zamkowe
Jeden z moich ulubionych koncerniaków. Stosunek ceny do jakości wręcz powalający, 4pak w dino za 7,77 a czasem nawet 6.99. Tylko nieznacznie słabsze od sporo droższego Namysłowa. Polecam.
2021-01-25 20:03:03
Harnaś Jasne Pełneawatar
Dżery
star
Harnaś Jasne Pełne
Nijakie ale chociaż nie obrzydliwe.
2021-01-25 20:00:22
Abbaye de Vauclair Biere Blondeawatar
szab12
starstarstarstarstar
Abbaye de Vauclair Biere Blonde
Piwo słodkie, bursztynowy kolor. Całkiem dobre, ale męczące przy długiej degustacji. Zapach biszkoptowy, piana średnia.
2021-01-25 19:37:59
Wrężel Juicerawatar
Shinodin
starstarstarstarstar
Wrężel Juicer
Piana różowawa, drobno i gruboziarnista, gęsta i puszysta, wysoka na około półtora centymetra, powoli dziurawiąca się i opadająca, pozostawiająca całkiem ładny i trwały lacing na ściankach szkła. Barwa ciemniejsza różowa, przechodząca w fiolet, mocno zmętnione, zupełnie nieklarowne i nieprzejrzyste. W zapachu nuty owoców leśnych, przede wszystkim jednak malina, jest też sporo czerwonej porzeczki, mniej wiśni, lekki kwasik o profilu jogurtowym. W smaku czerwone owoce nadal na topie malina i porzeczka, może wiśnia, jest kwaskowo, ale nie jakoś wybitnie, słodycz również minimalnie, trochę klimat kompociku, wysycenie na średnim poziomie. Kapsel od browaru Wrężel, etykieta w letniej, wakacyjnej oprawie graficznej, w miarę dobrze opisana. Warka 08.09.2021. Tak jak wspomniałem wcześniej za bardzo przypomina mi kompot, brakuje większej kontry kwaskowej, a w końcu to sour, efekt pastry też jedynie liźnięty. Nie jestem wielkim fanem czerwonych owoców w piwie, chyba, że dają sporo orzeźwienia, a tutaj nie do końca to działa. Za całokształt mogę zaproponować maksymalnie 6, przy aktualnej konkurencji na rynku przeciętne piwo, szybko o nim zapomnę.
2021-01-25 18:49:11
Stary Browar Tenczynawatar
Gość
Stary Browar Tenczyn
fatalny to ty jesteś
2021-01-25 16:37:52
Stary Browar Kościerzyna Pilsawatar
dargro
starstar
Stary Browar Kościerzyna Pils
Całkiem dobre piwo, i goryczka umiarkowana i słodyczy nie zaduż, barwa ok, niefiltrowane czyli kilka razy zdrowsze, oby tak zawsze
2021-01-25 15:22:44
Hermann Mullerawatar
Gość
Hermann Muller
Chyba najcieńsze piwo, jakie można powszechnie dostać. Ledwie cztery wolty i małochmielowe. Dobre, żeby się przefiltorwać, nerki pogonić, a nie nawalić się. Ja czasami biorę ich sześć, wypijam jedno za drugim i praktycznie nic mnie nie trafia, jakbym herbatę pił. W smaku też jest delikatne, niejadowite, nawet niezłe. No i cena dobra, styczeń 2021, mam je po 1.8 PLN w detalu. W hurcie pewnie jest tańsze.
2021-01-25 15:03:51
Beczkowe Mocne 9% Wiśniaawatar
rompelove
Beczkowe Mocne 9% Wiśnia
Najlepszy browar na szybki lot w kraine zapomnienia.
2021-01-25 14:53:06
Żubrawatar
Gość
Żubr
najlepsze wspomnienia= ty+ja+żubr
2021-01-25 14:49:01
Żubrawatar
Gość
Żubr
