Artezan Babie Lato
Artezan Babie Lato
Artezan Babie Lato
% alk. 6.2
brak koduaddbarcode


Babie Lato to połączenie tradycyjnego stylu wywodzącego się z Walonii z amerykańskimi chmielami. Piwo warzone jest jako Saison, ale z wykorzystaniem chmieli: Chinook, Citra, Amarillo. Charakteryzuje się bogatą, owocową i orzeźwiającą goryczką oraz wytrawną końcówką. Całości dopełniają wyraźne korzenne nuty.
Dodał: Kizior - 2014-06-09 10:24:13

oceny Oceny

Użytkownicy 6,67 / ilość: 12
Goście 8 / ilość: 1
średnia 6,77/10 / ilość: 13

Oceń piwo

Wygląd:
Zapach:
Smak:
Ogólna ocena:

Komentarze:

awatar
Jeśli chcesz aby komentarz był skojarzony
z Twoim kontem w serwisie - zaloguj się.
Nie masz jeszcze konta - wypełnij formularz rejestracyjny

awatar
Colo93
starstarstarstarstar

2015-09-02 22:57:54
Lekkie, bardzo pijalne. Piana delikatna szybko opadająca. W aromacie wyraźnie czuć kolendrę. W smaku lekko kwaskowate. Goryczki w zasadzie brak. Przyjemne na gorące dni.
awatar
Bartekn
starstarstarstarstar

2015-07-29 00:39:46
Pite z butelki, więc barwy nie oceniam (na pewno zmętnione, pieniące się). W aromacie słodkawe nuty, dojrzałe owoce tropikalne. Smakowo rozczarowuje - czuć co prawda płatki pszeniczne i belgijskie akcenty, nawet dojrzały grejpfrut, ale również kiepsko ukryty alkohol, w moim odczuciu bardzo psujący ogólną ocenę. Amerykańskie chmiele gdzieś giną w tle, odrobinę może odznaczają się w zapachu. Wysycenie z początku wydawało mi się zbyt mocne, lecz chyba nie jest aż tak źle. W sumie bardzo przeciętne piwo.
oceny Oceny użytkownika:
5 ( smak: 5, zapach: 7, wygląd: 5 )
awatar
Stacher93
starstarstarstarstar

2015-07-26 22:27:00
Barwa: Mocno jasne złoto/żółte, wyraźnie zmętnione, nieprzejrzyste.

Piana: W kolorze białym, po nalaniu dość skąpa. Początkowo składała się z drobnych i średnich pęcherzy, jednak te szybko przerodziły się w pokaźne bąble, które błyskawicznie zaczęły pękać. Z dwucentymetrowej kołderki zrobił się niski pierścień i wątłe, minimalne wyspy pokrywające taflę piwa. Po kilku minutach nie zostaje żaden ślad po pianie. Wcześniej na szkle tworzyły się drobne, cienkie ślady, które natychmiast zanikały.

Aromat: Wyrazisty, podstawę stanowią belgijskie drożdże wraz z typową słodowością i aromatami przypraw (głównie kolendry) i podfermentowanych owoców. Zapach piwa jest świeży, orzeźwiający i rześki. Nie ma tu mowy o ciężkości, jest bardziej kwaskowy niż słodki.

Smak: Dobrze ułożony, na pierwszy plan rzuca się spora dawka drożdżowo-cytrusowej kwaskowości. Czuć cytryny i kwaskowe mandarynki. Podstawa słodowa nie jest ciążąca, co sprawia, iż piwo jest pijalne. Da się wyczuć przyjemne akcenty fermentowanych owoców, drożdżowe i przyprawowe, z kolendrą i lekką ostrością. Po fali cytrynowej kwaskowości zjawia się przyjemna, nieprzesadzona porcja słodyczy, która na koniec złamana jest nieznaczną, owocowo-fenolową goryczką. Z czasem piwo przestaje być tak pijalne jak na początku, poszczególne akcenty z każdym łykiem stają się co raz to bardziej wyraziste.

Nasycenie: Dość wysokie, może być.

Komentarz: Wysoki poziom jak przystało na Artezana. Piwo jest mocno belgijskie, lekkie, ale i treściwe. Z początku wydaje się bardzo lekkie, jednak 6% robi swoje, z każdym łykiem smak staje się bardziej ciężki. Zdecydowanie mogę przyczepić się do piany, była słaba i szybko zniknęła. Jako osoba, dla której piwa belgijskie stanowią rodzinę średnio-lubianych, oceniam to piwo bardzo dobrze. Mocne 7, może i nawet 7+, gdyby do tego doszła ładna piana dałbym 8 bez zastanowienia. Miałem te piwo w wersji butelkowej. Widzę, że zostało dodane dawno, wtedy, gdy butelki z Artezana pozostawały w sferze marzeń.
oceny Oceny użytkownika:
7 ( smak: 8, zapach: 8, wygląd: 6 )
Zobacz także:
wykonanie choruzy.pl © 2010