Strona wykorzystuje COOKIES w celach statystycznych, bezpieczeństwa oraz prawidłowego działania serwisu.
Jeśli nie wyrażasz na to zgody, wyłącz obsługę cookies w ustawieniach Twojej przeglądarki.

Zgadzam się Więcej informacji
« Pracownia Piwa Bez Porzeczka | Zakładowy Podwójny Wniosek Urlopowy »
Harpagan Buzdygan Rozkoszy
Harpagan Buzdygan Rozkoszy
Caribbean Imperial Stout
% alk. 8.5
Blg 24.0
5907637971022
Uwarzone przez Browar Harpagan.
Z wielką przyjemnością prezentujemy Wam Buzdygan Rozkoszy - Caribbean Imperial Stout! To piwo typowo dla miłośników słodyczki w piwie. Dziś już możemy Wam zdradzić magiczny dodatek, który robi robotę. Dodaliśmy do tego piwa prawie 100 kg prażonych wiórków kokosowych. 6h prażenia. . . Brody jeszcze na drugi dzień dawały kokosem.

A teraz historia kryjąca się za nazwą.
Panie i Panowie, oto Bartek. Bartek był największym i najsilniejszym wojownikiem swojego plemienia. Wszyscy barbarzyńcy z okolicy podziwiali jego tryb berserkera. Gdy mu się załączył, to chłopak rozwalał wszystko - kuny, niedźwiedzie, raz nawet rozpołowił przez przypadek osiedlowego szewca. Tak z rozpędu. Potem oczywiście nic nie pamiętał. Pewnego dnia, podczas wielkiej jatki pod Schwarzwaldem, stało się coś magicznego. Barbarzyńcy przegrywali. Bartek, jako jeden z ostatnich trzymał się na nogach, starał się odeprzeć ataki armii ogrów, nagle jeden z tych brzydali wyrwał drzewo z korzeniami i z całej siły przywalił w naszego bohatera, ten przeleciał kilkanaście metrów i wpadł do jeziora. Ogry zaczęły świętować. Cieszyli się, tańczyli. Gdy nagle (tak po 15 minutach), z jeziora wyłonił się Bartek. W ręku trzymał wielki buzdygan. Gdy wszedł między ogry, zrobił z nich sieczkę. Totalną. Z każdym uderzeniem czuł większą ekstazę i radość. Dźwięk rozłupywanych czaszek sprawiał wielką radość, większą niż zawsze. Barbarzyńcy tego dnia zwyciężyli!
Po bitwie Bartek wraz z plemieniem wrócił do swojej osady. Rozpoczęła się wielka impreza. Bartek jednak był ponury i smutny. Zapytany przez kumpli, odpowiedział: “Muszę odejść. Muszę spełnić obietnicę daną niemieckiej Pani Jeziora. To od niej otrzymałem ten magiczny buzdygan. Muszę oddać się wodzie i morzu. To cena za tę potężną broń i nasze zwycięstwo. ”. Jak powiedział, tak zrobił. Jeszcze tej nocy, gdy wszyscy spali, Bartek spakował to co najważniejsze i udał się na poszukiwanie morza. Nie musicie się martwić o naszego barbarzyńcę. Jak widzicie na etykiecie, chłopak odnalazł się na zawodzie pirata i dalej z wielką przyjemnością oraz rozkoszą może miażdżyć czaszki swoich wrogów.
Premiera podczas Poznańskich Targów Piwnych 2017 (16-18 listopada).
[opis producenta, fb]
Dodał: Barcelonismo - 2017-11-18 09:20:34

Oceny

Użytkownicy 8,75 / ilość: 12
Goście 9,4 / ilość: 5
średnia 8,94/10 / ilość: 17

Oceń piwo

Wygląd:
Zapach:
Smak:
Ogólna ocena:

Komentarze:

