Jesteś w

Czy wiesz, że...

26 lutego 1999 r. o godzinie 23.00 zebrały się jednocześnie w pubach, restauracjach i barach amerykańskich 197 843 osoby, żeby wznieść Wielki Toast Guinnessa.

Najnowsze komentarze

Dziki Wschód King Kong Imperialawatar
nietzsche
starstarstarstarstar
Dziki Wschód King Kong Imperial
Wygląd: kolor brunatny dosyć przejrzyste, ładna piana i lacing
Zapach: kwaśne owoce, na przedzie brzoskwinia, może i jakaś pomarańcza, lekka skarpeta, ale tak się ma przetrzymywanie piw na amerykańskich chmielach, kawa (fusiara) i czekolada
Smak: dużo mlecznej słodkości, ale ciała to to piwo nie ma, rozumiem, że spora część blg to laktoza, szczątkowe chmiele amerykanskie idące w mandarynkowe rzygowiny, ale brzoskwinia wciąz na przedzie ;), odrobina czekolady i kawy, spora kwaśność. Trza było pić jak było świeże, leżak nic mu nie dodał tylko odjął ;)
2019-12-08 01:06:55
Dwóch Braci Why E.T.?awatar
Gość
Dwóch Braci Why E.T.?
Świetne piwo, aromat bardzo intensywny. Alkoholu pomimo 8% w zasadzie nie sposób wyczuć. Ekstrakt 18,5 bardzo mylny - strasznie dużo egzotycznych owoców sprawia że piwo jest bardzo lekkie w odbiorze i pijalne.
2019-12-08 00:58:21
Komes Barley Wineawatar
Kensaj
starstarstarstar
Komes Barley Wine
Barwa ciemno bursztynowa, piana drobna mała.
W zapachu na pierwszym planie słodycz, śliwka, białe owoce. W tle pojawia się szlachetny alkohol, karmel, mokry biszkopt i czerwona porzeczka.
Piwo gęste, wyklejające. W smaku słodowość, lekka paloność, kwaśność wina i na koniec spora zalegająca i wykręcająca gorycz.
Piwo wytrawne idealne na jesień i zimę, alko nie czuć a jest aż 12%, idealne do delektowania się.
2019-12-08 00:15:22
Koshihikari Echigo Beerawatar
aboubakar
starstarstarstarstar
Koshihikari Echigo Beer
Piwko z Kraju Kwitnącej Wiśni wjeżdża do degustacji. Pite z butelki 500ml. Etykieta naprawdę bardzo ładnie zaprojektowana, grafiki wyglądają jakby namalowane, znaki kanji/katakana (aż tak się nie znam Xd) bardzo ładnie wkomponowane, oddaje to w jakiś sposób klimat Dalekiego Wschodu. Co do zapachu, przyjemny słód, lekka kwaśność, zdaje się, że pochodząca od ryżu. Po odstaniu wychodzi minimalna nuta chemii, ale może mi się tylko wydaje. W smaku kwaśne, trochę za bardzo rozwodnione z nutą alkoholową. Jest jednak gładkie i nawet przyjemne do picia, ten alkohol nie męczy tak bardzo jak w piwach pokroju Tatry czy Piasta. Ciekawe doświadczenie z japońskim kraftem. Ma to bardzo duży potencjał, mi jednak do końca nie podeszło. Polecam każdemu do spróbowania, jeśli nadarzy się ku temu okazja.
2019-12-08 00:13:05
Amber Po Godzinach Russian Imperial Stoutawatar
nietzsche
starstarstarstarstar
Amber Po Godzinach Russian Imperial Stout
Wygląd: ciemno brunatne, nieprzejrzyste, piana ciemno brunatna, ok, jakiś punktowy lacing
Zapach: mocno kawowe, czuć chmiel, więc go nie żałowano, a piwo ma pół roku po terminie, bardzo fajna rodzynka, szery i lukrecja, ale sądzę, że utlenienie, jakaś mleczność
Smak: Piłem to piwo jak było świeże i wylałem do kibla, bo było tak potwornie alkoholowe, alkohol już się jako tako ułożył, choć nie powiem, żeby ono było jakoś wybitnie pełne (a powinno przy stosunku alko do blg). Piecze w przełyk tak punktowo, jakby mialo chilli, ale może to alko. Niemniej okazuje się, że było to piwo z potencjałem na leżak. Ale z potencjałem wzgledem swojej wersji świeżej, bo cudów tu nie ma i nie po prostu nie było warte swojej ceny, kosztowało tyle co byle kraftowy RIS bez dodatków. Po prostu leżakowanie wniosło nutę rodzynkową, sherry, lukrecji, ale i sporo umami, więc dobrze, że nie trzymałem go dłużej. Jest fest palone, więc pod tym względem wyszło Amberowi, to nie jest kolejny bałtyk nazwany RISem. Dużo takiej pustej cukrowej słodkości. Jako wyleżakowane jest ok, świeże było gównem.
2019-12-08 00:06:42
Somersby Pear 0.0%awatar
aboubakar
starstarstarstarstar
Somersby Pear 0.0%
Lepsze od ocenianego przeze mnie kiedyś Somersby Mango&Lime. Tamto było chemiczne, to wręcz odwrotnie. Aromat naturalnej, soczystej gruszki, bardzo przyjemny. Smakuje jak gazowany sok gruszkowy, pozostawia ciekawy posmak tego owocu w ustach po każdym łyku. Trochę za słodkie, po połowie butelki męczy, ale najważniejsze chyba jest to, że nie czuć aż tak mocno chemii, a użyty sok chociaż sprawia wrażenie naturalnego. Schłodzone na pewno orzeźwi w lato. Do tego wygląd bardzo ładny, etykieta na pewno przyciągnie wzrok klienta.