Tyle wspomnień, tyle spotkań z przyjaciółmi z dawnych licealnych lat, tyle przygód i wojaży, a świadkiem tego wszystkiego bardziej lub mniej był właśnie żubr - towarzysz grillów, świadek zachodów słońca obserwowanych z plaży podczas urlopu. To właśnie klasa tego produktu sprawia, że trwam przy nim wiernie od lat. Smak celujący idealnie w moje gusta, estetyczna etykieta, a przy tym dobra cena. Nic dodać nic ująć. Chapeau bas
2021-01-25 14:46:50
Żubrawatar
Gość
Żubr
opinia trafiona w punkt
2021-01-25 14:21:36
Żywiec Jasne Pełneawatar
Gość
Żywiec Jasne Pełne
Jesli spozyważ już tyle lat to musisz zauważyć że to piwo już przestało być smacznym piwem, a gdybyś pił je jeszcze wcześniej ponad 30 lat to te dzisiejsze natychmiast wylał byś do zlewu. Jednak na tle dzisiejszego syfu trzeba przyznać, że od biedy nadaje się do wypicia.
2021-01-25 12:31:01
Captain Jackawatar
cotangens_
star
Captain Jack
Pozbywając się uprzednio oczekiwań, jako iż miałoby to być wykwintne piwo, tudzież aromat rumu w nim miałby być realny, i przymykając oko na skład, można się nim cieszyć.  Jest dość lekkie, nieprzegazowane, można pić jedno za drugim. Smak ciężko mi opisać słownie, ale z trunkiem wyboru kapitana Jacka Sparrowa nie ma on wiele wspólnego. W każdym bądź razie zimne i pite w celach imprezowych jako drink, a nie degustacyjnych jako piwo, sprawdza się bardzo dobrze, szczególnie w cenie 4 złote.
2021-01-25 09:44:12
Kustosz Mocneawatar
Gość
Kustosz Mocne
Piwo dla porzuconych przez złe kobiety, przez te dobre też. Jeśli czujesz się sponiewierany to dopiero te piwo cię sponiewiera ostatecznie.Piwo dla porzuconych przez złe kobiety, przez te dobre też. Jeśli czujesz się sponiewierany to dopiero te piwo cię sponiewiera ostatecznie.
2021-01-25 08:30:17
Kustosz Mocneawatar
Gość
Kustosz Mocne
Vip byl lepszy
2021-01-25 08:29:31
Amager Hr. Frederiksenawatar
nietzsche
starstarstarstarstar
Amager Hr. Frederiksen
Wygląd: kolor ciemno brunatny, ładna, beżowa piana, niewielka, alei niezły lacing jak na taką pianę
Zapach: bardzo intensywny, mleczna czekolada, lukrecja, sporo miodu (piwo kupiłem z 1,5 roku temu), rodzynki, kawa, orzech, wciąż sporo amerykańskich chmieli w postaci cytrusów i żywic
Smak: piwa z amagera mnie rozbrajają, dlaczego one są tak doskonale ułożone? Jedyne co im nie wychodzi to Bałtyki, poza tym, wszystko jest potencjalnym sztosem. Goryczka w opór, tu jest na bidę 85 IBU, nie jest szlachetna, delikatnie zalega, ale reszta jest mega. Ide o zakład, że tu pewnie jest góra 22 blg, a piwo ma doskonałe ciało, piwo gładkie, kremowe. Mleczna czekolada, kawa (włoskie espresso, jest mega palone), rodzynki, jakieś nuty sherry czy porto, pumpernikiel, orzech, jakaś ciastkowość, lukrecja, odrobina miodu, skórka pomarańczy, grejpfrut, żywiczność, delikatna wanilia. Ciut za duże wysycenie jak na styl. Goryczka idealnie trafi w gusta niejednego beergeeka.
2021-01-25 03:05:09
Nepomucen & Piwny Klub Beer Clubawatar
nietzsche
starstarstarstarstar
Nepomucen & Piwny Klub Beer Club
WYgląd: barwa niemal czarna, widać, że oleiste przy nalewaniu, piana niewielka, ale identyczna jak azotowym Palo Stanto ze 100 mostów
