Bush Ambrée
Bush Ambrée
Bush Ambrée
Belgian Strong Ale
% alk. 12.0
Blg 24.0
brak kodu


Bush Ambrée to piwo warzone przez Brasserie Dubuisson z belgijskiego miasteczka Chaussee de Mons, według receptury opracowanej w 1933 roku. Jest to piwo górnej fermentacji, pasteryzowane. Swój smak zawdzięcza specyficznej odmianie drożdży i słodowi karmelowemu. Cztery do sześciu tygodni leżakowania nadaje mu bursztynowy kolor i charakterystyczną, gęstą konsystencję. Jest to jedno z najmocniejszych belgijskich piw (12% alkoholu).
Dodał: pszalanski - 2015-08-24 17:07:36

Oceny

Użytkownicy 7 / ilość: 2
Goście 9,25 / ilość: 4
średnia 8,5/10 / ilość: 6

Oceń piwo

Wygląd:
Zapach:
Smak:
Ogólna ocena:

Komentarze:

Jeśli chcesz aby komentarz był skojarzony
z Twoim kontem w serwisie - zaloguj się.
Nie masz jeszcze konta - wypełnij formularz rejestracyjny


Gość

2015-11-19 10:29:40
Piłem to piwo z jakieś cztery lata temu, jak wróciłem z Belgii. Browar jest mały, ale piwko cud miód orzeszki! Może wie ktoś czy w Polsce można je kupić? ;)

doktor_piwo

2015-08-24 18:11:46
Kiedy to kupowałem, dawno temu, sprzedawca powiedział mi, że to piwo występuje w 2 nazwach :) Scaldis dokładnie występuje w USA, zaś Bush Ambree - oryginalnie w Belgii. Czemu nazwa Scaldis występuje w USA? Łatwo się domyślić...piwo belgijskie, mające być eksportowanym szerzej do Ameryki nie mogło nazywać się, budzić skojarzeń z ówczesnym prezydentem USA.
Co do piwa... Najmocniejsze zdecydowanie w mojej karierze piweczko do tej pory - 12 % alkoholu, co prawda w małej butelce ale jednak. W rozmiarze 330 ml oczywiście kopniak jest wyraźny, ale nie tak powalający, zresztą nie o kopniaka lecz o wrażenia smakowe tutaj chodzi...

Barwa ciemno złota, wpadająca nieco w pomarańcz, nieco zmętniałe, ale w malutkim stopniu.
Pianka po nalaniu zadziwiająco wysoka jak na taki woltaż... Kremowo-biała warstwa jednakże szybko opadała, aczkolwiek do końca degustacji trzymała się pod postacią cienkiego pierścionka.
W aromacie bogactwo różnych porcji owocowych: gruszki, morele, brzoskwinie, banany , nuty kwiatowe, słodowe, pieprzne, lekko karmelowe i nieco alkoholu.
Smakowo całkiem przyjemnie: alkohol w smaku obficie występuje, aczkolwiek zaliczyłbym go do rodzaju tego szlachetniejszego, nie odrzucającego przy bliższym kontakcie.. Po za tym spora dawka słodów, różnych owoców, coś na kształt imbiru bądź pieprzu, goździki, karmele. Generalnie mocno rozgrzewa i jest słodko, aczkolwiek pewna nuta gorzkawa również występuje, niestety nie wiem skąd te wrażenie gorzkości. Wysycenie zaskakująco spore.

Polecam, ale raczej do powolnej, spokojnej degustacji, bardziej na chłodniejsze dni niż na letnie :) Kolejne, dobre piwko rodem z Belgii... i to najmocniejsze zresztą ;
Oceny tego użytkownika: 7 ( smak: 8, zapach: 7, wygląd: 7 )
Zobacz także:
wykonanie choruzy.pl © 2010