[Dodaj komentarz na stronie ocen-sok.pl]

A, nie ma takiej strony, przynajmniej ja nie wiem o jej istnieniu. Czyli oceniam to na stronie ocen-PIWO.pl w kategorii PIWA? Komizm. To ma 0 (ZERO) piwa w smaku. Sam sok. Chyba komuś się coś pomyliło, pisząc na etykiecie "Piwo bezalkoholowe".
2019-12-08 00:03:01
Łomża Miodoweawatar
Amciakpiwosz
starstarstarstarstar
Łomża Miodowe
Mnie powaliło.
2019-12-08 00:02:11
Łomża Miodoweawatar
Amciakpiwosz
starstarstarstarstar
Łomża Miodowe
jak sie czujesz i gdzie święta spędzasz?
2019-12-08 00:00:46
Łomża Miodoweawatar
Amciakpiwosz
starstarstarstarstar
Łomża Miodowe
Co ty piłeś i do czego pijesz?! Nie ma lepszego piwa miodowego. Nie robi się spacji przed kropką . Znowu się nayebauessie.
2019-12-07 23:59:17
Karmi Classicawatar
aboubakar
starstarstarstarstar
Karmi Classic
Zero piwa, sama przesłodzona, zimna kawa w smaku. Nie jest aż tak rozwodnione na szczęście. Pachnie słodyczą, taką pochodzącą z karmelu i wyżej wspomnianej kawy. Nawet ładna etykieta. Co z tego wszystkiego, jeśli to nie jest piwo tylko kawa na zimno? Zero słodu, już nie mówiąc o jakimkolwiek chmielu. 4/10, no nie zrównam tego z piwami koncernowymi, które pomimo licznych wad, przynajmniej mają ten słód. Aż mnie dziwi, że chce im się płacić akcyzę zaliczając to do piwa a nie jakiegoś napoju kawopodobnego. Bo niczym innym to nie jest.
2019-12-07 23:53:03
Heineken 0.0awatar
aboubakar
starstarstarstarstar
Heineken 0.0
Gorsze od Heinekena Lagera. Tam przynajmniej lekki alkohol maskuje kwach, który w przypadku wersji bezalkoholowej jest wręcz ordynarny. Do tego w smaku pojawia się minimalny posmak słodowy i na tym koniec, bo jest ono tak rozwodnione jakby piło się wodę. Obecne jakieś złudzenie goryczki. W aromacie nic oprócz gotowanych warzyw. Wygląda tak samo jak Heineken Lager, tylko z niebieskimi wstawkami na etykiecie, w końcu jest ono bezalkoholowe. Szkoda, że kwach jest aż tak mocny. Da się dopić całe, ale w tej klasie cenowej lepiej poszukać czegoś zdecydowanie lepszego.
2019-12-07 23:48:35
Okocim Mocne Dubeltoweawatar
aboubakar
starstarstarstarstar
Okocim Mocne Dubeltowe
Pierwsze piwo od Okocima, które jest patologią. Jebane szczyny pachnące stęchłymi, spleśniałymi warzywami i starym obrzydliwym słodem. W smaku nic oprócz potężnej spirytusowej brzeczki i alkoholowej goryczy długo męczącej kubki smakowe. Ratuje je tylko wygląd puszki, od razu widać, że te grafiki robi ktoś, kto zna się na rzeczy, bo w każdym Okocimiu są one niczego sobie. Ale czemu zawartość jest tak mierna? Szkoda, liczyłem, że będzie to najlepsze mocne piwo po które sięgnę w przyszłości. No raczej nie. Alkoholowym szczochom należy mówić "siema".
2019-12-07 23:43:18
Tyskieawatar
Gość
Tyskie
Wydaje mi się że ktoś powinien tym się zainteresować bo część tyskich po otwarciu poprostu samo od siebie zaczyna się pienić i wylewać z butelki, traci cały gaz w ciągu 5 min a tym samym smak jest ochydny.... Nie robi tego każda butelka tylko co któraś więc coś jest nie tak
2019-12-07 23:40:39
Domowe z Kufla awatar
aboubakar
starstarstarstarstar
Domowe z Kufla
Dostrzegłem je na najniższej półce lodówki w sklepie monopolowym. Zawrotna cena 1,90zł na pewno najbardziej skłoniła do zakupu i skosztowania tego trunku. Bo bynajmniej nie jego wygląd, czyli menelski shit, z kuflem na puszce, który wygląda jakby był wklejony w Paincie. Dramat. Przechodząc do konkretów, pachnie rzygiem, bełtem, słodową brzeczką spirytusową, wychodzi ruski szampan i estry. Smakuje również słodko, alkoholowo z potężną goryczą, kwasem. Do tego jest rozwodnione i pozostawia posmak wspomnianego rzyga i potężnego żelaza, coś na wzór Głubczyc (jednak oni są w tym niepodrabialni Xd). Gówno najwyższej klasy, jedyną zaletą jest cena i woltaż. Kto jednak przepije taką chlamydię dla tych 7,2% alkoholu? No chyba nikt. Domowe z Dupy, skończyło wykopane na chodniku.
2019-12-07 23:38:03
Łomża Ciemneawatar
matiwi
starstarstarstarstar
Łomża Ciemne
Bardzo dobra Łomża w wersji Schwarz. Jestem naprawdę miło zaskoczony. W zapachu za dużo to nie wyczułem. Ale w smaku jest i nuta palonego i ciekawą goryczka i miód też czuć. Piana bardzo ładna a na ściankach szkła ładny lacing. Brawo Van Pur, oby za jakiś czas smak się nie popsuł.
2019-12-07 23:31:04
Łomża Miodoweawatar
aboubakar
starstarstarstarstar
Łomża Miodowe
Potężne passerati na to. Ja kompletnie nie rozumiem fenomenu miodowych piw. W zapachu tylko i wyłącznie chemiczny, przesłodzony miód, który aż odrzuca. Smakuje podobnie, w piździec słodkie, chemiczne, na końcu wychodzi kwach. W tym nie czuć w ogóle piwa, tylko ulep miodowo-cukrowy, który jest nie do przejścia. Wygląd mocno średni, zero piany, etykietka też taka nijaka. Oceniając jakiś czas temu Perłę Miodową, napisałem, że Łomża powinna mieć mniej wad. Niestety, to jest to samo gówno. Mulące, męczące, przesłodzone. Żałosne. Oby trend na takie piwa szybko ustąpił. Ja tego na pewno więcej nie kupię.
2019-12-07 23:30:22
Gloger Bosa Rosaawatar
pabulons
starstarstar
Gloger Bosa Rosa
Czuć smak i zapach dojrzałej i słodkiej żywicy. Piwo gorzkawe, ale i słodkawe podczas przełykania, bardzo ciekawie zbilansowane smaki. Polecam!
2019-12-07 23:05:59
Za Miastem Pogoda Duchaawatar
nietzsche
starstarstarstarstar
Za Miastem Pogoda Ducha
To prawda, ono smakuje jak strong lager, ale w przypadku dubla to raczej nie za dobrze
2019-12-07 23:02:23
Wilk Tropical El Dorado IPAawatar
Amciakpiwosz
starstarstarstarstar
Wilk Tropical El Dorado IPA
Proszę Panu/Panie! Klasyczny błąd interpunkcyjny polegający na braku wstawienia przecinka/przecinku pomiędzy wyliczanymi informacjami. Jedynka!
2019-12-07 23:02:10
Za Miastem Pogoda Duchaawatar
nietzsche
starstarstarstarstar
Za Miastem Pogoda Ducha
Myślę, że Za miastem trochę się zapędził w kozi róg z tymi zwierzątkami ze stocka. Chcieli tanią identyfikację wizualną to takie są tego efekty. Wiewiórka jako dubbel?
Wygląd: jak na dubla to trochę za jasne, bo ono jest zaledwie bursztynowe, w dodatku głównie dlatego, że jest lekko zmętnione, piana na alibi, z pół centymetra, lacing żaden
Zapach: karmel, karmel, karmel i chyba chmiel, coś zielisto-kwiatowego, no nie pachnie jak
Smak: Jest wodniście w opór, poza tym nie jest gładkie, jest mineralne, dubla belgijskiego szanuję za to, że przy tak mocnym odfermentowaniu ma ciało i gładkość, a to to kolejny polski przebieraniec w dodatku marny, czuć karmel, cukier, może odrobinę suszonych owoców, fenolowości Belgijskiej zero
2019-12-07 23:00:39
ocen piwo
© ocen-piwo.pl 2017

