Hopkins Biohazard
Hopkins Biohazard
Hopkins Biohazard
% alk. 7.5
Blg 18.5
IBU 36
brak koduaddbarcode
orientacyjna cena: 9,99 zł


Klasycznych rodzimych whisky porterów ze świecą szukać… Postanowiliśmy więc zmienić stan rzeczy i polską „piwosferę” wzbogacić o naszą interpretacją tego stylu. Trunek nietuzinkowy, bezkompromisowy i do granic wyrazisty. Lekko goryczkowy i korzenny za sprawą chmieli angielskich, ale prawdziwą robotę robi tu słód whisky, którego naprawdę nie żałowaliśmy w zasypie.

Składniki: słody: Chateau Whisky, Caraspecial I; chmiele: Admiral, Fuggles; drożdże: US-05; dodatki: płatki dębowe (mocno opiekane).
Dodał: Brajan36 - 2016-05-03 19:59:13

oceny Oceny

Użytkownicy 8,22 / ilość: 18
Goście 8,67 / ilość: 6
średnia 8,33/10 / ilość: 24

Oceń piwo

Wygląd:
Zapach:
Smak:
Ogólna ocena:

Komentarze:

awatar
Jeśli chcesz aby komentarz był skojarzony
z Twoim kontem w serwisie - zaloguj się.
Nie masz jeszcze konta - wypełnij formularz rejestracyjny

awatar
Wiles
starstarstarstarstar

2017-02-07 16:23:56
Bardzo mocne uderzenie palonych przewodów w aromacie i smaku. Dla wielbicieli tego typu atrakcji pozycja obowiązkowa. Czyli dla mnie. Świetne piwo!
oceny Oceny użytkownika:
8 ( smak: 8, zapach: 9, wygląd: 8 )
awatar
Marianek
starstarstarstarstar

2016-09-25 19:42:36
Po nalaniu do szklanki typowo porterowy widok ? ciemna niemal nieprzenikniona ciecz i dobra, wysoka, gęsta piana, która zostawia wyraźny ślad na szkle. Aromat typowy dla słodów whisky ? spalone kable, bandaże, roztopiony asfalt. Ma jednak ?szlachetny? odcień, nie jest to przytłaczające, ordynarne. można się rozkoszować. Ze szkła równie wyrazisty aromat co z butelki, choć dochodzą nuty kwaskowe, typowe dla palonych słodów. Smak jest zdominowany przez whisky, ale mamy tez kwaskowość typową dla palonych słodów. Goryczka niemal nie wyczuwalna, na koniec lekko odkłada się w gardle, ale trudno tu wyczuć przyprawowy charakter chmieli angielskich. Jest to bardziej efekt porterowego wpływu (kawa i czekolada). Piwo ma sporo ?ciała? jest niemal oleiste na języku. Dodatek płatków dębowych objawia się tym, że po pierwszej fali aromatów whisky jest on tonowany przez słodycz (nadal jednak piwo zachowuje wytrawny charakter) i finisz znów robi się typowy dla whisky.
Dla mnie ekstra, bo uwielbiam whisky. Jednak na BeerGoszcz kosztowane z pompy to piwo dostarczało lepszych wrażeń, bo nie brakowało aromatów chmielowych. Tu ich brakuje.
oceny Oceny użytkownika:
9 ( smak: 9, zapach: 9, wygląd: 9 )
awatar
Brodzisław
starstarstarstarstar

2016-09-22 19:07:38
Kolor ciemnego brązu, pod światło wiśniowy/rubinowy. Piana beżowa ze średnich i drobnych pęcherzyków.
Po otwarciu butelki uderzyły w nozdrza nuty whisky. Podobnie było po przelaniu do szkła. Aromaty torfowe, wędzonki mieszały się z czekoladowo/kawowymi.
Smak ponownie zdominowały torfowe whisky z tym co tygryski lubią najbardziej: spalone kable, bandaże, apteka, do tego kontra karmelu i kawowo-czekoladowe. Efekty paloności i wędzonki narastają z każdym łykiem. Jest naprawdę mocno!
Piwo przy tym jest nawet lekko wodniste i ma niskie wysycenie. Daje to razem wysoką pijalność.
oceny Oceny użytkownika:
9 ( smak: 9, zapach: 10, wygląd: 9 )
awatar
oranjefan
starstarstarstarstar

2016-08-22 21:52:27
Warka 15.07.2016, degustowane dnia dzisiejszego.

Nie ukrywam że jestem fanem piw torfowych i mocno zacierałem ręce na ów piwo.

Aromat nie na tyle intensywny na ile bym oczekiwał po tym piwie, ale może nieco więcej ciekawszych nut wyjdzie po przelaniu do szkła. W butelce dominuje aromat spalonych kabli oraz w nieco mniejszym stopniu aromat asfaltu. W tle da się nawet wyczuć słodką nutę czekolady. Po przelaniu do szkła całość pachnie w ten sam sposób. Może aromat jest nieco wzbogacony o nuty starych bandaży. Wraz z ogrzewaniem się mam wrażenie że pojawiła się nuta suszonych śliwek.

Piwo o ciemnobrunatnej barwie, sporo mu brakuje do czerni, ale jest niemalże idealnie klarowne. Piana w kolorze ecru bądź jasnego beżu, drobno i średnio bąbelkowa. Opada stosunkowo szybko do cienkiej warstewki, która jednak jest zbita i zwarta, oraz ładnie zdobi szkło po łyku.

W smaku mega intensywnie torfowe. Już po 3-4 małych łykach wiemy że jest to piwo typowo degustacyjne. Więcej niż jedna butelka to przesada.
Charakter piwa pół wytrawny. Nie ma tutaj zbędnej słodyczy, ale jest nieco słodowego, palonego ciała. Poza tym znów dominują posmaki spalonych kabli, gumy. Czuć też nuty whisky, trochę wędzonki i dymu. Pijalność niska co nie może dziwić. Goryczka nisko-średnia. Przez intensywną torfowość nie przebija się chmielowy charakter goryczki. Aftertaste za to wyraźnie kwaskowaty i kawowy. Utrzymuje się długo. Z każdym łykiem czuć też lekkie pieczenie w przełyku od alkoholu.

Koniec końców - ja jako fan piw torfowych jestem zadowolony, ale obiektywnie rzecz biorąc są lepsze piwa torfowe na rynku, które poza aromatem spalonych kabli oferują coś więcej (patrz. Nafciarz Dukielski lub Czarna Wdowa). Ocena końcowa 8,5, ale że się nie da to daje 9 ;)
oceny Oceny użytkownika:
9 ( smak: 9, zapach: 8, wygląd: 9 )
starsze »
Zobacz także:
wykonanie choruzy.pl © 2010