Zostań patronem na
Jan Olbracht Rzemieślniczy Kuźnia Piwowarów 2017 Tea Pale Ale
Jan Olbracht Rzemieślniczy Kuźnia Piwowarów 2017 Tea Pale Ale
Jan Olbracht Rzemieślniczy Kuźnia Piwowarów 2017 Tea Pale Ale
% alk. 5.6
Blg 12.5
brak koduaddbarcode


Uwarzone w Browarze Jan Olbracht Rzemieślniczy.
W 2017 r. uczestnicy Kuźni Piwowarów rywalizowali w 6 konkursowych kategoriach: West Coast IPA, Tea Pale Ale, Session IPA, Herbal Ale, Belgian Blond, Tropical Stout. Podczas finału jury wybrało triumfatorów kategorii, którzy uwarzą swoje piwa w naszym browarze i będą zmagać się o tegoroczne Grand Prix.
Finałowe Tea Pale Ale autorstwa Adama Cinka wyróżnia się wyrazistym aromatem czarnej, cejlońskiej herbaty Earl Grey, spotęgowanym przez dodatek skórki pomarańczy bergamotki. Wespół z biszkoptowymi, karmelowymi słodami budującymi piwo daje to znakomity efekt harmonii i pijalność porównywalną z naturalną, mrożoną herbatą. Przewodniczący jury, Tomasz Kopyra.
Piwo pasteryzowane i niefiltrowane.
Dodał: Barcelonismo - 2017-06-23 11:46:47

oceny Oceny

Użytkownicy 6,25 / ilość: 12
Goście 7,5 / ilość: 2
średnia 6,43/10 / ilość: 14

Oceń piwo

Wygląd:
Zapach:
Smak:
Ogólna ocena:

Komentarze:

awatar
Jeśli chcesz aby komentarz był skojarzony
z Twoim kontem w serwisie - zaloguj się.
Nie masz jeszcze konta - wypełnij formularz rejestracyjny

awatar
Kuniszewsky
starstarstarstarstar

2018-03-04 14:17:54
Wygląd - bez zastrzeżeń, klarowność okej, piana okej - nie ma co się rozwodzić.
Aromat - za słaby. Ideałem aromatu herbacianego w piwie zawsze będzie dla mnie Panakeja, a tak się składa, że to są dwa zupełnie inne światy. Mimo wszystko nie złażę z oceną poniżej 5, ponieważ zapach piwa nie zdradza żadnych wad. Gdzieś tam w tle przebija się pomarańcza. Ot, jest poprawnie, ale był potencjał na zdecydowanie więcej.

Smak - czegoś mi brakuje. Piwo sprawia wrażenie nie do końca pełnego. Im bliżej dna, tym staje się ono coraz bardziej męczące, poprzez zbyt zalegającą goryczkę i pewną wytrawność, którą niechętnie tutaj spotykam.
oceny Oceny użytkownika:
6 ( smak: 5, zapach: 6, wygląd: 8 )
awatar
oranjefan
starstarstarstarstar

2017-07-12 09:50:09
Słabiutki aromat. Nawet bardzo. W najmniejszym stopniu nie przypomina Earl Grey Pale Ale'a którego uwarzyłem na wzór tego piwa tuż po ogłoszeniu wyników Kuźni, na dodatek w konsultacji z piwowarem (pytałem o zasyp i to jak długo trzymał herbatę i kiedy dodawał) a i do Panakei nie zbliza się ani trochę. Aromat w głownej mierze słodowy. Pełny, słodkawy, nawet nieco karmelowy. Nuty herbaciane są. Ale nie jest to pachnący earl grey a raczej taka herbaciana, łodygowa nuta znana z najtańszej czarnej herbaty w granulacie. W szkle dominuje aromat słodkiej pomarańczy w połączeniu z czarną herbata. Najwodniczej bergamotka (cytrus) daje o sobie znać najbardziej. Słodowość zeszła na dalszy plan. Całe szczęście. Co bardzo dziwne - po zamieszaniu czuć wyraźną wędzoną/szynkową nutę.

Piwo klarowne, delikatnie opalizujące. Barwa ciemnej, przybrudzonej pomarańczy. Piana obfita, w kolorze kremowym. Zbudowana z drobnych bąbelków. Opada powoli, ładnie zdobi szkło. Z wyglądu piwko prezentuje się pięknie.

W smaku pustawo. Piwo wytrawne, o niezbyt dużej pełni, ale znów na pewien sposób słodkawe. Przypomina posłodzoną czarną herbatę ale w żadnym wypadku nie jest to earl grey.
Są też wyczuwalne posmaki przypieczonego karmelu, a w połączeniu z czarną herbatą sprawiają dziwne odczucie. Nie podchodzi mi to piwko. Goryczka też taka jakaś nijaka. Niska. Zaskakujący brak goryczki jak na piwo z dodatkiem herbaty. Aftertaste pomarańczowy, słodkawy.

Jakim cudem takie piwo wygrało eliminacje? Nie wiem, ale boje się sięgać po West Coast IPE która czeka, a i mam obawy przed zakupem Herbal Ale'a. Albo piwo samo w sobie było średnie (w co ciężko mi uwierzyć bo jednak piwa domowe z reguły są lepsze niż te produkowane na większą skalę) albo spierdolono coś totalnie na etapie powiększania receptury z "małych" garnków na "duże". W każdym razie - absolutnie najslabsze piwo z herbatą na polskim rynku. Bezapelacyjnie.
oceny Oceny użytkownika:
5 ( smak: 4, zapach: 5, wygląd: 9 )
awatar
Barbarossa
starstarstarstarstar

2017-06-15 18:03:00
Wygląd ma jak taka herbata faktycznie. Piana buduje się niezła, średnio i drobno pęcherzykowa, nie pozostawia specjalnie lacingu, jak już opada to niemal do zera.

W zapachu jest ewidentnie wyczuwalna herbata earl grey i to w dużych ilościach z chmielową kontrą, która była nie przyjemnie wyczuwalna, w podobny sposób, ale nie aż tak dosadny jak w w piwie z Eureki. Na szczęście, ten zapach chmielu jest zbijany na drugi plan i pozostaje przyjemny herbaciano biszkoptowy zapach.

W smaku goryczka z samego początku chmielowa i przeradza się w taki herbatnikowy posmak. Całość smakuje jak taka zimna mocna Earl Grey. Wysycenie jest w kierunku od średniego do niskiego, goryczka raczej niska wynikająca z chmieli, ale pasująca, gdyż ta herbata słodka nie jest. Piwo jest jak najbardziej w porządku, czuć tą herbatę, że nie była żałowana, chodź muszę przyznać, że nadal najlepszą Herbacianą APA była ta od Pinty, tam gratulacje dla nich.
oceny Oceny użytkownika:
8 ( smak: 7, zapach: 9, wygląd: 8 )
Zobacz także:
wykonanie choruzy.pl © 2010