Dane producenta / importera

Browar Kormoran Sp. z o.o.

Dane kontaktowe niedostępne.



Jesli jesteś zainteresowany(a) publikacją wizytówki tego producenta / importera napisz do nas za pomocą formularza kontaktowego.

Znalezione produkty dla Browar Kormoran Sp. z o.o.

 
1
2
3
 ... 
7
 
Kormoran Astus Malum
Kormoran Astus Malum
Kormoran Astus Malum
% alk. 11.5
Blg 26.0
Uwarzone przez Browar Kormoran.
W krainie lasów i jezior zakończono obchody roku dziękczynienia. Uraczony i uradowany wybitnymi trunkami Mistrza Piwowara lud, powrócił do swych codziennych zajęć. Życie toczyło się niespiesznie i wtedy… wkradła się Nuda!
Dawno już piwowar nie zaserwował nowego trunku, a lud zaczął szemrać, że Mistrza Piwowara opuściła wena. Piwowar jednak nie zasypiał gruszek w popiele, a właściwie to nie gruszek… ale po kolei.
Nuda – podstępna i zwodnicza żmija – pełzała po królestwie lasów i jezior niczym cień, siejąc marazm i zwątpienie. A i mądry władca popadł w smutek, bo wiedział, że szczęśliwy lud to siła i dobrobyt całego królestwa.
Wezwał przeto piwowara i rozmówił się z nim w cztery oczy. Piwowar wyjawił władcy, że już od dłuższego czasu pracuje nad trunkiem, którego przepis onegdaj zdradził mu druid z Mrocznej Wieży. Krążyła bowiem legenda, że gdy do królestwa wkradnie się Nuda, pokonać ją będzie mógł tylko napój, który jest bardziej podstępny od niej. Nie zdążył jednak ukończyć prac przed przybyciem Nudy.
Do uwarzenia trunku potrzeba było składników znamienitego słodowego piwa oraz niemal tyle samo soku z jabłek, a tych – najlepszych na świecie – było w królestwie pod dostatkiem. Druid jednak nie zdradził ostatniego składnika, który harmonijnie spajał smak piwny ze smakiem cydrowym tak, aby żmija Nuda zechciała się go napić z zachwytem. Na tym bowiem polega magia tego trunku, że każdy piwowar, który spróbuje go uwarzyć, sam musi znaleźć ów składnik.
Nuda gardziła więc uwarzonymi graff’ami i panoszyła się z coraz większą zuchwałością. I gdy już marazm ogarnął królestwo niemal całkowicie, na domiar złego nad królestwo nadciągnęła burza jakiej nie widzieli najstarsi mieszkańcy. Nawałnica powalała drzewa, a pioruny nie oszczędziły nawet dębu stojącego przed zamkowym browarem.
Nazajutrz, gdy piwowar wszedł do pracowni, ujrzał rozgardiasz i wyłamane okna… ale jednocześnie urzekł go pewien specyficzny zapach. Na stole był rozlany z przewróconego dzbanu graff, przyprószony przypalonymi od uderzenia pioruna wiórami dębu. Był już pewien, że tego właśnie szukał! Zabrał się więc czym prędzej do pracy, aby uwarzyć graff’a przyprawionego opiekaną dębiną, o potężnej, imperialnej, ale ukrytej mocy.
Gdy trunek był już gotowy, okazał się tak pyszny i podstępnie „niewinny”, że skuszona Nuda zakradła się do pracowni piwowara i łapczywie piła, aż rozpłynęła się w błogości szybciej niż się pojawiła. Tak oto „jabłko” skusiło żmiję.
Potężny eliksir o zwodniczej lekkości i kompozycji, w której elementy piwa i cydru połączyły delikatne nuty wanilii, cynamonowej pikanterii i dębowej taniczności, przywołując na myśl świeżą szarlotkę, zyskał miano ASTUS MALUM …z ostrzeżeniem, że to podstępny trunek!

