Browar Jana Lady M
Browar Jana Lady M
Browar Jana Lady M
Mint IPA
% alk. 6.2
Blg 14.0
brak kodu


Browar Jana nie produkuje lecz tworzy piwo. Browar Jana to nie fabryka to rzemieślnicza kuźnia smaku. Browar Jana to nie zakład ludzi to grupa ekspertów i pasjonatów piwowarstwa. Browar jest inicjatywą rodzinną gdzie tradycja i właścicielskie podejście przekłada się wszystkie procesy działalności firmy. Nazwa browaru bezpośrednio nawiązuje do źródła rzeki Warty. To właśnie z Zawiercia z kapliczki ŚW. JANA wypływa trzecia rzeka w Polsce. Pokłady tej Jurajskiej wody napędzają zarówno rzekę jak i nasz Browar. Tyle o browarze, napis na etykiecie głosi: Mój miły, witaj w moim zielonym świecie! Oszołomię Cię chmielem i ukoję odrobiną mięty. Od tej zieloności zawiruje Twój świat i zostaniesz ze mną na zawsze! Oplotę Cię moim bluszczem, szepnę do ucha historię kilku słodów. . . Zostaniesz? Na kolację?. . . Ze śniadaniem? Poczuj miętę do Lady M.
Piwo wypuszczone przed długim weekendem majowym, ma być letnią, orzeźwiającą wariacją na temat IPA.

Składniki: woda; słód: Pale Ale; chmiele: Chinnok, Citra, Simcoe; drożdże: US-05; dodatki: mięta.
Piwo pasteryzowane, niefiltrowane.
Sugerowana temperatura serwowania 8-12°C.
Szkło: IPA glass.
Dostępne w bezzwrotnej butelce o pojemności 500 ml.
Dodał: jando - 2016-05-27 20:40:57

Oceny

Użytkownicy 7,07 / ilość: 14
Goście 9 / ilość: 4
średnia 7,5/10 / ilość: 18

Oceń piwo

Wygląd:
Zapach:
Smak:
Ogólna ocena:

Komentarze:

Jeśli chcesz aby komentarz był skojarzony
z Twoim kontem w serwisie - zaloguj się.
Nie masz jeszcze konta - wypełnij formularz rejestracyjny


Marianek

2017-12-31 16:36:42
Oko: kolor złoty wpadający leciutko w miedź, klarowny. Piana biała, wysoka, gęsta, trwała i zostawia ślad na szkle.
Nos: z butelki spod kapsla sporo aromatów chmielowych (cytrusowo-żywiczne). Po chwili rozwinął się aromat mięty i to bardzo mocny, wręcz jakby świeżo ściętej i zaparzonej. Ze szkła szeroka paleta aromatów: mięta, tuż za nią cytrusy i owoce tropikalne, w tle żywica i iglaki.
Smak: bardzo wytrawne z bardzo dobrą, krótką, niezalegająca goryczką. Na pierwszym planie cytrusy i owoce tropikalne: mandarynka, pomarańcza, słodki grejpfrut, mango, marakuja. Do tego mięta, odczuwalna pod koniec przełykania piwa. Finisz goryczkowy. Goryczka to połączenie skórki grejpfruta z żywicą
Bardzo udana IPA
Oceny tego użytkownika: 8 ( smak: 8, zapach: 7, wygląd: 9 )

Brodzisław

2017-12-30 19:20:39
Kolor miodowy, lekko zamglony. Piana jasna z drobnych i średnich pęcherzyków, opadając dziurawiła, tworząc niezbyt przyjemne dla oka bąble.
Aromat początkowo tylko miętowy, naparu z mięty nawet. Z czasem doszły do głosu nuty amerykańskich chmieli: owocowe i cytrusowe. Trochę też karmelku i biszkoptu od słodów.
W smaku jest baza słodowa z karmelkiem na czele, kontrowana miętą i goryczką cytusowo-ziołową. Goryczka intensywna, lekko zalega na języku, mięta daje uczucie ochłody i pieprzowy finisz. Całość dopina średnie do wysokiego wysycenie i nieco alkoholowa nutka (ledwie wyczuwalna!).
Całokształt wybitnie mi podszedł, ponieważ piwo przeszło na wytrawną stronę mocy.
Oceny tego użytkownika: 8 ( smak: 7, zapach: 8, wygląd: 8 )

Thesloma

2017-09-26 21:37:00
Ogólnie przeważająca wszędzie mięta , w aromacie bardzo przejmuje ale delikatnie można wyczuć delikatnie karmel , w smaku podobnie też lekki karmel i mięta wraz z cytrusami. Piwo przejęła mięta więc jeśli ktoś lubi to polecam ale z mojej strony za dużo jej , męczyła i stawało się to piwo nieprzyjemne z czasem.
Oceny tego użytkownika: 6 ( smak: 5, zapach: 5, wygląd: 5 )

oranjefan

2016-11-23 21:41:29
Aromat w butelce niezbyt intensywny, a już na pewno nie można by powiedzieć że czuć dodatek, czyli miętę... W głównej mierze jest chmielowo w postaci charakterystycznych nut dla Citry - świeże cytrusy a jednocześnie nuty iglaste/sosnowe. Jeśli mięta coś dała aromatowi, to może jedynie jakieś orzeźwiające nuty które sprawiają że aromat jest lekki, wytrawny i orzeźwiający. Przebija się też lekki słodkawy, słodowy aromat. W szkle całość pachnie jeszcze bardziej orzeźwiająco, lekko i zwiewnie, jednak w ślepo bym nie powiedział że w piwie tym została użyta mięta, choć ta lekkość, i mocne orzeźwiające nuty są na prawdę przyjemne.

Piwo o złotej barwie i delikatnej, na prawdę subtelnej opalizacji. Piana obfita, biała, zbudowana w miarę jednolity sposób. Głównie składa się z drobnych bąbelków ale są też większe oczka. Opada powoli, do dość grubego kożuszka pozostawiając gęsty przyjemny lacing na szkle.

W smaku chyba bez zaskoczeń. Wytrawnie aż do kości, lekko i orzeźwiająco, nieco goryczkowo. Wyczuwalny chmiel w postaci nut cytrusowych i delikatnie iglastych. Odnoszę też wrażenie że w końcu jest wyczuwalna mięta, której spodziewałbym się więcej po piwie z jej dodatkiem. Dodatek tej rośliny pojawia się dopiero na finishu w przełyku, w postaci bardzo orzeźwiającego, nieco "mroźnego" i miętowego akcentu. Później pojawia się średnio-wysoka trawiasto taniczna goryczka. Aftertaste podobny.

Mało tej mięty. Zdecydowanie za mało. Piwo wytrawne i w głównej mierze w moim odczuciu mimo wszystko chmielowe. Pokusiłbym się o rezygnacje z mięty a dosypanie więcej chmielu, może jakiegoś z NZ i mielibyśmy świetne, wytrawne, orzeźwiające i chmielowe West Coast IPA.
Oceny tego użytkownika: 6 ( smak: 7, zapach: 6, wygląd: 6 )
starsze »
Zobacz także:
wykonanie choruzy.pl © 2010