Inwazja Jaszczurów
Inwazja Jaszczurów
Inwazja Jaszczurów
New Zealand Brown IPA
% alk. 6.8
Blg 16.6
IBU 80
brak kodu


Premierowe piwo z kontraktowego browaru Bulkers z Poznania. Uwarzone w browarze Jan Olbracht Rzemieślniczy z Piotrkowa Trybunalskiego. Założycielem i piwowarem tej inicjatywy kontraktowej jest Adam Bugajewski. New Zealand Brown IPA, piwo pasteryzowane i niefiltrowane. Na dalekich wyspach Oceanii zrodzona w tajemnicy rośnie potęga przerażających jaszczurów, gotowych dokonać inwazji i podbić nasz świat. Zatrzęsą się lądy, spłoną miasta, lecz nie przejmuj się. Z tej okazji Browar Bulkers przedstawia piwo w stylu Brown IPA, bazujące na chmielach z Nowej Zelandii połączenie sporej goryczki z aromatem owoców tropikalnych i karmelową pełnią. Skład: woda, słody: pale ale, pszeniczny, CaraMunich III, Carafa III Special, chmiele: Rakau (NZ), Motueka, drożdże: US-05. Piwo to miało swoją premierę 16 sierpnia 2015 roku.
Dodał: stacher93 - 2015-08-30 15:41:50

Oceny

Użytkownicy 7,1 / ilość: 10
Goście 8,2 / ilość: 5
średnia 7,47/10 / ilość: 15

Oceń piwo

Wygląd:
Zapach:
Smak:
Ogólna ocena:

Komentarze:

Jeśli chcesz aby komentarz był skojarzony
z Twoim kontem w serwisie - zaloguj się.
Nie masz jeszcze konta - wypełnij formularz rejestracyjny


marcin21592

2016-04-16 18:26:43
Wygląd: Barwa ciemnobrązowa, w zasadzie nieprzejrzyste, bardzo przyjemne dla oka. Piana na początku dość obfita, jednak bardzo szybko opada, pozostawiając do końca niewielką obręcz.

Aromat: Tutaj dzieje się najwięcej, zwłaszcza z butelki. Dosłowny atak nozdrzy nutami owoców tropikalnych, gumy balonowej, karmelu, sosny, a także charakterystycznych aromatów ciemnych słodów. Da się również wyczuć delikatny zapaszek ropy naftowej typowy dla nowozelandzkiego chmielu.

Smak: W tym temacie nieco gorzej, ale nadal bardzo dobrze. Naprawdę niezła goryczka, jednak niepozostająca zbyt długo w ustach, o charakterze po części grejpfrutowym, a po części lekko porterowym. Wyraźnie wyczuwalny posmak tropikalny i żywiczny. Generalnie bardzo orzeźwiające i przyjemne w piciu.

Inwazja Jaszczurów to naprawdę świetne piwo, jednak nie daje takiego chmielowego "kopa" jak pozycje zawierające amerykańskie chmiele. Mimo to zdecydowanie polecam miłośnikom IPA. Moja ocena: 8/10
Oceny tego użytkownika: 8 ( smak: 8, zapach: 8, wygląd: 7 )

Gogo

2015-09-06 12:38:50
Mi etykieta kojarzy się raczej z Power Rangers- bohaterowie zawsze mieli tam za przeciwnika jakieś wielkie, dziwne gady srające laserem ze wszelakich otworów. Krótko mówiąc- etykieta kiczowata, no ale jak kto woli.
Samo piwo intensywnie karmelowe, słodkie, uważam że kontra chmielowa zbyt słaba. Niby pije się przyjemnie, ale pod koniec słodycz męczy. No i niestety pierwszy raz w życiu miałem do czynienia z aromatem starej szmaty. Aromat ten jest wyczuwalny dopiero po solidnym zamieszaniu i jest raczej krótki, ale czuć go wyraźnie.
Oceny tego użytkownika: 6 ( smak: 6, zapach: 5, wygląd: 6 )

Stacher93

2015-08-30 17:25:15
Barwa: Ciemnejszy brąz z bordowymi refleksami. Dość wyraźnie zmętniona i nieprzejrzysta.

Piana: Kremowa, wysoka na około półtora centymetra. Składa się głównie z średnich pęcherzyków. Dość szybko redukuje się dni niższego, prześwitującego kożucha z nieco grubszą obręczą. Do końca zostaje skromna obwódka, która jest grubsza po jednej ze stron. Koronkowanie na przeciętnym poziomie. Na szkle zostają cienkie, i równe pasy, które błyskawicznie spływają. Na dłużej trzymają się tylko rzadkie i małe kropki.

Aromat: Średnio-intensywny, słodki ze zdecydowaną porcją karmelu i nut chlebowych. Przypieczony spód ciasta/skórka chlebowa, nuty ciasteczkowe i słodkie słodowe. Aromat zwiastuje mocno słodkie, deserowe piwo o karmelowo-chlebowym smaku.

Smak: Pełny i wyrazisty, od razu do głosu dochodzi solidna, typowo angielska podbudowa słodowa. Mnóstwo karmelu, deserowej, silnej słodyczy i akcentów chlebowych. Pojawiają się też delikatne akordy przypalane i toffee oraz nieznaczny diacetyl. Piwo kojarzy się ze słodkimi ciastkami i herbatnikami. Goryczka w piwie jest obecna, jednak czuć, iż tłumi ją potężna słodycz. Goryczkę czuć przez moment, ma ona średnie natężenie i lekko przypalany profil. Szybko zasłania ją słodko-karmelowa baza, która zdominowała smak tego piwa. Całość jest dość ciężka, nadaje się do powolnej degustacji.

Nasycenie: Średnio-niskie, pasuje do stylu

Komentarz: Cóż powiedzieć, kolejne w ostatnim czasie mocno słodkie, desrowe i zalepiające piwo. W sumie przy takim gatunku ciężko było spodziewać się czegoś innego. Taki zasyp przesłoni nawet najlepsze, najbardziej aromatyczne odmiany chmielu. Piwo to mi smakuje, jest wyraziste, ciężkie i mocno deserowe. Ciekawy gatunek, chociaż szkoda, że nie czuć tu nic z tych nowozelandzkich odmian. Może gdyby była to ameryka, byłoby lepiej. Etykieta tego piwa nie przypadła mi do gustu, wygląda jak screen z gry na PC dołączonej do płatków śniadaniowych. Ciężko traktować takie piwo poważnie i spodziewać się jakiejś bomby zamkniętej w butelce z taką kiczowatą etykietą. Jak ktoś ma ochotę na gęste od słodyczy, ciasteczkowo-karmelowe piwo to polecam.
Oceny tego użytkownika: 7 ( smak: 7, zapach: 7, wygląd: 7 )
Zobacz także:
wykonanie choruzy.pl © 2010