Astus Malum to imperialny graff z opiekaną dębiną.
Od razu po otwarciu butelki Astus Malum do nosa dobiegną zapachy, które utwierdzą pijącego, że ma do czynienia z piwem buchającym wręcz owocowością. Jednak owocowość ta nie od razu można rozpoznać, jako jabłkową. Mnie osobiście zapach ten kojarzy się najbardziej z jesiennymi jabłkami, które mama posypywała cukrem waniliowym i cynamonem, a następnie zapiekała się w kruchym cieście. Pamiętam, gdy zaraz po wyciagnięciu takiego jabłka z piekarnika można było rozłupać przypieczone ciasto, by w chwili pokój wypełnił się aromatem śmietankowego ciasta, jabłek, delikatnej karmelowości spieczonego cukru, a przed wszystkim cynamonu i wanilii.
Owocowa bomba aromatu będzie atakować nos także po przelaniu piwa do szkła. Wówczas poza wspomnianymi aromatami poczujemy dojrzałe brzoskwinie i białe porzeczki. Samo piwo ma przyjemny żółto-pomarańczowy kolor nieodparcie przypominający sok jabłkowy. Piana graffa jest obfita, el wyjątkowo nietrwała. Wysoki ekstrakt oraz znaczny udział soku jabłkowego nie pozwalają na to, żeby piana cieszyła oko.
Smak Astus Malum znów przypomina pieczone w cieście jabłka. Słodowa, biszkoptowa, a nawet delikatnie karmelowa baza jest doskonale wypełniona jabłkowymi – cydrowymi elementami. Może nawet moment, w którym graf wypełnia usta można porównać do szarlotki, gdzie na kruchym cieście położona jest gruba warstwa kwaskowatych jabłek, która delikatnie przykrywa delikatnie skarmelizowana beza. To wszystko jest właśnie w tym piwie – słodycz, kwaskowatość, słodowość i owocowość. Wszystko pełne smaku, oleiste, ale przez wytrawność jabłek i cydrowe musowanie zdecydowanie lekkie, rześkie i bardzo pijalne.
Nasza szarlotka w płynie zmienia się z każdym łykiem… Pita chłodna, zaraz po przelaniu do szkła wydaje się lekka, kwaskowata i słodowym finiszem. Wraz z kolejnymi łykami na czoło wysuwają się cechy piwne – słodowe i oleiste, natomiast cechy wnoszone przez jabłka stają się doskonałym pejzażem smaku, po którym cechy piwa płyną niczym chmury. To właśnie z czasem lekki, rześki, owocowy graf staje się produktem dojrzałym, szlachetnym i wyraźnie idącym w kierunku szlachetnych, wyleżakowanych calvadosów.
Ta doskonała ewolucja smaku jest głównie zasługą długiego leżakowania Astus Malum z kostkami opiekanej dębiny. To właśnie cechy wnoszone przez dębinę są niczym bryza, która wpierw przynosi orzeźwienie (podkreślając owocowość graffa), a następnie jest w stanie przygnać „obłoczki” waniliowych i dębowych aromatów doskonale uszlachetniających i zaokrląglających piwo pokazując jego złożoność, wielopłaszczyznowość i skrywaną za musowaniem moc.
[opis Pana Pawła Błażewicza, za oficjlaną stroną internetową producenta]

comments Komentarze: 1    oceny Średnia ocena: 8/10
Dodał: Barcelonismo - 2019-11-21 11:37:28
Kormoran Apa Session
Kormoran Apa Session
Kormoran Apa Session
% alk. 2.8
Blg 9.0
ulubione: 2
Piwo uwarzone przez Browar Kormoran z Olsztyna.

Nazwa tego piwa to kwintesencja tego, co można się po nim spodziewać.
Przywita Cię zdecydowany aromat chmielu Citra o cytrusowo-iglastym profilu z delikatnymi owocowymi estrami. Gdy nalejesz je do szklanki, ujrzysz jasno-słomkowe piwo, z delikatną opalizacją, wynikającą z sowitego chmielenia na zimno. Przykryje je drobna, biała, trwała piana…
Smak to kwintesencja pijalności! Delikatna słodowość doskonale kontrowana jest przez cytrusową chmielowość Citry. To ona decyduje o walorach aromatyczno-smakowych tego piwa. Wyraźnie zaznaczona, lecz nienachalna goryczka i średni poziom nagazowania, kuszą do sięgnięcia po kolejny łyk.
Piwo jest rześkie, odświeżające, chmielowe, przy czym nieprzesadnie goryczkowe. Zawartość alkoholu na poziomie 2,8% czyni zeń synonim pijalności i piwnej przyjemności!
Stworzone, by gasić pragnienie, celebrować czas spędzany ze znajomymi, czy najzwyczajniej cieszyć się latem!