Zapach: kokos niemal identyczny jak w tamtym, mocno palona kawa, gorzka czekolada, syrop klonowy, figi, żurawiny nie czuję w ogóle, podobnie jak amerykańskich chmieli, ale ładny, coś tu się dzieje, choć dzieje głównie za sprawą dodatków, co wielką sztuką nie jest
Smak: To przynajmniej uczciwie nazywa się imperialnym stoutem, bo to nie przypadek, że postanowiłem go spróbować po Palo Santo, które rzadnym Bałtykiem nie było. To ma 10% z 24 blg, a nie 9 z 25, a jest o niebo pełniejsze, choć żadnym sztosem nie jest. Nie ma azotu, a jest równie gładkie, jest tylko delikatnie alkoholowe, ale nie tak potwornie alkoholowe jak tamto. Trzeba jeszcze dodać, że oba piwa wyszły w tym samym czasie, więc pojedynek uczciwy, choć to Beer Club był na z górny przegranej pozycji. Piwo mocno palone, kawowe, czekoladowe, taka bombonierka z rumem i kokosem, do tego fajny angielski orzech, jakies nuty ciastkowe, ta bombonierka nie jest tu przypadkowo, bo piwo po prostu daje jakimś szlachetniejszym alkoholem, w stylu rumu lub brandy, kokosa czuć w opór, podobnie syrop klonowy, w smaku o dziwo bardziej żurawinę niż figę, jakies resztkowe cytusy i żywice z chmieli, jest nuta rodzynkowa, waniliowa, melasowa, miodowa, podobnie jak ta rumowa pewnie z utlenienia. To nie jest piwo, które urywa dupę, ale jest nie o jedną klasę, ale o dwie lepsze od tego Palo Santo, owszem to pastry stout, ale przynajmniej wielopoziomowy, złożony smakowo, gładki (dużo gładszy pomimo braku azotu od tego pustaka ze 100 mostów), alkoholowość umiarkowana, pomimo rażąco niższych parametrów, które powinny go stawiać na z góry przegranej pozycji, przy okazji było dwa razy tańsze od Palo Santo :3 więc tamtemu postanowiłem obniżyć notę.
2021-01-25 02:00:28
Stu Mostów WRCLW Baltic Porter Palo Santo Coconut NITROawatar
nietzsche
starstarstarstarstar
Stu Mostów WRCLW Baltic Porter Palo Santo Coconut NITRO
Ale jednak nie dopiłem, zbyt agresywnie alkoholowe i puste
2021-01-25 01:42:33
Stu Mostów WRCLW Baltic Porter Palo Santo Coconut NITROawatar
nietzsche
starstarstarstarstar
Stu Mostów WRCLW Baltic Porter Palo Santo Coconut NITRO
Wygląd: barwa niemal czarna, piana jak na azot i agresywne nalewanie niewielka
Zapach: kokosowy, drewno palo santo miało wnosić jakies nuty różane, miętowe, a nawet szałwiowe, to ich nie wnosi, nawet ciężko tu wyczuć jakiekolwiek drewno, kokos i czekolada, pachnie jak bounty
Smak: jak zwykle u 100 mostów z ciałem jest słabo, nie czuć, że to 9% z 25 blg, obstawiałbym, że góra 20/21, wciąż mocno alkoholowe, a kupiłem je z rok temu, goryczka taka wódczana. Nie jest zbyt bogate w smaku, raczej jednowymiarowe, czekolada i kokos, mocno palone, bardziej RISa przypomina niż Bałtyk, azot powoduje, że jest gładkie i to je trochę ratuje. Jedyne co tu wniósł leżak to trochę lukrecji i niestety sosu sojowego. Nie czuje tego palo santo, no może poza lekką drewnianą tanicznością i daleką wanilią. Czy to sztos? Nie, to poprawne piwo, dobrze że jest ten kokos, bo inaczej zanudziłoby mnie na śmierć, ale da się wypić.
2021-01-25 00:58:01
ocen piwo
© ocen-piwo.pl 2017

