King Chakra
King Chakra
King Chakra
Premium American Lager
% alk. 4.7
brak kodu


Premium Lager wytwarzany przez SOM Distilleries & Breweries Ltd. w Indiach, w Madhya Pradesh. Blada, słomkowa barwa. Piana nie imponuje niczym, poza szybkością zanikania. King Chakra ma bardzo wyrazisty aromat - ani to słód, ani to chmiel. Prędzej zestaw hinduskich kadzideł i stearyna z najprostszej świecy stołowej. Pod tym wszystkim siedzi bardzo wyraźny aromat owocowy - ciężkie owoce egzotyczne, trochę świeżej figi, marakui, papai. Aromat jest tak inny od piwnych standardów, że trudno go rozebrać i ponazywać poszczególne akcenty. W smaku jest lekkość i rześkość, ale ma się wrażenie, że to nie piwo, a rozwodniony i lekko nagazowany kompot z owoców egzotycznych. Plus cała paleta hinduskich przypraw, których nazwać nie potrafię. Kardamon na pewno. Karmel, brzoskwinia, a właściwie bardziej nektaryna. Osoby bardziej obeznane z orientalnymi klimatami sugerują, że są tu wyraźne akcenty indyjskiego chai (taka herbata podobno, korzennie doprawiona bawarka).
Dodał: Slainte - 2015-08-12 17:13:50

Oceny

Użytkownicy 4,75 / ilość: 8
Goście 4 / ilość: 2
średnia 4,6/10 / ilość: 10

Oceń piwo

Wygląd:
Zapach:
Smak:
Ogólna ocena:

Komentarze:

Jeśli chcesz aby komentarz był skojarzony
z Twoim kontem w serwisie - zaloguj się.
Nie masz jeszcze konta - wypełnij formularz rejestracyjny


Kaente

2015-12-23 22:04:17
Dopiero w domu zorientowałem się, że zakupiłem to piwo ocierające się o koniec daty ważności. Miodowa nuta w bukiecie aromatycznym potwierdzila moje obawy. Aromat raczej z gatunku tych ulotnych i subtelnych, tworzone głównie przez nuty owocowo-słodowe a na pewno nie przez te pochodzące od chmielu. Nasuwa mi sie tutaj porównanie z typowym ruskim szampanem którego walory niemal wszyscy znamy. Pod względem wyglądu piwo prezentuje się przeciętnie, piana zanika dość szybko przybierając kształt porozrywanego pierścienia, dość jasne jak na lagera o wzorowej klarowności. W smaku mocno bylejakie, mało wyraziste, brakuje nawet oklepanej słodowości, Chakra to raczej piwo z gatunku tych wytrawnych, po przełknięciu niewiele się dzieje, brakuje kropki nad i w postaci goryczki. Ciężko o ciepłe słowa komentarza, mocno przeciętne piwo którego jedyną zaletą okazała się jego orientalny rodowód. Dobrze, że kosztowało jedynie 3 zł...
Oceny tego użytkownika: 4 ( smak: 3, zapach: 4, wygląd: 6 )

Shinodin

2015-10-04 10:48:18
Piana drobno i gruboziarnista, brak lacingu, wysoka na około pół centymetra, średnio-szybko opadająca do cienkiego wianuszka okalającego ścianki szkła. Barwa bardzo jasna słomkowa, ładnie klarowne i przejrzyste. W zapachu landrynkowo-słodowe, bardzo lekki i świeży aromat. W smaku, co tu dużo się rozpisywać, słodziutkie, bez śladowej choćby ilości goryczki z ciekawym posmakiem jakiejś przyprawy pozostającym na podniebieniu, niestety minimalnie wyczuwalny alkohol, wysycenie na średnio-niskim poziomie. Kapsel, ciekawy, unikalny od producenta, etykieta bardzo klimatyczna, przyciągająca uwagę. Trzecie moje indyjskie piwo i po raz kolejny zachwytu nie ma, aczkolwiek, piło je się przyjemnie, nie gasi jakoś wybitnie pragnienia. Domyślam się, że w klimacie indyjskim jest idealnym napojem na upały, jednak jako, iż jesteśmy w Polsce 5 z plusem to najwyższa ocena jaką mogę zaproponować za ten produkt.
Oceny tego użytkownika: 5 ( smak: 6, zapach: 6, wygląd: 5 )

Stacher93

2015-09-15 00:11:46
Barwa: Bardzo jasna, słomkowa, idealnie klarowna.

Piana: Śnieżno-biała, nierówna i od początku zbudowana z grubych bąbli i pęcherzy. Jest wysoka na dwa centymetry, jednak błyskawicznie obniża się do pokrzaczonego, centymetrowego kożucha. Z daleka słychać głośne pękanie pęcherzyków. Z czasem stabilizuje się jako gruba przy ściankach i prześwitująca na środku kołderka. Finalnie zaobserwować możemy obręcz w postaci półksiężyca i złączone z nią pasy i wyspy. Zdobienie szkła na niskim poziomie, ślady są cienkie, rzadkie i nietrwałe.

Aromat: Specyficzny i intensywny, ciężko go opisać. Dziwne akcenty słodowe, dość ciężkie a zarazem szampańskie i kwaskowe. Jest też wyraźna nuta owocowa, z początku skojarzenie z malinami i poziomkami, jednak potem wchodzi ananas w syropie. Wyczuć da się też subtelne nuty pszeniczne i zbożowe. Po czasie aromat piwa kojarzy się głównie z winem musującym zwanym też szampanem. Zapach ten jest przyjemny, ciekawy i całkiem zachęcający.

Smak: Troszkę mniej ciekawy niż aromat. Lekka słodowość, po której pojawia się silny i charakterystyczny posmak wina musującego. Najpierw delikatna słodycz, na którą nachodzi bardziej zdecydowana kwaskowość, a potem te dwa smaczki są błyskawicznie zastąpione przez dziwną, fermentowaną, owocową goryczką o silnym natężeniu. W połączeniu z wysokim nasyceniem i lekkim fenolowym tłem, smak piwa bardzo przypomina taniego szampana. Znów przy końcu da się odczuć ten ciekawy posmak ananasa w syropie. Piwo nie należy do łatwo-pijalnych jest mocno gorzkie, lecz goryczka nie pochodzi od wyraźnego nachmielenia. Jest specyficzna, owocowo-fermentowana, ale nie taka jak w piwach belgijskich. Gorycz uzupełnia kwaśność, które też jest silna i ciążąca. Oba te akordy smakowe pozostają w ustach po przełknięciu piwa.

Nasycenie: Wysokie, z czasem spada do troszkę niższego. Potęguje skojarzenia z winem musującym.

Komentarz: Bardzo ciekawe, specyficzne piwo. Spodziewałem zwyczajnego lagera z czystym profilem, to piwo takie nie było. Taki podrasowany, tani szampan. Nie mogę powiedzieć, bo piwo nawet mi smakowało, chociaż za winami musującymi nie przepadam. W sylwestra piję z musu i dla tradycji. Z pewnością jest to ciekawe doświadczenie i pozytywne zaskoczenie, nie żałuję, że kupiłem to piwo.
Oceny tego użytkownika: 6 ( smak: 7, zapach: 6, wygląd: 6 )

Slainte

2015-08-12 11:58:30
Przedziwne zjawisko, egzotyczne, ale warte spróbowania.
Oceny tego użytkownika: 6 ( smak: 6, zapach: 6, wygląd: 6 )
Zobacz także:
wykonanie choruzy.pl © 2010