Piwo górnej fermentacji, pasteryzowane, niefiltrowane
Składniki: woda, słód jęczmienny jasny, słód jęczmienny ciemny, chmiel (Citra, Chinook PL), drożdże
Barwa: słomkowa
Dostępne w butelkach bezzwrotnych o pojemności 500 ml.
Termin przydatności do spożycia: 91 dni

comments Komentarze: 2    oceny Średnia ocena: 6,5/10
Dodał: Piwosz92 - 2019-07-24 20:33:45
Kormoran Rosanke 2019
Kormoran Rosanke 2019
Kormoran Rosanke 2019
% alk. 2.7
Blg 10.0
Piwo uwarzone przez Browar Kormoran z Olsztyna. Jest to piąta odsłona Rosanke w wykonaniu Kormorana.

Rosanke to pruskie piwo historyczne. Warzyli je warmińscy i mazurscy chłopi, by mieć czym gasić pragnienie w czasie żniw. Szczególny, „roboczy” charakter tego piwa pozwalał „gotować” je latem, poza wyznaczonymi prawem terminami. Rosanke miało krzepić w czasie prac polowych, zachowując lekkość i dając orzeźwienie. Od kilku lat wspólnie z piwowarami domowymi staramy się przypominać o tym lokalnym piwie i jego historii.
Autorem receptury Rosanke 2019 jest Ireneusz Misiak, zwycięzca kategorii w VI Warmińskim Konkursie Piw Domowych 2018. Jego interpretacja stylu skupia się na przednówkowym i gospodarczym charakterze piwa pruskich chłopów. W recepturze pojawiają się więc takie składniki jak wędzony słód, mięta, kwiat czarnego bzu, czy ziele kurdybanka. W efekcie Rosanke 2019 to piwo o głębokiej miedzianej barwie, złożone, pełne, dość gęste i zbalansowane. Piwo ma zdecydowanie słodowy profil, uzupełniony ziołowymi nutami, szczyptą estrów i aromatem dymu.

Piwo górnej fermentacji, pasteryzowane, niefiltrowane
Składniki: woda, słód jęczmienny ciemny, słód żytni, słód wędzony, słód pszeniczny, słód owsiany, płatki owsiane, jałowiec, mięta, kwiat czarnego bzu, kurdybanek, drożdże
Barwa: ciemno-miedziana
Dostępne w butelkach bezzwrotnych o pojemności 500 ml.
Termin przydatności do spożycia: 91 dni

comments Komentarze: 5    oceny Średnia ocena: 7,64/10
Dodał: Piwosz92 - 2019-06-24 12:21:23
Kormoran Lekki
Kormoran Lekki
Kormoran Lekki
% alk. 4.5
Blg 11.0
ulubione: 2
Piwo uwarzone przez Browar Kormoran z Olsztyna.

Nie ma to jak klasyczny, lekki lager sączony w dobrym towarzystwie! Otwierasz butelkę i nalewasz do szkła złote, delikatnie opalizujące, niefiltrowane piwo, które pokrywa się gęstą, białą, drobno-pęcherzykową pianą. Czujesz chmielowy, klasyczny aromat – ziołowy z nutami kwiatów, z delikatnie przebijającą się nutą biszkoptowego słodu. Jego smak to kwintesencja klasycznej piwnej pijalności. Pije się lekko, jest półpełne w smaku, rześkie, przyjemnie musujące, o średniej, miłej goryczce. Dobrze schłodzone, to synonim świeżości. Dzięki sowitemu chmieleniu na zimno Marynką, piwo zyskało nowy wymiar – chmielową świeżość z nieznacznie podniesioną goryczką. Doskonały stopień odfermentowania w połączeniu z niskim ekstraktem i chmieleniem na zimno sprawia, że piwo jest po prostu smaczne i bardzo pijalne.
Kormoran Lekki to kwintesencja piwa do towarzystwa.

Piwo jasne, pasteryzowane, niefiltrowane
Składniki: woda, słody jęczmienne, chmiel, drożdże
Barwa: słomiana
Dostępne w butelkach bezzwrotnych o pojemności 500 ml.
Termin przydatności do spożycia: 91 dni

comments Komentarze: 6    oceny Średnia ocena: 7,57/10
Dodał: Piwosz92 - 2019-06-06 16:59:57
Podróże Kormorana Brut American Lager
Podróże Kormorana Brut American Lager
Podróże Kormorana Brut American Lager
% alk. 7.5
Blg 14.5
ulubione: 1
Uwarzone przez Browar Kormoran.
Podróże Kormorana – Brut American Lager to piwo, w którym skupiliśmy się na trzech jego cechach: wytrawnej pijalności (brut), którą zawdzięczamy wysokiemu stopniu odfermentowania, amerykańskim charakterze (american) – uzyskanym przez sowite aromatyczne chmielenie chmielem Citra i czystości profilu (lager), który jest zasługą niespiesznej pracy drożdży dolnej fermentacji.
Z brzeczki o ekstrakcie 14,5 blg uzyskaliśmy 7,5% alkoholu. Odfermentowanie praktycznie całego ekstraktu sprawiło, że Brut American Lager jest piwem cechującym się wysoką pijalnością. Natomiast wysoka – jak na ekstrakt początkowy – zawartość alkoholu sprawia, że chmielowość zyskuje wyjątkową cytrusową rześkość, bez potęgowania odczucia goryczki.
Brut Amercian Lager to klasyka piwowarstwa – żadnych dodatków. To genialne w swej prostocie złożenie czystego lagerowego profilu, owocowej zwiewności aromatu amerykańskiego chmielu i wytrawności, która obie te cechy uszlachetnia i wnosi na wyższy poziom.
Jeżeli chcesz napić się piwa, które oferuje wybitną pijalność lagera, a jednocześnie czaruje zwiewnością aromatu amerykańskiego chmielu, sięgnij po Podróże Kormorana – Brut American Lager – to piwo, które trafi w Twoje gusta!
[opis za oficjalną stroną internetową producenta]