Małe jest wielkie, czyli regionalne browary w natarciu 

Mimo, że browary regionalne w porównaniu do wielkich piwnych koncernów produkują „kroplę w morzu piwa”, zyskują coraz większy szacunek w oczach klientów, a co za tym idzie, ich sprzedaż rośnie.

Jeszcze kilka lat temu wydawało się, że taki trend jest niemożliwy. Wiele małych, regionalnych browarów upadło. Trudno było im przetrwać w konkurencji z wielkimi „molochami”. Piwni potentaci byli zdania, że przestarzałe wytwórnie, produkujące piwo i w dodatku niemałymi kosztami muszą przejść do lamusa, bo takie są prawa rynku. Walka o byt, znalezienie jakiejś niszy, była podstawowym zadaniem ich właścicieli. Niszę tę stanowiły przede wszystkim lokalne sklepy. - Wszystko zaczęło się zmieniać od momentu, gdy klienci stali się bardziej świadomi: zaczęli zwracać uwagę na zdrową żywność, poszukiwać czegoś innego, mniej pospolitego. Mieli już dosyć tych samych produktów i smaków, tylko w innych etykietach – mówi Wiktor Sawoniaka, dyrektor regionalnego Browaru Konstancin. O piwie spod Warszawy zrobiło się głośno od września tego roku, gdy napoje wyskokowe wróciły do pociągów krajowych WARS. Po zmianie przepisów odnośnie sprzedaży alkoholu w wagonach kolejowych, między innymi Browar Konstancin wygrał przetarg na dostarczanie piwa do pociągów. Pasażerowie WARS-u od 1 września mogą napić się piwa z tego browaru.

Krótszy czas spożycia

Browary regionalne wyszły naprzeciw konsumentom znudzonym przemysłowym piwem. Jaką przyjęły strategię? Postawiły na jakość, nie nailość. Nie ważne ile piwa wyprodukuje się w ciągu roku, ważne jak smakuje to piwo. A dysproporcje te robią na prawdę duże wrażenie: średnio produkcja regionalnego piwa to kilkadziesiąt tysięcy hektolitrów w roku. Dla porównania, duże browary złocistego napoju w ciągu roku warzą kilka milionów hektolitrów. Na polskim rynku piwa, browary regionalne, produkujące piwo tradycyjnymi metodami, mają ok. 5% udziałów, choć zaledwie kilkalat temu ok. 2 – 3 %.  Duże koncerny nie mogą pozwolić sobie na produkcje piwa w taki sposób, ponieważ zwyczajnie by im się to nie opłacało. Dlatego browary przemysłowe robią skondensowany ekstrakt piwny, który rozcięcza się wodą i nasyca sztucznie CO2 (metoda „high gravity” ). Piwo takie leżakuje od 5 do 12 dni. Piwo robione tradycyjnie powstaje z kolei w około 40 dni.

Będą się rozwijać?

Jaką strategię przyjęły małe browary, by zyskać przychylność klientów? Postawiły na jakość, nie na ilość. Piwo niepasteryzowane, to jedna z podstawowych recept na sukces małych browarów. Warzone tradycyjnymi metodami muszą być wypite w ciągu kilku tygodni. W tym przypadku nie stosuje się procesu nagrzewania, który wydłuża termin przydatności napoju i nie dodaje się żadnych konserwantów. W temperaturze 0-1° C piwo „czeka” kilkanaście tygodni na swoich klientów. To samo piwo, ale robione przez duże koncerny, choć innymi metodami niż tradycyjne, na półce sklepu może czekać na klienta nawet kilka miesięcy, a piwo pasteryzowane, pół roku, a bywa, że dłużej. W odróżnieniu od piw robionych na masową skalę, regionalne browarynie stosują metody „high gravity”. Wiele osób zastanawia się jednak, czy boom na piwa regionalne nie minie. Ludzie posmakują, nacieszą podniebienie i wrócą do „tradycyjnego” piwa z puszki, tym bardziej, że piwo z regionalnych browarów są z reguły droższe. – Rynek niszowych, regionalnych piw w Polsce dopiero rozwija się, ale zainteresowanie nimi z pewnością będzie wzrastało. Klienci są coraz bardziej świadomi różnicy między piwem, a piwem, doceniają te, do których produkcji wkłada się więcej czasu, wysiłku i serca. A różnicę widać przede wszystkim w smaku – podsumowuje Wiktor Sawoniaka z Browaru Konstancin.

Przemysław Koryciński  

wykonanie choruzy.pl © 2010