Jeśli chcesz aby komentarz był skojarzony
z Twoim kontem w serwisie - zaloguj się.
Nie masz jeszcze konta - wypełnij formularz rejestracyjny


piwnynocnikpl
2018-02-19 16:17:16

Mamy do czynienia z bardzo wyraźnym słodkim aromatem, który chcąc Wam przybliżyć tak dokładnie, jak jest to możliwe (przy pomocy treści) określimy jako - połączenie czekolady mlecznej z wilgotnymi wiórkami kokosu. Te można spotkać chociażby w kokosankach, czy wreszcie w batonie Bounty. Jesteśmy bardzo zaskoczeni faktem, że tak wiele osób nie wyczuwa wyraźnego kokosu w wersji butelkowej Buzdygana Rozkoszy. (...) - http://www.piwnynocnik.pl/2018/02/buzdygan-rozkoszy-poszukiwania-kokosu.html
Oceny tego użytkownika: 9 ( smak: 9, zapach: 10, wygląd: 9 )

prisoner
2018-02-13 19:18:32

Aromat średnio intensywny ale wyraźny, słodki, mało tu kokosa a szkoda, lubię ten owoc. Bardzo pijalne, słodkie w smaku, później kwaskowe a finisz palony z nutami gorzkiej czekolady, kawy. Brakuje kokosa a tak to przyzwoity Imperial Stout.
Oceny tego użytkownika: 8 ( smak: 8, zapach: 7, wygląd: 8 )

oranjefan
2018-02-12 21:30:23

Wspominam to piwo jako najlepsze piwo Lubelskich Targów Piwnych. Do tego stopnia mi posmakowało, że wziąłem je dwukrotnie co jest absurdem mając na festiwalu kilkadziesiąt innych róznych piw do wyboru, sięgam dwukrotnie po to samo piwo. Oczarowało mnie. Absolutny hit.

Sprawdźmy jak butelka.

Aromat słodki. Mleczna czekolada, marcepan, wanilia, kokos. Lekka paloność w tle. Po chwili pojawia się paloność a także w parze ze słodką mleczną czekoladą idzie ta gorzka, ciemna.

Piwo czarne jak smoła, z natychmiast opadającą i syczącą pianą. W piwach z kokosem to standard. Po kilkunastu sekundach mamy w szkle czarną jak noc, nieprzejrzystą ciecz.

Piwo przyjemnie gładkie i praktycznie pozbawione dwutlenku węgla. Słodkie, pełne, z wyraźną nutą paloną a wręcz popiołową przy pierwszych kilku łykach. Co za tym idzie - delikatnie kwaskowate. Po chwili pojawia się mnóstwo bardzo gorzkiej, ciemnej czekolady, kawy oraz kakao. Słodycz i czekoladę kontruje średnio intensywna goryczka, która mimo wszystko przy finishu znów ustępuję miejsca kawie i czekoladzie. Aftertaste to z kolei nuty kokosowe, delikatnie waniliowe, czekoladowe. Lekko rozgrzewający alkohol w przełyku.

Świetny RIS, którego wersję laną zapamiętałem jednak jako jeszcze słodszą i mocniej deserową, a mimo to mówimy o na prawdę mocno czekoladowym i słodkim piwie. Mimo to mam wrażenie że wersja butelkowa uwydatnia nieco mocniej paloność i goryczkę, a i kokosu jest mniej. Mimo to - rewelacyjne piwo.
Oceny tego użytkownika: 10 ( smak: 10, zapach: 10, wygląd: 5 )

pyrsen
2017-12-09 19:09:30

W skrócie baton bounty w płynie. Aromat niesamowity utrzymuje się w szkle już długo po wypiciu piwa. W smaku treściwe z dość zaakcentowaną słodyczą . Alkohol bardzo dobrze ukryty.
Oceny tego użytkownika: 10 ( smak: 10, zapach: 10, wygląd: 10 )
Zobacz także:
« Pracownia Piwa Bez Porzeczka | Zakładowy Podwójny Wniosek Urlopowy »
wykonanie choruzy.pl © 2010