comments Komentarze: 6    oceny Średnia ocena: 7,76/10
Dodał: Barcelonismo - 2019-02-13 08:42:35
Kormoran Cornus Lupus
Kormoran Cornus Lupus
Kormoran Cornus Lupus
% alk. 10.5
Blg 36.6
Uwarzone przez Browar Kormoran.
Cornus Lupus, czyli Boil Down Baltic Porter z dereniem – przepotężne piwo o ekstrakcie 36,6 blg i 10,5% alkoholu.
Tak wysoki ekstrakt osiągnęliśmy za pomocą odparowania brzeczki. Gotowanie trwało rekordowe 24 godziny, dzięki czemu uzyskaliśmy efekt karmelizacji w kotle i bardzo intensywny aromat i smak. Dereń dodaliśmy jako całe owoce i leżakował z piwem. Stanowi kontrę dla jego słodyczy i zaokrągla smak. Piwo leżakowało 2 lata!
Cornus Lupus jest prawdopodobnie pierwszym w Polsce piwem zagęszczonym przed fermentacją.

A było to tak…
Pewnego razu do krainy lasów i jezior zawitał stary, wędrowny pieśniarz – mędrzec jakich już niewielu. Odwiedzał krainę raz do roku, wszyscy doskonale go znali i wyczekiwali wieczornych gawęd. Gdy zebrani zasiedli przy ogniu, palce pieśniarza uderzyły w struny lutni, popłynęła prastara, zapomniana opowieść…
„Dawno, dawno temu, krainę lasów i jezior strzegł wilk o czarnym umaszczeniu. Strzegł mieszkańców przed szarlatanami, którzy próbowali zmącić ich umysły. Podstępnie kusili towarami, którymi tylko oni władali, a które to doprowadzały do zapomnienia tradycji ojców. Żądali przy tym za nie sowitej zapłaty. Wilk pojawiał się jak zjawa, gdy tylko trzeba było strzec tradycji krainy. Wystarczyło, że przechadzał się wśród ludzi, a mądrość przodków odżywała na nowo.
Szarlatani jednak wymyślali coraz to zmyślniejsze sposoby uwodzenia. Wilka dawno nikt nie widział, a wielu nawet o nim zapomniało. Jedynie nadworny druid był zaniepokojony. Wiedziony złym przeczuciem, udał się przeto do lasu. Odnalazł wilka godzonego sztyletem w bok! A życia w nim było już niewiele…
Czym prędzej zaczął zbierać zioła, korzenie, owoce i zabrał się do przyrządzania magicznego wywaru mocy. Nie zmrużywszy oka, gotował wywar przez całą dobę, uzyskując moc tak wielką, że niejednego śmiertelnika mógł odprawić na drugą stronę snu. Na koniec dodał tajemniczych czerwonych owoców, które zespoliły wszystkie moce wywaru w harmonijnym współdziałaniu.
Podał wywar wilkowi. Dwie doby wilk spał jak nieżywy, by powstać niczym feniks z popiołów. Gdy zaczął na nowo przechadzać się wśród ludności, pamięć i mądrość przodków wróciła i nastąpiło opamiętanie. Szarlatani umknęli z krainy zanim gniew mieszkańców zdążył zwrócić się ku nim. Wilk po dziś dzień strzeże tradycji krainy.
Taka to moc drzemie w rodzimych plonach ziemi. Swego nie znacie…” Tymi słowami zakończył pieśń. „To ten wilk widnieje w herbie waszego znamienitego Porteru” – dodał cicho i udał się na spoczynek.
Wśród słuchających był i królewski piwowar. Natchniony pieśnią, czym prędzej udał się do warzelni i zaczął coś gotować… i gotował przez całą dobę, aż zmorzył go sen. Kolejnego dnia przechadzał się po królewskich ogrodach, wzdłuż żywopłotów… z czerwonymi owocami! Czy to możliwe abyśmy wszystko czego nam trzeba mieli tak na wyciągnięcie ręki?! Kolejny raz przeczucie go nie zawiodło.
Tak oto powstał przepotężny porter bałtycki, gotowany przez dobę, którego moc osiągnęła ponad 36 miar słodyczy, złagodzona przez uzdrawiającą i cierpką moc derenia. „Swego nie znacie…” – wspomniał piwowar uśmiechając się do siebie. A najnowsze, wybitne dzieło, otrzymało imię CORNUS LUPUS… ku pamięci o tradycji.
[opis producenta]

comments Komentarze: 3    oceny Średnia ocena: 7,64/10
Dodał: Barcelonismo - 2019-01-16 08:08:57
Kormoran Imperium Prunum Esencja 2019
Kormoran Imperium Prunum Esencja 2019
Kormoran Imperium Prunum Esencja 2019
% alk. 11.0
Blg 26.0
ulubione: 2
Uwarzone przez Browar Kormoran.
Esencja z piwa Imperium Prunum wersji 2019 roku. Dostępna w ilości tylko 240 butelek i sprzedawana tylko w browarze w piątek 18 stycznia 2019 w cenie 35 zł za butelkę.

comments Komentarze: 6    oceny Średnia ocena: 8,6/10
Dodał: Barcelonismo - 2019-01-14 07:49:07
Kormoran Porter Warmiński Leżakowany 21 Miesięcy
Kormoran Porter Warmiński Leżakowany 21 Miesięcy
Kormoran Porter Warmiński Leżakowany 21 Miesięcy
% alk. 9.0
Blg 21.0
ulubione: 2
Uwarzone przez Browar Kormoran.
Specjalna wersja piwa Porter Warmiński leżakowana nie jak zwykle 21 tygodni, tylko 21 miesięcy. Dołączona do zestawu z kieliszkiem degustacyjnym i czwartą warką Imperium Prunum.

