zamknij Zostań patronem na patronite
Birbant Klasyczny Porter
Birbant Klasyczny Porter
Birbant Klasyczny Porter
% alk. 10.2
Blg 24.5
5903240620470addbarcode
ulubione: 1


Kontynuujemy serię Birbant Klasyczny, tym razem jest to Porter Bałtycki o ekstrakcie 24,5 - no może ekstrakt trochę wyższy niż w klasyce:)
Porter bałtycki, nazywany czarnym złotem polskiego piwowarstwa, od kilku lat ma swoje święto w 3 weekend stycznia i z tej okazji pojawia się na kranach w licznych pubach. Więcej o święcie przeczytacie tu Baltic Porter Day 2018, a my chwalimy się, że w tym roku dołączamy do tej inicjatywy z naszym premierowym porterem.
Dodał: ark00 - 2018-01-12 08:42:41

oceny Oceny

Użytkownicy 8,15 / ilość: 13
Goście 7,6 / ilość: 5
średnia 8/10 / ilość: 18

Oceń piwo

Wygląd:
Zapach:
Smak:
Ogólna ocena:

Komentarze:

awatar
Jeśli chcesz aby komentarz był skojarzony
z Twoim kontem w serwisie - zaloguj się.
Nie masz jeszcze konta - wypełnij formularz rejestracyjny

awatar
Gość
awatar
Gość

2019-02-16 21:31:19
Ładna piana. Beżowa. Średnio trwała. Zapach klasyczny słodowo palony. Troche rodzynek. Smak. Pierwszy łyk i zaskoczenie. Mocny długi smak. Dość wytrawme. Oblepia usta.zostawia przyjemny elegancki smak. Bardzo mi smakuje.polecam. Ciekawy klasyczny porter.
awatar
Shinodin
starstarstarstarstar

2019-01-17 22:55:04
Piana beżowa, drobnoziarnista, wysoka na około pół centymetra, dość szybko dziurawiąca się i opadająca, skromnym wianuszkiem okalająca ścianki szkła. Barwa ciemniejsza rubinowa wręcz czarna, w miarę klarowne i przejrzyste, nieznacznie tylko zmętnione. W zapachu eleganckie nuty kawowe i czekoladowe, palone oraz lekko wędzone akcenty, suszone owoce i karmelowe aromaty, po ogrzaniu ujawnia się lekka alkoholowa woń. W smaku treściwe z wyraźnym ciemnym charakterem palonych słodów, subtelny wędzony aromat występuje w formie aftertasteu, na podniebieniu rządzi oczywiście gorzka czekolada, kawa oraz karmel, goryczka adekwatna do stylu, niezła kontra kwaskowa, całkiem dobrze zamaskowany alkohol, choć ujawnia się pod koniec degustacji, piwo przyjemnie rozgrzewa przełyk, wysycenie na średnio-niskim poziomie. Kapsel od browaru Birbant, etykieta w czarnej kolorystyce ze złotymi wstawkami, elegancko wykonana graficznie, w miarę dobrze opisana. Warka 17.01.2019. Leżakowane około roku, degustowane w dzień daty spożycia. Charakterny porter od Birbanta, gorzka czekolada atakuje kubki smakowe i dość długo na nich gości. Podoba mi się również palono-wędzony aftertaste, który nie jest dostępny w każdym porterze, ponadto karmelowa kontra słodowa, ciut kawy i dostajemy ciekawego przedstawiciela stylu o słusznym ekstrakcie i woltażu(a nie jest to wersja imperialna). Taką klasykę to ja lubię, brawo Birbant, zasłużona mocna 8 ode mnie. Udany leżak.
oceny Oceny użytkownika:
8 ( smak: 8, zapach: 8, wygląd: 8 )
awatar
Gość
awatar
Gość

2018-04-07 06:33:52
Jakiś debil w gościach dał 1 / 1. Jeszcze długo to zaniży średnią.
***
Klarowny, ciemny rubin. Piana drobniutka, sztywna na dwa palce. Obłędny lacing.
Aromat: śliwki, praliny, rodzynki, likier.
Smakuje jak ? może później. Najpierw idzie odczucie gestości, aksamitu i rozgrzewania. Alkohol jest obecny w pierwszym już łyku. Ale to wyłącznie przyjemne rozgrzewanie. Żadnych fuzli, czy wódy. Smaki są delikatne, jednak wyraziste: głównie deserowa czekolada, kakao, śliwki, coś jak przyprawy piernikowe, lukrecja. Trudno cokolwiek konkretnie wyłapać, bo wszystko jest gładkie, grzeczne, zbalansowane. Niskie nasycenie sprzyja pijalności. Głównym posmakiem jest chyba kakao wspomagane leciutką goryczką i palonoscią. Birbanty są skromni ? piszą klasyczny (chyba że to seria ?Birbant klasyczny?) a parametry ma chyba ten porter imperialne. Jak dla mnie jeden z lepszych porterów jakie piłem w życiu.
Ma wszystko co trzeba, a wszystko to jest optymalnie ułożone i zbalansowane. Poezja. Zasłużone 10 / 10.
awatar
oranjefan
starstarstarstarstar

2018-03-28 12:23:21
Aromat wzorcowy, budzący skojarzenia z porterami które piłem zanim poznałem cały świat piwnej rewolucji dobre 5-6 lat temu. Tzn, w aromacie głównie nuty przypiekanego pumpernikla, kawy zbożowej. Paloność tylko delikatnie zaznaczona. W tle śliwki, rodzynki. Nie ma tutaj tego czym raczą nas portery z browarów rzemieślniczych - intensywnych nut kawowych, czekolady, słodyczy. Tutaj wszystko skupia się na nutach opiekanych, przez to aromat sprawia wrażenie wytrawnego piwa, a tak nie jest.

Piwo ciemno brązowe, w szkle wręcz czarne, nieprzejrzyste, a mimo to idealnie klarowne. Bardzo ładna, gęsta i obfita pianą w kolorze jasnego beżu. Zbudowana z maleńkich bąbelków, opada powoli, pięknie zdobi szkło, długo pozostaje na powierzchni piwa.

Bardzo pełne, gładkie, pół-słodkie piwo. Wyklejające podniebienie, mocno treściwe, wręcz oleiste. W smaku znów dominuje pumpernikiel, spalona skórka od chleba, spalony karmel. Są też akcenty kawowe, palone i nuty wiśni w czekoladzie. Alkohol - bardzo subtelnie rozgrzewający w przełyku, prawie niezauważalny. Goryczka - niska w kierunku średniej. Finish i aftertaste to z kolei bardzo ciemna, gorzka czekolada. Bardzo długo utrzymujący się warto dodać.

Piwo tak klasyczne, że aż nudne można by powiedzieć. Nie mniej jednak wzorzec klasycznego porteru bałtyckiego. Takiego mniej czekoladowego, kawowego i palonego niż dzisiejsze wersje w wykonaniu browarów rzemieślniczych. Piwo pozbawione jakichkolwiek wad. Urzekające kremową pianą, gęstą i oleista faktura, słodyczą i klasycznym smakiem.
oceny Oceny użytkownika:
10 ( smak: 10, zapach: 9, wygląd: 10 )
Zobacz także:
wykonanie choruzy.pl © 2010