Tymczasem w czeluściach zamkowych piwnic po cichu leżakował PORTER WAMIŃSKI – duma piwowarów z krainy lasów i jezior. Piwo warzone według niezmiennej receptury od 10 lat. Trunek tak znamienity, że zdobył uznanie nie tylko w całej krainie, ale i daleko za jej granicami.
W krainie Germanów dwukrotnie został uhonorowany tytułem European Beer Star. W krainie Rusów po trzykroć zdobywał laury podczas Gwiazdkowej Porterowej Degustacji. Wielokrotnie nagradzany w znamienitych rodzimych turniejach m. in. podczas Chmielaków Krasnostawskich, Otwartego Konkursu Piw Gali Browarników oraz Plebiscytów na Piwo Roku Browar. biz. Zyskał prawo posługiwania się insygniami Jakość Tradycja oraz Certyfikatem Dobry Produkt.
Siłą bowiem Porteru Warmińskiego jest długi okres leżakowania. W zakątku zamkowych piwnic powstaje trunek treściwy o wyjątkowym, aksamitnym smaku, głębokim kolorze i wspaniałym aromacie. A i klaruje się sam, bez pomocy maszyn.
Tym razem jednak piwowar, nic nikomu nie mówiąc, zachował jedną beczkę znacznie dłużej niż zwykle. Znacznie…
Zgodnie z tradycją obowiązującą w krainie, piwo leżakuje tyle tygodni, ile ekstraktu uzyskane jest ze słodu. Beczka, którą piwowar zachował, leżakowała tyleż miesięcy! Przeto po 21 miesiącach została wydobyta z zamkowych piwnic, by jako kolejny trunek posłużyć do wzniesienia toastu w roku dziękczynienia… za pomyślność!
[opis za oficjalną stroną internetową producenta]

comments Komentarze: 5    oceny Średnia ocena: 8,57/10
Dodał: Barcelonismo - 2018-12-15 12:48:16
Kormoran Terra Donum
Kormoran Terra Donum
Kormoran Terra Donum
% alk. 10.5
Blg 28.0
ulubione: 4
Piwo uwarzone przez Browar Kormoran z Olsztyna. Było leżakowane przez 20 miesięcy. Premiera odbyła się 12 października 2018 roku.

Zapadł zmrok. Płomienie w kamiennym kominku rozświetlały komnatę ciepłym światłem, mieniąc się na kamiennych ścianach i snując długie cienie po dębowej podłodze. Piwowar kroczył z kąta w kąt. Nie mógł spać, coś go trapiło…
Zbliżały się obchody Roku Dziękczynienia i dawno już uradzili z władcą krainy lasów i jezior, że najlepszym trunkiem, jakim można uczcić tak ważne obchody będzie braggot – piwo na miodzie. I choć leżakujące od roku w piwnicach zamku piwo, było uwarzone na wyjątkowo aromatycznym miodzie gryczanym i zbliżało się do szczytu swojej doskonałości, to piwowar nie mógł zasnąć.
Wspominał o pnączach „chmielu zapomnienia” oplatającego niegdyś królestwo i gdy już wszyscy tracili nadzieję, o powrocie jednego ze śmiałków ze sławetną Suską Sechlońską. I o tym co się wydarzyło, gdy najedli się nią po odsączeniu z piwa… Na chwilę się uśmiechnął. Przypomniał sobie też o gadzinie kwaszącej piwa, która po wypiciu barley wine’a z jarzębiną zmieniła się w jemiołuszkę… a potem jak upolował ją kot ;-)
W braggocie jednak brakowało magicznego składnika, który oczarowałby najbardziej wymagające podniebienia.
Nazajutrz o świcie wybrał się na przechadzkę poza mury zamku. Nic tak nie odświeża umysłu, jak przyroda ziemi mlekiem i miodem płynącej. Snuł się tak aż do południa, kiedy to skwar sierpniowego słońca nakłonił go do odpoczynku.
Zauważyli go pracujący w polu chłopi i zaprosili na posiłek. Chętnie zatem do nich przystał. Zaciekawionym opowiedział, co go tak trapi. Chłopi jednak na warzeniu piwa się nie znali, toteż niewiele mogli pomóc. Życzliwie poczęstowali chlebem z miodem i dali do popicia prażoną z cykorią kawę zbożową. Gdy piwowar wziął kęs i popił kawą… To był ten smak! Zerwał się z miejsca, podziękował serdecznie i ruszył w drogę powrotną.
Nadal jednak był niespokojny. Przeczuwał bowiem, że w piwie tak mocnym, przepełnionym słodyczą i aromatem miodu, o oleistej pełni, dodatek kawy zbożowej może nie wystarczyć.
Dochodząc do zamku jego wzrok przyciągnęły kobiety zbierające owoce czarnego bzu na nalewki. O ironio! Podobnie jak owoce jarzębiny nadają się do jedzenia po przemrożeniu, tak owoce czarnego bzu tracą truciznę po przegotowaniu. To był znak. Był już pewien, że cierpki sok z czarnego bzu złagodzi oleistą słodycz piwa… i się nie mylił…
Tak oto powstał wyjątkowy braggot z czarnym bzem i kawą zbożową, którym wzniesiono pierwszy toast Roku Dziękczynienia. Za powodzenie, za obfitość, w podziękowaniu matce naturze za hojne dary jakimi obdarza krainę. A nazwa jego to TERRA DONUM.
Terra Donum to braggot. Ale czym jest braggot?
Historycznie to połączenie miodu pitnego i piwa. Tylko tyle i aż tyle. Styl ten nie ma sztywnych ram jak inne style. Baza piwna może tu być dowolna, co daje szerokie pole do interpretacji. Można spierać się czy braggot to jeszcze piwo, czy już miód pitny, tym bardziej, że braggoty mogą powstawać również w innych procesach niż browarnicze (np. mieszanie) i mogą mieć powyżej 50% miodu. My jednak warzymy piwa, dlatego Terra Donum to zdecydowanie piwo.
Jak we wszystkich braggotach pierwsze skrzypce gra tu miód. W zasypie (jeżeli można tak powiedzieć) użyliśmy 33% naturalnego, aromatycznego miodu gryczanego. Bazę piwną można określić jako subtelnie palony czy wędzony barley wine. Jest słodki w sposób charakterystyczny dla gryczanego miodu. Aby jednak złagodzić jego ciężkość, pracowaliśmy nad dodatkami, które skontrują i urozmaicą słodycz tego piwa. Po raz pierwszy zdecydowaliśmy się zastosować 2 dodatki: kawę zbożową i czarny bez.
W zapachu, gryczany miód złamany jest palonością kawy zbożowej. W trzecim planie pojawiają się owocowe akcenty z czarnego bzu.
A jak smakuje? Dodana na leżakowaniu kawa zbożowa wnosi akcenty zbożowej paloności, a zawarta w niej prażona cykoria urozmaica jej przyjemną goryczkę. Owoce czarnego bzu z kolei kontrują słodycz swoją kwaśnością czy nawet cierpkością. Oba dodatki spowodowały, że piwo zdecydowanie zyskało na pijalności.
Na finiszu to właśnie kwaskowość i paloność z dodatków odcina miodową słodycz, zachęcając do kolejnego łyku. Niczym magia… wszak historycznie braggot był magicznym napojem w kulturach Skandynawii, Wysp Brytyjskich czy Bałtów.
Piwo jest koloru brunatno-burgundowego, prawie nieprzejrzyste, pod światło można dostrzec rubinowe przebłyski. Ze względu na moc i konsystencję piwa, kremowa piana jest znikoma i szybko redukuje się do obrączki towarzyszącej do końca degustacji.
Cała kompozycja jest wybitnie deserowa, degustacyjna, rozgrzewająca od środka… niczym najlepsza, wykwintna nalewka. Płyn aksamitnie rozlewa się w ustach zachwycając swoja pełnią i złożonością smaku i aromatu… magicznie…

Piwo górnej fermentacji, niefiltrowane, pasteryzowane
Składniki: woda, słód jęczmienny jasny, miód, słód żytni, słód jęczmienny ciemny, słód wędzony, owoce czarnego bzu, kawa zbożowa, chmiel, drożdże
Barwa: brunatno-burgundowa
Dostępne w butelkach bezzwrotnych o pojemności 375 ml, zapakowanych w specjalnych kartonach.
Termin przydatności do spożycia: 1 rok

comments Komentarze: 7    oceny Średnia ocena: 8,06/10
Dodał: Piwosz92 - 2018-10-06 08:48:29
Kormoran 1 na 100 Pigwowiec i Miód
Kormoran 1 na 100 Pigwowiec i Miód
Kormoran 1 na 100 Pigwowiec i Miód
% alk. 1.0
Blg 8.5
ulubione: 13
Piwo o smaku pigwowca z miodem uwarzone przez Browar Kormoran z Olsztyna. Jest to drugie piwo z serii 1 na 100.

1 na 100 Pigwowiec i Miód to niefiltrowane piwo górnej fermentacji z bogatym dodatkiem miodu i soku z pigwowca. Jest w nim wszystko co pokochaliście w 1 na 100 Lite APA – pełnia smaku i niska zawartość alkoholu. Tym razem jednak jeszcze bardziej skupiliśmy się na letnim orzeźwieniu!
Dzięki dodaniu naturalnego soku z pigwowca (od plantatora spod Kazimierza Dolnego) i naturalnego miodu (od zaprzyjaźnionego pszczelarza z Warmii i Mazur) uzyskaliśmy lekkie, niskokaloryczne piwo w stylu Fruit&Honey Ale. Zachowując piwny charakter przypomina letnią lemoniadę z delikatną słodyczą i rześkim kwaśnym charakterem pigwowca. Piwo, mimo swej lekkości, jest pełne w smaku, a jego wyjątkowo orzeźwiający charakter z pewnością przysporzy mu zwolenników zarówno wśród lubiących piwo mężczyzn, jak lubujących się w radlerach kobiet.
1% alk. – 100% pełni smaku, orzeźwienia, naturalności, satysfakcji… Idealne na upalne dni, tym razem w wydaniu Fruit&Honey.

Piwo górnej fermentacji, pasteryzowane, niefiltrowane
Składniki: woda, słody jęczmienne (jasne i ciemne), słody żytnie (jasne i ciemne), słód pszeniczny, naturalny miód (3%), naturalny sok z pigwowca (2,4%), chmiel, drożdże
Barwa: jasna pomarańczowa, mętne
Dostępne w butelkach bezzwrotnych o pojemności 500 ml.
Termin przydatności do spożycia: 91 dni

comments Komentarze: 24    oceny Średnia ocena: 7,86/10
Dodał: Piwosz92 - 2018-08-04 08:56:22
 
1
2
3
 ... 
7
 
wykonanie choruzy.pl © 2010